Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Paranoje Z Miasta Zła Lyrics by ​chudy dredd

SNY Z KAPTURA

2022

[Zwrotka 1]
Jadę białym autem, tydzień już nie padał deszcz
W głowie na zmianę chcę się modlić i uprawiać seks
W głowie wczorajszy kac i chęć by jutro wyrwać się z miejsca
Gdzie niby świeci słońce ale ciągle kusi grzech
W tle pusty śmiech przygrywa i przypomina porażki
Ten głupi lęk paraliżuje ciało jakbym służył w armii
Jestem weteranem gdy młodzi dopiero mają start
I obserwuję ulice pełne nic nie świadomych twarzy
Czy wolno nam jeszcze marzyć i wspominać stare płyty
Które grały nam w tanich słuchawkach
Lato pachnie jak stare czasy
Ale stare pyski pozwala rozpoznać jedynie nostalgia
Stare koleżanki odjebane jak aktorki porno
Ledwo ciągnąłem za warkocz je
Poproszę powiększony zestaw z big maciem
I czarną kawę żeby zabić sen
[Zwrotka 2]
To jeszcze wczesny, czy już późny kapitalizm?
Kiedy zobaczę starych ziomów z giwerami?
Mijam typów młodszych o rok, pamiętam jak byli mali
Dziś to typy z ciemnej bramy, wciskam mocniej gaz
Jadę po mieście, gdzie byliśmy sami czyli ty i ja
W głowie chore obrazy, jak paraliżował strach
Wciąż boję się jak mały ale duszę to za dnia
W nocy zaczyna mnie boleć - paranoje z miasta zła
Wielkie dupska trzęsą za szkłem
W telefonach braci no i moim
Cały czas łańcuchy na mnie
Ale zamiast złoty jestem chory
Już gdy byłem małym dzieciakiem to wyciągneli szpony
A teraz młodych kurwy chcą ukulturowić
Panie, czy to wszystko żartem jest, czy wymknęło się z dłoni?
Mijam czerwoną mazdę, unikam wzroku patroli
[Zwrotka 3]
Czuję strach, czuję ból, czuję smutek
Czy to ja, czy to tylko uczucie?
Gdzie jest granica, czy można od tego uciec?
Uciekałem od życia, w lustrze się spotkałem z trupem w końcu
Ona wysyła parę fotek, wciąż to duszę w środku
Zrobiłem ją na drugiej randce, dostałem propsy od ziomków
Widziałem banknoty w ogniu, widziałem zachody fortun
Tej prawdy nie zduszę nigdy, nie ma nowego w słońcu nic
Nie ma dobrego w złym
Wszystko zapętli się w końcu jeśli wciąż będę w tym tkwił
Kundlu ulice są zimne, jednak słyszę ich rytm
Chciałem zamrozić nadgarstek, wiecznie ja i moje psy
Nie ma drugich jak my, dziurawy asfalt, sztywne zawieszenie
Wiecznie w komedii, czasami śmiech przez łzy
W świecie bez ducha nisko przemierzam teren
Sami pod niebem, zostały nam tylko sny

About “Paranoje Z Miasta Zła” by ​chudy dredd

Read the complete lyrics to "Paranoje Z Miasta Zła" by ​chudy dredd from the album "SNY Z KAPTURA" in 2022. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Rap.

"Paranoje Z Miasta Zła" is performed by ​chudy dredd. from the album "SNY Z KAPTURA" in 2022 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Paranoje Z Miasta Zła", explore more songs by ​chudy dredd using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for ​chudy dredd · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Paranoje Z Miasta Zła" is credited to ​chudy dredd. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Paranoje Z Miasta Zła" appears on "SNY Z KAPTURA" in 2022.

Visit the ​chudy dredd artist page at /artist/chudy-dredd for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.