Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Trajektoria Lyrics by Apacz

2020

Chciałbym wyminąć te wszystkie problemy
Raz jestem na wozie, raz jestem pod wozem
Wszędzie się czają te parszywe hieny
I prawie jednemu ożeniłem kosę
Jestem porywczy, wybucham jak wulkan
Tłumione emocje wciąż kipią jak magma
Kiedy się staram być opanowany
To zawsze coś psuje harmonię - standard
Kiedy jest dobrze to idę przed siebie
I nie myślę nawet o papierosie
A gdy jest źle, to cofam się w czasie
Bo nerwy sprawiają że wszystko mam w nosie
Do ideału to jeszcze daleko
I nie zaprowadzi mnie tam satelita
Szukam tej trasy na oślep, a kiedy zabłądzę
To odnajdę się na tych bitach
Jak tracę wiarę, zamykam się w sobie
I niszczę relacje jak kwaśny deszcz
Nie pytaj ziomek "co mnie ugryzło"
Bo w moim obwodzie jest za dużo spięć
Musisz przeczekać bo to nie jest proste
Nawet psycholog nie daje se rady
Rozmawiałem z egzorcystą
Ale czasami on też jest bezradny
(Więc...)
Idę ciemnym labiryntem, niosę nić Ariadny
Staram się robić tak, żeby nigdy nie być stratny (Nie!)
Za sobą zostawiam tych kłamców i niewierne panny
Więc często żyłem w samotności jak jebane pandy (Więc?)
Z konfliktami sobie radzę, za to z emocjami nie
Piona dla tych wszystkich osób co nie odwrócili się
Ciężko jest pokonać gniew, skoro miastem rządzi plotka
Kłamstwo ciągle się wylęga, trzeba zdusić je w zarodkach
Trajektoria tej planety jest niepokojąca
Trzeba opanować chaos, nim rozrośnie się do końca
Wartości zanikają, trudno zrobić coś z niczego
Nie bój się swojego zdania, nie idź ślepo za kolegą
Można się łatwo pogubić
Gdy towarzystwo ściąga cię w dół
Może ci pomóc lub to wykorzystać
Więc lepiej się ocknij albo weź pół
Zawsze się czułem tym innym od reszty
Kontrowersyjnym jak teoria strun
Każda porażka to dla mnie nauczka
Tak musiało być, bym dzisiaj był tu
Łatwo powiedzieć a trudniej jest zrobić
Gdy życie ciągle dokłada kłopotów
Zaciśnij zęby, dasz radę się odbić
Pierwsza porada: nie słuchaj idiotów
Oni są wtedy jak jesteś potrzebny
A ciebie w potrzebie zostawią
Bo patrzą tylko na swoje profity
I żyją ciągą zabawą
(Więc...)
Idę ciemnym labiryntem, niosę nić Ariadny
Staram się robić tak, żeby nigdy nie być stratny (Nie!)
Za sobą zostawiam tych kłamców i niewierne panny
Więc często żyłem w samotności jak jebane pandy (Więc?)
Credits

About “Trajektoria” by Apacz

Read the complete lyrics to "Trajektoria" by Apacz in 2020. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Hip-Hop, Polski Rap, Trap.

"Trajektoria" is performed by Apacz. in 2020 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Trajektoria", explore more songs by Apacz using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Apacz · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Trajektoria" is credited to Apacz. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

Album information for "Trajektoria" is not available in our database yet. You can still read the full lyrics on this page.

Visit the Apacz artist page at /artist/apacz for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.