Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Jakby freestyle Lyrics by BardLew

ZTR MIXTAPE

2017

[Intro]
Okej, ho...
[Verse 1]
Chciałbym zrobić kiedyś flotę jak Floki
Póki co dopiero robię na skoki
Bynajmniej nie rapem, ha, no bo nie podskoczysz
Bynajmniej nie rapem, co, choć to nie non-profit
Jestem optymistą, bo mam... Co mam niby?
Mieliby tyle co ja to płakaliby
Chciałem być tylko tym wesołym raperem
Ale ciężko, mama raczej nie zapyta czy chcę przelew mnie
To jest bragga, ale nie ta bragga jak
Te GG i brawa za łaka rap
To bragga jak ten kumpel co zawsze kmini
Czy dobrym zamiennikiem jest za flaszkę spiryt
Ten twój homonim? Gardzą nawet homo nim
Zrobisz wszystko po to, by ktoś powiedział spoko styl?
Ja nie mam tu nic, ani do ciebie, ani do homo
Nie mam nic do nikogo, raczej ze mnie słaby listonosz jest, więc
Nie powiesz, że źle, bo nie powiesz już nic
Mówię wersy, które mówią tobie: Stul pysk!
Aby zaraz potem rzucić jakiś śmieszny tekst
Żebyś złapał różnicę między śmieszny tekst, a śmieszny tekst
Oh... Ale się zdenerwowałem
Ładunek emocji, a i tak przepchnę to dalej
Nie dodaje się do alej gwiazd
Przekopałem się ponad ten szajs
Albo nie wiem, może to był rym dla rymu
Albo ten wers co musi przeleżeć kilka minut
Nie wiem, od miesiąca kminię pięć tracków
Piszę je na pół, wszystkie tematu, że
W rapie nie jestem jeszcze po maturze
I jak robię bragga to mam dużo wynaturzeń, bo
Złożę punch i to nawet niezły czasem, ale
Pokrywa się on raczej niezbyt z rapem
Daje wersy takie, ja nie mainstream bracie
Czasem niezły raper, ale częściej rzadziej
Mam się prężyć za cash? Nawet jeśli papież
Ogłosiłby koniec gry dalej w niej bym grał, więc
Nie mówi mi, proszę cię o czym mam pisać
To rap dla zajawki, a Bartek to hipokryta
Więc mogę powiedzieć, że mamroczesz tak, że cię nie rozumiem
Żeby zaraz potem dać punch, że go nie zrozumiesz
Widzisz mnie gdzieś? No właśnie, nie
Poczekaj na chwilę, kiedy będę nawet w śnie
Moim? Twoim? Warszawskim, amerykańskim
Póki co śnię, że mi to zapewni sam skill
Wiesz co jeszcze jest w tym śnie? Nie wiesz
Przez to, że przecież w nim brak ciebie
Więc nie wiem czy dogadamy się co do featu
W końcu nikt nie chce się obudzić z ręką w nocniku
I to jest jakby freestyle, a to jest jakby koniec
Płynę, lecę, płonę, jak w żywiole
Okej, 50, Bartek, 2017
Credits

About “Jakby freestyle” by BardLew

Read the complete lyrics to "Jakby freestyle" by BardLew from the album "ZTR MIXTAPE" in 2017. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Rap.

"Jakby freestyle" is performed by BardLew. from the album "ZTR MIXTAPE" in 2017 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Jakby freestyle", explore more songs by BardLew using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for BardLew · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Jakby freestyle" is credited to BardLew. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Jakby freestyle" appears on "ZTR MIXTAPE" in 2017.

Visit the BardLew artist page at /artist/bardlew for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.