*...Just him and his two cats* [intro] Na smutnych karierach się kończą marzenia Na słabych marzeniach się kończy kariera Na starych budynkach się kończą pragnienia Na nowych pragnieniach się kończą zdarzenia Kilka tych latek już próbuję spełnić te kilka założeń Na parę sposobów próbuje się zmienić bo wierzę że mogę Dla ciebie to nowe, dla ciebie niezdrowe Dla ciebie typowe [zwrotka 1] Królowe nocy cię chciały oceniać Nie chciały spokoju, chcą tylko zabierać Ty ciągle w agonii, nie chciałaś wybierać Nie możesz zapomnieć, więc nie możesz biegać A ja tylko walczę za okręt Biję się za lepszy wiatr na koronie Nie mogę się pozbyć tych kwiatów przeszłości O których nie mówisz by zachować odstęp Dobrze Mogę tu dotykać mocniej Dobrze Mogę też próbować wolniej Dobrze Słyszę te myśli płaczące Z każdym dotykiem się zbliża ten podstęp Za dużo bodźców odbieram teraz Za dużo wina by zrozumieć przekaz Chciałem się zdobyć na jedną rozmowę A dzisiaj po wszystkim to ty nie odbierasz [refren] Dzień, wolałbym nie widzieć żadnych zdjęć Wolałbym nie wracać czy to źle? Męczy mnie ryzyko naszych spięć Rzeczywistość tylko teraz (2x) [zwrotka 2] Tylko trzy banie i kilka mentoli, wystarczy na koniec (nie podnoszę głowy) Kilka pomysłów i tylko rozmowy, by na końcu odejść (wyrywa wenflony) Kilka tasowań i płacę szczęściem, kilka kolorów i słyszę świerszcze Znowu hoduję uczucia prezentem Byś potem mi mogła je wybijać szeptem Dobrze Kilka linijek na tekście Dobrze Parę tygodni nie więcej Dobrze Możesz być pewna że wrócę Jak tylko spróbujesz zrozumieć coś głębiej Teraz na czysto i podtekstów brak Jedyne zdanie co leci bez tła Wszystko co słyszysz ode mnie na trackach To jedyny sposób na wolności smak [refren] Dzień, wolałbym nie widzieć żadnych zdjęć Wolałbym nie wracać czy to źle? Męczy mnie ryzyko naszych spięć Rzeczywistość tylko teraz (2x) [outro] Ciągnie mnie na barkach Kilka minut i nie myślę już o kartach Zero, zero, zero pików, zero, dwa, dwa Jeden, dwa, dwa, jakaś mantra Może dwa, dwa *...This is perfect...*
Read the complete lyrics to "122" by Jamroz from the album "Zabawa Formatem Mixtape" in 2020. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Rap.
"122" is performed by Jamroz. from the album "Zabawa Formatem Mixtape" in 2020 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL.
Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data.
If you enjoy "122", explore more songs by Jamroz using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.
"122" is credited to Jamroz. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.
"122" appears on "Zabawa Formatem Mixtape" in 2020.
Visit the Jamroz artist page at /artist/jamroz for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.