Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Zabijamy się dla cyfry Lyrics by JedenSiedem

Wielka niewiadoma

2000

[Zwrotka 1: Pih]
Nikt inny – samo życie pisze najlepsze scenariusze
Ludzie, którzy zaprzedali diabłu duszę; czy to ruszę?
Jak ekstrementy spuszczę. Czy mnie rozumiesz?
Ich umysły są zatrute szeleszczącym bluszczem
Skąd to znam? (Autopsja) Pytanie retoryczne
Wplecione w fabułę są wątki biograficzne
Jak było kiedyś? Nieważne, nic już nie jest identyczne
Przyjaźń? Zabawna rzecz śmierci klinicznej
Drastyczne? Ciężkostrawna prawda, rozgoryczenie
Być z kimś, gdy ciąży dylemat
Mogę być sprzedany; nie zraniłem – zostałem ranny
Ściema, pojąłеm schemat
Wszystko dla cyfry, dziwki bez ikry – ich domena
Charaktеrystyczny wokół błysk łakomych pizd, skończona scena
Przeszłość, do której wróciłem? Już tego nie ma
Gówno martwe jak denat, zamknięty temat
Wszystko się goi – blizna pozostaje, przypomina, boli
Szokuje jak ciało zawinięte w czarnej folii
Byłem nieudolny? Nie przewidziałem jego przekrętów?
Gdy dorabiał się jak fundusz powierniczy procentów
Pojawił się, zaatakował jak trojański koń
Skąd taki mój ton? Szmato, zaciśnij zęby, za pieniądzem goń
Czujesz szmalu woń? Zaciśnij zęby za pieniędzmi goń
[Refren: Pih]
Track jest prawdziwy, dlatego przykry
Synu, zabijamy się dla cyfry
Gorsi niż wojny wichry
Dorośniesz – zrozumiesz, co miałem na myśli (Ta)
Track jest prawdziwy, dlatego przykry
Synu, zabijamy się dla cyfry
(Słyszysz?) Gorsi niż wojny wichry
Dorośniesz – zrozumiesz, co miałem na myśli
[Zwrotka 2: Pih]
Wymazałem to z pamięci, człowieka życie – jego dola
Wyrwany ze snu, trzecia nad ranem, wszystko od nowa
Za oknem jak diamenty gwiazdy, pełna srebrna moneta
Dochodzę do siebie, słuchając o bzdetach
Wielkie żale, że inaczej postrzegam swoje życie
Słyszą, że nim gardzę; uderz w stół – odezwą się nożyce
Boi się, że tonie we własnym błocie
Jeszcze wczoraj dałby życie, by mieć twarz na banknocie
Łapie zwiastuny w locie, chwyta je w mig
Koniec z maskaradą, pada jego żałosny cyrk
Moje słowa nie nosiły niczyich imion
Wiedział, że chodzi o niego, nie spontanicznie, nie wiedziony chwilą
Jego umysł nie jest świeży jak kolejny milion wątpliwości, bilion zagubiony
Rozgląda się gorączkowo na cztery świata strony
Skoro miał rację, czemu teraz jest spocony? W matni!
Pamięta, że kiedyś między nami stosunek bratni
Przykro było słyszeć, że jestem kimś ostatnim
Kogo by prosił o przysługę, nawet najprostszą?
Nie będzie nigdy u mnie z długiem (Łatwo przyszło, łatwo poszło)
Teraz żałuję, czuję się podle
Nawet dla siebie jest nikim, rozmienił się na drobne
Niech sieje piętno przed sobą jak w mroku pochodnie
Ciężej jest temu, kto upadł, a wie, jak jest żyć wygodnie
[Refren: Pih]
Track jest prawdziwy, dlatego przykry
Synu, zabijamy się dla cyfry
Gorsi niż wojny wichry
Dorośniesz – zrozumiesz, co miałem na myśli (Ta)
Track jest prawdziwy, dlatego przykry
Synu, zabijamy się dla cyfry
(Słyszysz?) Gorsi niż wojny wichry
Dorośniesz – zrozumiesz, co miałem na myśli
[Zwrotka 3: Pih]
Na gnijące myśli założone tanie maski
Pod spodem zmarszczki zakryte makijażem
Skurwione twarze, chaos jak na wieży Babel
Jeden drugiemu bratem... jak Kain i Abel
Jak to nazwać, pułapką, w której się rodzimy?
Dla cyfry we krwi na świat przychodzimy, znikąd schodzimy
Brniesz dalej, bo chcesz wiedzieć więcej?
Przechylam goryczy czarę jak wagi szalę; to prosta sprawa
Niejedna z tych na Ziemi, której nie pojęliśmy i nigdy nie pojmiemy
Dla większości tajemnica, ale Poliszynela
Kto nie pragnie złamać szyfru, który sezam otwiera?
To oczywiste (Oczywiste), niech tylko zgadnę
Najtrudniej zobaczy rzecz taką, jaką jest naprawdę
Każdy spekuluje – to do was, hipokryci
Milczycie, w myślach nadal kasa kipi, nigdy syci
To mówią wasze czyny, nie jakiś tarot
Kalkulacje, czy posunięcie się uda jak Kasparov
Potężniejsze siły niż te, które każą ruszać się ziemi
Nie życie, tylko człowiek... stwarza problemy
[Refren: Pih]
Track jest prawdziwy, dlatego przykry
Synu, zabijamy się dla cyfry
Gorsi niż wojny wichry
Dorośniesz – zrozumiesz, co miałem na myśli (Ta)
Track jest prawdziwy, dlatego przykry
Synu, zabijamy się dla cyfry
(Słyszysz?) Gorsi niż wojny wichry
Dorośniesz – zrozumiesz, co miałem na myśli

About “Zabijamy się dla cyfry” by JedenSiedem

Read the complete lyrics to "Zabijamy się dla cyfry" by JedenSiedem from the album "Wielka niewiadoma" in 2000. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polski Rap, Polska, Rap.

"Zabijamy się dla cyfry" is performed by JedenSiedem. from the album "Wielka niewiadoma" in 2000 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Zabijamy się dla cyfry", explore more songs by JedenSiedem using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for JedenSiedem · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Zabijamy się dla cyfry" is credited to JedenSiedem. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Zabijamy się dla cyfry" appears on "Wielka niewiadoma" in 2000.

Visit the JedenSiedem artist page at /artist/jedensiedem for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.