Lyrks
Lyrks
Sign In
Cover Art

Świątynia Lyrics by Anatom

Atomistyka

2016

[Zwrotka 1]
Siemasz braciszku, życie nam ucieka, prawda
Leci na turbo, jak gumy z dzieciństwa, na pewno też to ogarniasz
To były czasy liceum, gdy ja grałem rap, a ty chciałeś go nagrać
Ja, Ty i paru kolegów, rozmowa poważna
Pamiętasz to? Bracia na zawsze w zajawce jak Method i Red
Dwa jawne gówniarze co marzą o rap grze jak Method i Red
Pamiętasz to? Do rana w aucie freestyle, patenty na tekst
Każdy miał w sobie kilogramy pasji, bez grama substancji co zmieniła rzecz
Gdzieś to zniknęło w oparach, widzę przez mgłę, idę gdzieś, nie idziesz ze mną już nie
Ja wiem, że to trudna wyprawa jest
Kilka lat wstecz byśmy nagrali do tego leniwy kawałek jak piękna jest trawa
Jezus pokazał mi, że ta zabawa to grzech
I zabiera prawdziwe szczęście, a daje oszukany śmiech
I zmienia podejście do życia, zniewala i mami, tumani co dzień
I nie chcę już wracać i patrzeć jak wciąga otchłani zabiera mi cię
Ja wezmę różaniec i stanę przed matką i panem i z nimi pogadam

[Refren]
To moja świątynia, co dzień tyle pokus jest
To w niej znajdę pokój, wiem

[Zwrotka 2]
O jak tu pięknie, mój Boże
Schylam się nad twoim słowem i czuję, że jesteś, jak dobrze
Wypełniasz pokojem serce i po co mi więcej?
Nie chcę, zabierz mi wszystko, a wiary nie ruszaj
Bo wieczność jest sensem, żyć chcę w tobie, ty jesteś szczęściem
Pan dał mi wszystko bracie, wskrzesił mnie z grzechu
Pozbawił lęku, wlał we mnie czystość, bracie
To czego szukasz to na pewno jest tu
Przecież pamiętam, znam cię
Tak bardzo sobie podobni zawsze
Zlewały się horyzonty nasze
Wiem, że się boisz
Diabeł będzie bronił się strachem i kłamstwem
Będzie ci wmawiał, że to nie dla ciebie
Bo po co przesadzać?
Bardziej się boimy dobra niż zła, to cię nie zastanawia?
Najczęściej gryziemy siebie wzajemnie
Kto sobie pomaga?
Nienawiść wypiera miłość, to samozagłada
Chodź, pokażę Ci miejsce w którym zamieszkał Bóg
Po co bym mówił Ci o tym, skoro w moim przypadku to nie robi roboty
To byłby idiotyzm
Robiłeś już takie rzeczy, a się nie pomodlisz?
Daj spokój, chodź

[Refren]

[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Credits

About “Świątynia” by Anatom

Read the complete lyrics to "Świątynia" by Anatom from the album "Atomistyka" in 2016. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polski Rap, Polska, Rap.

"Świątynia" is performed by Anatom. from the album "Atomistyka" in 2016 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Świątynia", explore more songs by Anatom using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Anatom · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Świątynia" is credited to Anatom. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Świątynia" appears on "Atomistyka" in 2016.

Visit the Anatom artist page at /artist/anatom for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.


Lyrks
Lyrks

Your gateway to the world of music lyrics.

Product

Features


© 2026 Lyrks. All rights reserved.