[Intro]
¿Y para quien cargas todo ese montón de ladrillos? ¿Dios? Es eso… ¿Dios? Te diré algo, déjame darte información confidencial sobre Dios...
...es un casero indiferente a la vida, ¿Alabar eso? ¡¡¡Nunca!!!
[Zwrotka]
Hola amigos, bienvenidos a la conferencia
Ten system bije, dźga, ten system kurwa nas zamęcza
Dają poręcze finansowe, zapomogi
Po to, żeby zabrać więcej hajsu i sprawdzić dochody, szlag
Coś tu jest nie tak, i widzisz ty, i widzę ja
Zamiast doświadczać dobrobytu doznajemy strat od lat
Nie mam pojęcia jak długo to się może ciągnąć
Oni ciągną nas jak renifery czerwonego w świat
Wstajesz rano i wychodzisz z betonowych bloków
Zapierdalasz 10 godzin wśród natłoku myśli
Które chcą powiedzieć byś się wyrwał już z tego amoku
Ale zamiast działać muzykę odpalasz, yo
Wbija się Paluch, Paktofonika, Miley Cyrus
Chociaż ostatnia propozycja nie pasuje tutaj
Zupełnie tak jak opozycja w naszym kraju
Chcą obrony praworządności, ale każdy z nich to szajbus
Pojebana akcja, tak jak moja reakcja
Wydłużona po spaleniu giga blanta, yo
Meblościanka trzęsie się jak gospodarka
Bo na boomboxie siedzi 2Pac, a potem przepływa Arka
O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś
Ale czy patrzysz na tej bajzel, który się dzieje na ziemi?
No właśnie, czy ja dobrze nadaję?
Chyba przydałoby się częstotliwość odbiorników zmienić
Bo siedzisz, siedzisz, siedzisz, siedzisz i oglądasz TV
A oni kłamią, kłamią, kłamią, kłamią w żywe oczy
I tak jak Quebo będziesz miał popierdolone zwidy
Ale przynajmniej już serialu nigdy nie przeoczysz
W skrócie: jesteśmy trybikami w tej wielkiej machinie
Nie będziesz się czuł samotny, bo każdego to dotyka
Jeden klika, drugi szuka, trzeci areszt wita
Odpowiedz teraz ziomuś, który jako pierwszy zginie?
[Zwrotka]
Dobry wieczór, witam na wieczornych wiadomościach
Będziemy mówić o kwiatuszkach i motylkach, chociaż
Rośnie płaca minimalna, różnice kuleją
Lecz ceny idą w górę (beep) i Galieo
Polaka, jak Polaka cieszy go to, bardzo cieszy
Bo więcej sosu, siana, kabony tutaj wywęszył
Pomyślał o tym, że się będzie woził nową bryką
Wchodzi do Herta, patrzy: "Rany! chleb za 7 ziko?!"
I tak to wyszło, nie martwcie się drodzy słuchacze
Bo właśnie kończę treści polityczno-gospodarcze
Ile przecież można gadać w kółko o tym samym?
"Eee, mordo chleb za 7 ziko jest", rany
[Zwrotka]
Zacznijmy debatę na tematy światopoglądowe
Padło pytanie, kiedy żyje się już jako człowiek
Odpowiadam, powtarzam, odpowiadam
Nie mogę wam narzucić, ale myśli swe na stół wykładam:
Dziecko to dziecko, nieważne czy wygląda jak zlepek komórek
Jak fasola, albo papież Polak
Nieważne, czy ma zespół Downa, zaburzenia autystyczne, Borderline'a, jest człowiekiem i to logiczne
Na boom bapie wszystko wydaje się takie łatwe
Płynę razem z nurtem, chciałbym dotknąć sceny chociaż czubkiem...
...Palca, zatańczę z tobą walca, ale nie zatańczymy
Dałaś kosza mi i voyage voyage
Pamiętaj ziomuś, jak ci laska mówi, że "zostańmy przyjaciółmi"
To prawdopodobnie będziesz dla niej nikim
And you are victim, actually you aren't
Przestań się rozczulać i znajdź na to jakiś patent
Na przykład chlanie, albo jaranie, tekstów pisanie
I wiele, wiele, wiele innych rzeczy
Nie muszą być wybitnie wyszukane, bo pamiętaj:
Najmniejsza rzecz zawsze najbardziej cieszy
[Zwrotka]
Reasumując te dotychczasowe przemyślenia
Doszedłem do konkluzji, że właściwie to jej nie ma
A jeśli sądzisz, że to dziwne, posłuchaj wariacie:
To właśnie bezsens, to on jest tym sensem istnienia
[Outro]
Dziękujemy za wysłuchanie tej audycji
A teraz każdy sobie idzie na łut szczęścia liczyć
A ja chyba tu zostanę, bo nawet przyjemnie
Nie ma opcji, wypierdalaj z nim, albo na glebę