[Zwrotka 1: Dead Type Baron] Chciałem być wolny jak ptak 71 Mój skład od lat robi własne podziemie Nie obchodzi mnie co gada scena, tak mnie to jebie Żyje szybko jak na prochu, ale Baron już nie bierze Jak byłem w bladej fali to jak kraken a nie delfin Zrobię to inaczej aż wpadną w kompleksy Nie słucham ich bełkotu, żadnych dyrektyw Już nie ma odwrotu od tego, bądź pewny Mam dosyć słów wyrzuconych na wiatr Zadamy ból kiedy spróbują nam Baron to kruk biały, pisze od lat Zmiatam ich z pul nie oczekuj na fart Byłeś w piekle, wiem to Chociaż byli tam wcześniej, nie pierdol Jak zwiększałem dawkę to w ciemno Jak stawiają na mnie to w ciemno Odrobiłeś swoje lekcje więcej przede mną Killa jak John Wick Pierdole splendor żyłem jak zombie Było nam wszystko jedno zapomnij Gramy o wszystko, ryzyka głodni Przekaż tym dziwkom, coś miały zwątpić Wróciłem tylko by coś dokończyć Nie bój się życia, skoro się skończy Wielu przesypia je w nieświadomości Okazało się, że byłem w matni na serio Pomogły mi kartki na których byłem bestią Jedyny wróg mój to ja drugi w środku I wiem to od dawna bo dał mi to odczuć Piszę te wersy i wrzucam na odsłuch Nie czuję presji, dochodź do wniosków Chyba najlepszy czas by się odkuć To chyba najlepszy czas by się odkuć [Zwrotka 2: Yeah-T] Znowu katatonia, walka co dnia Ja i moje ziomy fala ognia Długie loty coś jak paralotnia Leje siódme poty także japa mokra Piszę te linie byś stawiał mi pomnik To zabije Cię zaraz jak John Wick To zabije Cię zaraz jak wąglik Nie ma na to szczepionki, odbij Tak jak odbija się fotki Chciałbyś dać mi coś pod nogi jak Donkey Kong kłody jak płotki skok I to nie z bloku na chodnik Wciąż chłopaki głodni Wychowani na dziko jak Mowgli Wóz nie obchodzi co pod nim, a co na W łapy se biorę i lukam na kokpit Twoja suka chce zwrotki tej Twoja suka co ma uda jak Porky Wlej sobie tę wodę do gardła Bo dzisiaj suka Twa nie będzie grać fair play Twoja suka jest łatwa Jak pisanie tych sztosów dla mnie Nie jeden próbował znaleźć sposób na mnie Dzisiaj widzę ze wiele tych osób na dnie Ładnie ładnie yeti mówią No a czy tu pachnie Jak nie pety z wódą to zwycięstwem pewnie Bo z tych opcji obie ze mną Ale szczerze wole wierzyć w drugą Ci raperzy gubią znaczenie linijek Dają tyle żebyś mogła kręcić dupą I to nawet nie złe ale ja chcę więcej Kiedy gadam ma być poskładane grubo
Read the complete lyrics to "John Wick" by Dead Type Baron from the album "Umbra" in 2019. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Underground Rap, Polski Rap, Polska.
"John Wick" is performed by Dead Type Baron. from the album "Umbra" in 2019 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL.
Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data.
If you enjoy "John Wick", explore more songs by Dead Type Baron using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.
"John Wick" is credited to Dead Type Baron. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.
"John Wick" appears on "Umbra" in 2019.
Visit the Dead Type Baron artist page at /artist/dead-type-baron for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.