Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Droga Do... Lyrics by Emrat X Dynamic Breath

W cztery oczy

2018

[Zwrotka 1]
Przebyłem długą drogę, by odnaleźć w tym jeszcze sens
Ty domyślasz się jak ciężko jest, kiedy umysł tylko wieszczy stres
Musisz przegrać, żeby znów czuć się wygranym
Musisz zerwać kajdany, widzę szczyt na który się wspinamy
Mamy tylko jedno życie, twoje niech napędza cię
Bo ta pieniężna pętla nakręca pytanie, kiedy nas ta nędza zje
Ogarnij się man, lepiej nalej wódki do koli
Niech to cię grubo pierdoli, kto ile ma, ile przepierdolił
Wczoraj chciałem zmienić w sobie coś, obrałem to za swój cel
Trzy dychy na karku, trzy dychy w portfelu, brakuje kilku zer
Teraz wiem bez sensu szukać sеnsu wśród nieznanych dusz
Rodzina jest największą siłą, samotność to przegrany tchórz
Obsеrwuję ludzi, to nie mój wzrost, sprawia, że widzę więcej
Jebie mnie twój nowy Bentley, ważne czy masz wiedzę i serce
Na mojej twarzy widać chłopca sznyt, biorę za to browca łyk
Unoszę się myślami na wieżowca szczyt
[Przejście]
Bezkarnie myśląc o przemijaniu własnego życia
Ukryty za kapturem, skrywam zmęczony wzrok
Wiem, że sporo jest jeszcze do wypicia, nie dzisiaj
Liczy się konsekwencja, nie jakiś marny numer na rok
[Zwrotka 2]
Jestem wysokim, szczupłym typem, za to mam gruby głos
Nie jestem sam, wciąż idę tam, gotowy przyjąć każdy cios
Książa, gdy głos przemówił do mnie, wygrałem tą bitwę, wytrwali
Strach miał zapach stali na białej sali, kiedy krew mi podawali
Diabli złego nie biorą, nie odejdę, niedoczekanie twoje
Jak słuchasz mnie znowu na pętli, to wytęż mózgowe zwoje
Nie jestem wzorem dla wszystkich, tak łatwo nie przekształcisz mnie
Częściej potworem dla bliskich, wiem, że wokół często gasisz łzę
Muzykę traktuję jak pasję, inni będą za to brać krocie
Musisz zrozumieć, że jedni mają czas, inni smartwatche
Nie wyrasta się ze wspomnień, dzieciństwo, czas beztroski
Kłopoty to męska specjalność, Charles Bukowski
Jak po długiej nocy nad miastem jest już jasno widzę
Wtedy wiele spraw inaczej, choć nie jestem jasnowidzem
Nawet idąc do celu, posłucham własnego sumienia
I tak w końcu pochłonie nas świat z kamienia i szkła
Codzienność tak prawdziwa, że czasem wolałbym, żeby była tylko snem

About “Droga Do...” by Emrat X Dynamic Breath

Read the complete lyrics to "Droga Do..." by Emrat X Dynamic Breath from the album "W cztery oczy" in 2018. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Rap, Polski Rap.

"Droga Do..." is performed by Emrat X Dynamic Breath. from the album "W cztery oczy" in 2018 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Droga Do...", explore more songs by Emrat X Dynamic Breath using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Emrat X Dynamic Breath · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Droga Do..." is credited to Emrat X Dynamic Breath. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Droga Do..." appears on "W cztery oczy" in 2018.

Visit the Emrat X Dynamic Breath artist page at /artist/emrat-x-dynamic-breath for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.