[Intro: Malarz & Duczak & Pałac] Tam się kończy trap Gdzie zaczyna ziomal kłamstwo Tam się kończy wolność Kiedy spotykasz ziom patrol Przestępstwo za pół kuli w gaciach Co to za państwo Wszystkie wersy idą z serca dla tego idzie nam łatwo [Zwrotka 1: Malarz] Pierwsze rymy pisałem na stadionie na ośce Dawaj to głośniej szyby są otwarte na oścież Uderzam mocniej Pirat uderzam jak moździerz to proste Stopa ster nie umie prościej Jestem szczery w tym co robię, bo to cały ja Przez kilka moich zły myśli nie mogę spać Oni pogubili zęby tam się kończy trap To ja sens sypie się jak domek z kart Proszę nie mów mi jak mam żyć Jak mam się porobić Jak mam to pogodzić Jak mam się policzyć Dobrze wiem, jak obrócić kwit Jak mam se dogodzić Jak wiatr się unosić Byłem w tym sam mogę dalej być Zdrów wam DDOT Pokrzyżować drogi znowu chcieliby idioci Poznałem jednego, który dobrze kłamał w oczy Prosto w oczy chłopak się już skończył [Zwrotka 2: Pałac] Nie wierzę, w co mówisz musisz się rozglądać Melanż mnie pochłonął i nie widać końca Ile można ile można Ile można ile można Muszę już mieć wyjebane Żeby ścieżka była prostsza Idę, idę zakapturzony znowu odurzony Latem timberlandi znowu odświeżony Oni trochę zamrożony oni świeży jak mrożony Nikomu nie ufam każdy zakup jest ważony Tak już mam, że nie będę ignorował, że jest głupia Jego autentyczność na poziomie sim na słupa Znowu mi ktoś mówi, że się mnie przyjemnie słucha Aż grób DDOT zostanie na murach Nie jest dalej kotem, bo go przestraszyły sanki Dwa cc wchodzimy do Narni Co wy wszyscy tacy marni Wolałbym mieć sam szmal Nie muszę być sławny [Zwrotka 3: Duczak] Prawie jak DNA tylko u ciebie jest dno Narkotyki wszędzie a ja dalej czysty nos Po-po-po chuj mi to było, po co zdawałem ten wos Skoro wszystko, co potrafię kładę na wersach jak boss Nie ma mnie tu teraz ja dziwko nie odbieram 12 nieodebranych połączeń wale melanż Dostałem SMS, że robię to tak jak trzeba Od twojego ex dla niego ściero nawet nie byłaś ściera Buja to blok twoją dziewczynie i cały twój skład Ona od czterech godzin na głodzie, bo nie wrzuca perka Zakładam kaptur w samotności przeżyłem mój hype Pałac buja się na studio Malarz mixer ogarnia Kiedyś bałem się udostępniać muzykę Teraz odliczam, żeby z teamem wydać płytę Piłem do odciny, żeby oszukać moją psychikę Mama w bluzę Double D, kto ma lepszą klikę
Read the complete lyrics to "Tam Się Kończy Trap" by DDOT (POL) from the album "DAILY DOSE OF TRAP DELUXE" in 2022. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Trap, Hip-Hop, Polski Rap.
"Tam Się Kończy Trap" is performed by DDOT (POL). from the album "DAILY DOSE OF TRAP DELUXE" in 2022 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL.
Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data.
If you enjoy "Tam Się Kończy Trap", explore more songs by DDOT (POL) using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.
"Tam Się Kończy Trap" is credited to DDOT (POL). Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.
"Tam Się Kończy Trap" appears on "DAILY DOSE OF TRAP DELUXE" in 2022.
Visit the DDOT (POL) artist page at /artist/ddot-pol for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.