Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Pa pa Lyrics by Hipocentrum

Snap

2017

[BAZI]
Wbijam na koncert, kurwa, trzeźwy totalnie
Bo generalnie alko to dykcja znosi fatalnie
Jakiś najebus na banie mnie nakłania nachalnie
Odmówię mu trzy raz, nagle zobaczył Peerzeta
[PEERZET]
No i podbił, jebany, mówi „Hipo, najlepsza płyta”
Czemu potem była taka pyta, się zapytał
A kojarzysz, aha, spoko, nara, on nie chwyta
Aha, spoko, nara, i tak gaszę go jak peta
[BAZI]
I znowu podbija do mnie, mówi
Że ze „Sprawdź to gówno” ma dużo wspomnień
Musiałem grać to w kółko, chce już zapomnieć
A że gówno mnie to obchodzi, to, kurwa, mały detal
[PEERZET]
Przyjebał się jegomość i nie czuję dyskomkorfu
Zaoferuję pomoc, uwolnię ziomka od tortur
I u Basta, na zapleczu odpalono kilka lolków
Typ idzie za nami, a w jego oczach podnieta
[BAZI]
Nie chcę rozkręcać tu jazdy na wejście
To lecimy, on pewnie nie ma wjazdu na backstage
To nie dla psychofanów jest miejsce
On wyciąga plakietkę, bramkarz puszcza tego fleta
[PEERZET]
Mialo nie być tego typa, a palimy z typem lola
Ogólnie stypa, wiec zapytam, jaka jego rola
On mi wyciąga wnet plakietkę organizatora
Ja pierdole, naprawdę? Pożegnać się już pora
[BAZI]
Dziś gramy w pokera, żeby się trochę rozerwać
Wchodzę all-in, jakbym musiał się odegrać
I przejebałem wszystko, a dzisiaj miałem nie przegrać
To chyba pora się pożegnać
[PEERZET]
Śmigam na melo, na twarzy banan, a w ręce flaszka
Impreza przebierana jest, jakiś banan i kasztan
Patrzę, a Basta chlasta typa z innego miasta
Spadamy stąd, fallstart, lipa, elo, narazka
[BAZI]
Innym razem znowu najebany robię burdę
Mam taką fazę, ziomuś, że się sam zaraz wykurwię
Przemek mnie ogarnął, nie ma łączności ze światem
Jak powiedział pa pa pa pa to pora jechać na chatę
[PEERZET]
Gdy ziomek robi przypał to wkurwia się ekipa
I jest generalnie lipa, bo nikt nie poznaje typa
Potem coraz gorzej, panie, walka na noże w planie
I musi nastąpić pożegnanie przez pogrzebanie
[BAZI]
Teraz wbijam na melo, nie piję, a ludzie - co się stało?
A wiesz co, jestem autem, chyba mnie pojebało
Siedziałem z godzinę i zaczęło im odbijać
Drą ryja, bełkoczą bez sensu, się muszę stąd zwijać
[PEERZET]
Gdy typ mi gra na nerwach to pora się pożegnać
Gdy w głośniku leci Verba, pora się pożegnać
Gdy ewidentnie coś tu nie gra, pora się żegnać
Gdy kolejna flaszka pęka to w górę denka
[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

About “Pa pa” by Hipocentrum

Read the complete lyrics to "Pa pa" by Hipocentrum from the album "Snap" in 2017. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Rap, Polski Rap.

"Pa pa" is performed by Hipocentrum. from the album "Snap" in 2017 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Pa pa", explore more songs by Hipocentrum using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Hipocentrum · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Pa pa" is credited to Hipocentrum. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Pa pa" appears on "Snap" in 2017.

Visit the Hipocentrum artist page at /artist/hipocentrum for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.