Znowu siedzę sam \nZnowu siedzę sam \nW czarnym lustrze widzę tylko swoją przemęczoną twarz \nKtóry to już raz? Straciłem rachubę \nW pustym pokoju towarzyszy tylko smutek \nKtóry to już raz zwiększam odporność? \nBy nie dać się ranić ponownie emocjom \nStawiam zaporę, więcej nie utonę \nW tych wszystkich pytaniach nieznana odpowiedź \n \nKiedy wszystko się zaczęło \nZ czego się to wzięło i dlaczego już minęło \nChyba nie ma tego złego? \nPoznałem się na ludziach, w Tobie nie ma nic dobrego \nPrzecież sam już nie mam siły \nIle jeszcze mam udawać że ten temat jest mi miły? \nKiedy wszystko się zaczęło? \nZahartowany w boju, tyle mi po tym dobrego \n(Uuu....) \nJuż nie oszukasz \n(Uuu....) \nJuż nie odszukasz \n(Uuu....) \nJuż nie odnajdziesz \n(Uuu....) \nJuż nie zawiedziеsz \n \nCzuje się zagubiony w labiryncie myśli \nChcę by skończył się ten koszmar, który mi się przyśnił \nSzukam Twojеj ręki, ale ktoś chyba dał nogę \nNie ma co szukać winy, to nikomu nie pomoże \nJak przerwać ten sen, w którym jestem tylko więźniem - nikim więcej? \nTe kajdany, dyby - niby są na niby, a mi ciążą gdyby były realne \nTo nie żaden wyczyn, znaleźć kilka przyczyn i ułatwić przy tym poznaną prawdę \nDaj mi w mordę - może wtedy uwierzę \nZłapię oddech i z czasem się wyleczę \nAle dziś, chyba nic nie zadziała na mnie \nNawet gdy rzucisz mi w ryj kolejnym kłamstwem \nNie mam siły na to \nRozmawiać nie warto \nNie mam siły na to by pogodzić się z prawdą \n \nZostałem bez słowa \nI jestem sam na sam dziś \nŻadnego pożegnania \nNa dobranoc bajki \nChoć to ciężko ubrać w słowa \nZnowu muszę sam śnić \nTylko ból trzyma me rękę \nRano sam pijam herbatki \n \nNie ma Ciebie obok mnie \nCzuję, że zawiodłem się \nSam widziałem wcześniej że \nPowinienem już zatrzymać się \nGdy sam jestem, myślę gdzie \nLepiej szybko już nie zbliżać się \nZnaki stopu same mówią że \nMogłem wcześniej już zatrzymać się \n \nNie ma Ciebie obok mnie \nCzuję, że zawiodłem się \nSam widziałem wcześniej że \nPowinienem już zatrzymać się \nGdy sam jestem, myślę gdzie \nLepiej szybko już nie zbliżać się \nZnaki stopu same mówią że \nMogłem wcześniej już zatrzymać się\n\n
Read the complete lyrics to "5AM" by Dominik Jesionowski in 2025. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Rap.
"5AM" is performed by Dominik Jesionowski. in 2025 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL.
Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data.
If you enjoy "5AM", explore more songs by Dominik Jesionowski using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.
"5AM" is credited to Dominik Jesionowski. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.
Album information for "5AM" is not available in our database yet. You can still read the full lyrics on this page.
Visit the Dominik Jesionowski artist page at /artist/dominik-jesionowski for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.