Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Darwin Lyrics by Futuryje

Fresher than a muthafucka

0

[Zwrotka 1: Fredro]
Nie wiemy nawet czy było nam dane na ziemię zejść dalej
Szukamy stale próbując odnaleźć jakikolwiek sens w tym ale
Chyba połamał bym zęby na tym orzechu bo jebany ciężki
Widzę te udawane lwy no to per ryczą a tak na prawdę to beksy
Nie wyję już, nie mam potrzeby by lepszym się czuć albo się zgrywać przed kretynem znów
Nie kumam ich no bo nikt mnie nie kłutł
Jeżeli typek jest debilem w chuj
To prędzej skuję mu dziób niż przeryję mózg
I widzę ziom ile dzieli mnie stóp po starego siebie się przebiję znów
Spadam na start często znów
Coś wkładam na barki, jest ciężko lub
Zakrawa na żartem, bełkot i się nakatam jak down, serio
Widzę, się czas zabrać za coś nowego
I oby mi wyszło nhż coś z tego
Bo pragnę słyszeć że gość z niego
A nie jedynie że sztos, elo
[Refren: Gugas]
W czasach gdy byliśmy owłosieni jak dzibaringi (ringi)
Nikt nie przypuszczał wtedy że przejmą ten świat piramidki (midki)
To idzie w złą stronę i ja to pierdolę więc [?]
Nie spadłeś ziomek obok jabłoni, jesteś podłym kolem (kolem)
[Zwrotka 2: Gugas]
Darwin mi mówi że z tej ziemi woda jest źródłem życia
Wóda to źródło zrycia
Mój milion razy pradziadek to bakteria zryta
Do czego to doszło? Potomek bakterii dziś gra se na bitach
Ale lipa, czyli więc siostra Kinga na religii w przedszkolu gadała śmieci?
Prosiłem starych żeby wypisali mnie stamtąd bo Kinga tam pierdoli bzdety
Dała mi kolorowankę z Jezusem na krzyżu i mówi mi „Weź młody kredki”
I na czerwono koloruj mu dłonie i stopy i czoło i żebro i zęby
Miałem 5 lat i skończyłem przygodę z tą wiarą na dobre
Bo ewolucja to filar istnienia a w niej nie ma miejsca na bajkowy come back
Chociaż czasami to mi się wydaję że mam w głowię korbę i myślę że żyje a wszystko jest wielopoziomowym snem bo taką przez epoki przybrało już formę
[Refren: Gugas]
W czasach gdy byliśmy owłosieni jak dzibaringi (ringi)
Nikt nie przypuszczał wtedy że przejmą ten świat piramidki (midki)
To idzie w złą stronę i ja to pierdolę więc [?]
Nie spadłeś ziomek obok jabłoni, jesteś podłym kolem (kolem)
[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Credits

About “Darwin” by Futuryje

Read the complete lyrics to "Darwin" by Futuryje from the album "Fresher than a muthafucka". On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polski Rap, Polska, Rap.

"Darwin" is performed by Futuryje. from the album "Fresher than a muthafucka" This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Darwin", explore more songs by Futuryje using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Futuryje · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Darwin" is credited to Futuryje. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Darwin" appears on "Fresher than a muthafucka".

Visit the Futuryje artist page at /artist/futuryje for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.