Lyrks
Lyrks
Sign In
Cover Art

#6 Lyrics by HHRPE

2018

[Zwrotka 1: Kafar]
To te parę dni, na które czekasz cały rok
Znowu tłum i las rąk, bo to hip, bo to hop
Szum, no i szok i jazda non stop
Znowu buch, znowu shot, w głowie what, what
Gdzie ja znowu, kurwa, jestem
A to Ełk, Ełk, Ełk reprezent
Ej, cała scena razem w doborowym gronie
To nie koniec, ziomie, znowu Ełk płonie

[Zwrotka 2: Rest]
Odpalam lont szósty rok, wita Cię
Z dala pech, z dala lęk, wszystkie łapy w górę, ej
Dix37, TPS, DDK P56
MR, PW, Illegal, człowieniu
Wiem, że znowu tam będziesz, podpowiada mi rozum
Kocham hip-hop jak Ty, sny spełniałem się, ziomuś
Prosto z szarych podwórek bez windy wjeżdżam na podium
I biorę swoich, biorę ich, Ty też komuś pomóż

[Most: Rest]
Znasz ten styl, znasz ten dźwięk
Dix37, mordo, dawaj na Ełk
Pakuj sprzęt, dupę do fury i pędź
Zostaw lęk, porzuć zgiełk, dobrze wiesz
Znasz ten styl, znasz ten dźwięk
Dix37, mordo, dawaj na Ełk
Pakuj sprzęt, dupę do fury i pędź
Zostaw lęk, porzuć zgiełk, dobrze wiesz

[Refren: Małach]
Nie, nie chcę wracać stąd
Czuję dumę, w górze masa rąk
Dawaj jeszcze tylko coś na ząb
I pod scenę, ziom, ja odpalam lont
Nie, nie chcę wracać stąd
Czuję dumę, w górze masa rąk
Dawaj jeszcze tylko coś na ząb
I pod scenę, ziom, ja odpalam lont

[Zwrotka 3: Rufuz]
Lepiej weź głęboki wdech, szósty Ełk, przyjdzie ten dzień
Z roku na rok jakoś lepiej
Ja jestem tu z bandą
Nie chcę wracam stamtąd
Na sześć dni wcześniej i sześć dni jeszcze
Siedzi we mnie nieźle flow, co budzi respekt
Beat rozpala serce, miną nas w MR-ce
Na jeziorze w nocy piszę refren
Czekam na Małacha, widzę go, od razu mamy brechtę

[Zwrotka 4: Ostry]
Kilka tysięcy leci wersów do mic'a
HHRP-Ełk, jak dla mnie bajka
Cztery dni rapu, line-up, kozaczek
Będziesz potwierdzić, a jak, no raczej
Tylko raz w roku i wręcz sztosiwo
Nie przegap, bądź z nami i zobacz na żywo
Zabierz swych ludzi, leci szósteczka
Wbijaj pod scenę, będzie, ziomek, sieczka

[Zwrotka 5: Ryjek]
Ełk, siemano, wita tutaj scena rapu
Bezimienni reprezent, ej, weź se pod to zapuść
Nie brakuje tu wariatów, którzy będą bujać tłumem
Nie zabraknie wersów, które popić można rumem
[?] wjeżdza tu z osiedli
Polej, polej łyk, łyk z każdym po kolei
Dźwięki, dźwięki, [?] jeziora zapełni
A ten tłusty beat, beat sen już udaremni

[Refren: Małach]
Nie, nie chcę wracać stąd
Czuję dumę, w górze masa rąk
Dawaj jeszcze tylko coś na ząb
I pod scenę, ziom, ja odpalam lont
Nie, nie chcę wracać stąd
Czuję dumę, w górze masa rąk
Dawaj jeszcze tylko coś na ząb
I pod scenę, ziom, ja odpalam lont

[Zwrotka 6: ZBUKU]
Dam do Ełku bez lęku, będę lękał się potem
Cztery dni łychy i jointów, wiesz, kto robi robotę
Wczoraj w domu pod blokiem, dzisiaj plaża, jezioro
Kozacki klimat, ekipy, robię backflipa na molo
Dziewczyn sporo, ziomom się tu buja przy rapie
Jak chcesz być na line-up'ie, musisz być dobrym chłopakiem
Zatem pakuj manjur, nie zamulaj
Tu raperzy jak w Holandii latają na chmurach
Ja to kumam od pierwszego Ełku
Tu Diabłowi, a nie Bogu, synu, za to dziękuj

[Zwrotka 7: Diox]
Tu, gdzie jointy są grube jak dupa Jennifer Lopez
Świat staje na głowie jakby, kurwa, był B-Boyem
Dziś piję za Twoje mordo, jutro Ty za moje
I wyjdziemy na tym lepiej, mordo, niż Ich Troje
Słońce tu świeci jak na plaży w Costa Brava
To nie dla dzieci, jak się smaży w jointach trawa
To, co wyprawiam, budzi Cię jak mocna kawa
Widzimy się pod sceną, mordo, piątka, strzała

[Zwrotka 8: Kapota]
W jednym ręku mam mic, w drugim ręku mam browar
W lepiej [?] hajs, w prawej [?] towar
Albo skok na bank, albo skok do jeziora
Gram najlepszy rap, to Pan Książę Kapota
Znany tu i tam, znany tu i tam Książę
Zawijamy grass, rolujemy se pieniądze
Poobijany balast, podbijamy bass mocniej
Który to już raz, który raz na Raporcie

[Zwrotka 9: Kacper HTA]
A kiedy tu przyjeżdżam, jest taka ekipa, że to szok, brat
Wali ze trzydzieści stopni, żebyś ziom nie odpadł
Kręcimy [?] i na scenie znów tu shot padł
Feedback napierdala, no to jakich fot brak
YouTube i kompakt, Ty futryny i tombak
Festiwal wyjaśni prawie jak [?]
Jesteśmy tutaj nie pierwszy rok i wrócimy
Dwa zero jeden osiem, Ełk, wciąż palimy

[Refren: Małach]
Nie, nie chcę wracać stąd
Czuję dumę, w górze masa rąk
Dawaj jeszcze tylko coś na ząb
I pod scenę, ziom, ja odpalam lont
Nie, nie chcę wracać stąd
Czuję dumę, w górze masa rąk
Dawaj jeszcze tylko coś na ząb
I pod scenę, ziom, ja odpalam lont

[Zwrotka 10: RWS]
To nie sezonowa gra, lot na całe życie
Słyszysz konesera dźwięku na zajebistym bicie
Gramy całą noc, spać idziemy po świcie
Szukaj sensu w rymie, nie otoczce ani kicie
Witam was, dzieło line-up pusty
Zapraszam do siebie na rejony poraz szósty
Tak to robi diabelskie nasienie, zakoduj w głowie
Prawda jest jedna, w naszym słowie

[Zwrotka 11: Szkodnik EC]
Siemanko, padła nam szósteczka jak w Totolotka
Przyjedź, a zobaczysz, co Cię tu spotka
Wchodzę w ciemno, wiem, że to się uda
Dzieciak, hip-hop przecież czyni cuda
DJ-e plus pionerzy w kozackiej oprawie
Dawaj, zobaczymy, co, gdzie piszczy w trawie
EC jak w zabawie, to i klimat konkretny
Grono dobrych ludzi, domofonii aspekty

[Zwrotka 12: Diabeu]
28.06.08 start
Chcieli się nas pozbyć, to jest, kurwa, jakiś żart
Nie liczę na fart, tylko ciężką pracę
Nie zbieram jamłużny tak jak ksiądz na tacę
To jest impreza z getta piekielnego
To dzieło sztuki, w górze las rąk, wiesz, dlaczego
To serca połączone w hip-hopu rytmie
Nie zdefiniujesz tego w jakimś algorytmie

[Refren: Małach]
Nie, nie chcę wracać stąd
Czuję dumę, w górze masa rąk
Dawaj jeszcze tylko coś na ząb
I pod scenę, ziom, ja odpalam lont
Nie, nie chcę wracać stąd
Czuję dumę, w górze masa rąk
Dawaj jeszcze tylko coś na ząb
I pod scenę, ziom, ja odpalam lont

[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Credits

About “#6” by HHRPE

Read the complete lyrics to "#6" by HHRPE in 2018. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Rap, Polski Rap, Polska.

"#6" is performed by HHRPE. in 2018 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "#6", explore more songs by HHRPE using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for HHRPE · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"#6" is credited to HHRPE. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

Album information for "#6" is not available in our database yet. You can still read the full lyrics on this page.

Visit the HHRPE artist page at /artist/hhrpe for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.


Lyrks
Lyrks

Your gateway to the world of music lyrics.

Product

Features


© 2026 Lyrks. All rights reserved.