Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Afrodyzjak Lyrics by Bezczel

8 Bila

2016

[Zwrotka 1]
Lubię gdy patrzysz na mnie, ten kuszący wzrok
Do zwariowania jeden krok
Znów wpatrzeni w siebie rozmawiamy godzinami bez słów
Godzinami bez snu, czytamy z samych gestów
Pragnę twego ciała i znam jego każdy szczegół
Pożądanie nie ma granic, mała, ani żadnych reguł
Nie da się od niego uciec ani się przed nim schronić
Bo niby jak lotny ptak miałby człowieka nie dogonić?
Kobiecą namiętność karmi męskie pożądanie
Jest najlepszym komplementem dla niej
Dzikie pożądanie na granicy z opętaniem, mała
Obnaż swą namiętność, przekonasz się co się stanie
[Refren x2]
Czerwona pomadka na twoich ponętnych ustach
Jesteś Afrodytą, powiedz jak ci nie ubóstwiać
Pożądanie delikatnie ciało muska
Prawdziwa dziewczyna żaden pustak
[Zwrotka 2]
Nie wiem gdzie się kończy pożądanie
A zaczyna miłość
Ale zsumowane są bombą zegarową
Nie wiem co bym zrobił, gdyby coś się zmieniło
I musielibyśmy budzić się rano bez siebie obok
Chociaż los nieraz już nie dawał nam żadnych szans
Wciąż spragnieni siebie
Coś, jakbyśmy wpadli w trans
Kręci mnie to jak dyskretnie dajesz mi znak
Jesteś hiszpańską muchą, żywy afrodyzjak
Kocham Każdy centymetr ciała twojego, uśmiech i zapach
Przy tobie zapalam się jak napalm
Lubię jak udajesz że nie chcesz dać mi się złapać
Wtedy pożądanie zrywa z kagańca się i jest atak
Gdy znajdujemy nagość, gubimy zawstydzenie
Fizyka kwantowa, chemia, trans, uniesienie
Jestem twoim Erosem, ty moją Afrodytą
Muzą, weną, inspiracją, przed każdą następną płytą
Ta noc jest dla nas, babe
Dla nas świeca jaśniej gwiazdy
Od zmierzchu do rana, wiesz
Żadne z nas nie zaśnie
Nazwij to jak chcesz
W oceanie namiętności sami opętani sprośnie
Rozgrzani do czerwoności
I gdyby mi mieli na zawsze cię zabrać
Chyba bym oszalał i runąłby świat
Albo jak narkoman na głodzie
Po ścianach bym chodził w pokoju bez klamek na wznak
I pewnie bym nigdy się z tym nie pogodził
I zostałby tu ze mnie człowieka wrak
I przestałbym myśleć tu pisać i mówić
I pewnie oddychać, nawet robić rap
[Refren x2]
Czerwona pomadka na twoich ponętnych ustach
Jesteś Afrodytą, powiedz jak ci nie ubóstwiać
Pożądanie delikatnie ciało muska
Prawdziwa dziewczyna żaden pustak
[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Credits

About “Afrodyzjak” by Bezczel

Read the complete lyrics to "Afrodyzjak" by Bezczel from the album "8 Bila" in 2016. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polski Rap, Polska, Rap.

"Afrodyzjak" is performed by Bezczel. from the album "8 Bila" in 2016 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Afrodyzjak", explore more songs by Bezczel using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Bezczel · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Afrodyzjak" is credited to Bezczel. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Afrodyzjak" appears on "8 Bila" in 2016.

Visit the Bezczel artist page at /artist/bezczel for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.