Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

To czego nie chcą... Lyrics by Mor W.A.

Reedycja 2000-2012

2000

[Intro: Jędker]
Jędker realista, Z-I-P, Mor W.A
Mówię o tym, kurwa, co się tyczy każdego skurwysyna
Ignoranci – wasze życie to kpina
Jak można cudze patenty zżynać?
Pozostanie ruina, jak burzą, nie wiedząc
By ciężkiej pracy nie niszczyć
Nie odbudują jak Warszawy '45 zgliszczy
Marzeń nikt z nich nie ziści – przypomnienie
Jeśli postępują tak, pójdą w zapomnienie
(Ja to wiem, pójdą w zapomnienie)
[Zwrotka 1: Łyskacz]
To dla tego, co zachowuje się jak pionek
Bo ma oczy zamydlone, uszy wodą przepełnione
Tak jak stado owiec – ubezwłasnowolnione
Nastawione tylko na konsumpcję, nie na emocje
Bo oglądają i słuchają tylko tego, co ma dobrą promocję
Taką opcję to ja szczerze pierdolę
Bo po to Bóg dał mi rozum mój i własną wolę
Dlatego, nigdy niе pozwolę, żeby ktoś miał nade mną kontrolę
I wpływ jak na tych, co popadli w masową hipnozę
I przybrali taką pozę, że pożal się Bożе
A prowadzanym być jak na smyczy to najgorsze z upokorzeń
Ja nie będę ci mówił, kogo masz słuchać, a kogo nie możesz
Bo nie jestem pasterzem dla tych owiec
[Zwrotka 2: Jędker]
Dla tych opętanych władzy żądzą – głusi i ślepi
Kiedyś pobłądzą, oddając życie pieniądzom mimochodem
Czujnie spoglądają ci, co przymierają głodem
Nie jeżdżą dobrym samochodem
Bo to Polska, nie elegancja Francja
Co wkurwia w innych to ignorancja – dobra rada?
Błędna ocena, złe kryterium – obserwuj uknute misterium
Ignorantów, a Jędker nigdy z nimi, w końcu nowe milenium
Czas, kiedy ostatni będą pierwszymi
Mówię, czego jestem pewien, Z-I-P
Popieram ten plan, elo Mor W.A
Coś od siebie dodam
Ile będę mógł i miał, a czy bóg będzie chciał...
[Refren]
To, co chcesz widzieć, słyszeć, nie jest dla nas
W zamian coś innego, prawdziwego – nic ci do tego (Proste)
I tak nie zrozumiesz, słuchać, patrzeć nie umiesz
Komplikujesz? Swoje życie rujnujesz, bo ignorujesz
Nie chcesz na oczy przejrzeć?
Odpadniesz, zanim zdążysz się obejrzeć
Jeśli twoja szczerość to złudzenie
Przepadniesz, pójdziesz w zapomnienie
Ja ci mówię – pójdziesz w zapomnienie
[Zwrotka 3: Wigor]
Wpatrzony w ekran, zaślepiony widz, ogląda swój pic
Na wodę, fotomontaż, który znaczy mniej niż nic
W odpowiedzi raportaż swoją treść przedstawia
Z jednej strony z czymś się zgadza, z drugiej przeciwstawia
Słowa kierowane do was są i będą zawsze reprymendą
Zwróć uwagę, kto naprawdę ma przewagę
Do czego warto przywiązywać wagę
Co zasługuje na uznanie, osobiście dla mnie, nieprzerwanie
Od lat stwierdzanie faktów, a nie ich przekręcanie
Kosztem wysokich kontraktów na ich jedno zawołanie
Chcesz, to z nimi pertraktuj, dalej, zawieraj umowy
W tym wypadku zakłamanie i twoim udziałem się stanie
Poprzez słuchanie głosu publicznej opinii, sami są sobie winni, że są naiwni
Wobec nas pozostają bezsilni
Bo ktoś im mówi, co powinni, czego nie
A przecież prawdziwe powołanie to posiadać własne zdanie
Mor W.A., Z-I-P nie poprzestanie
W sposób jawny mówić prawdy, za żadne skarby
To niepodważalny argument, to tylko fragment, rozumiesz?
Czy rozumiesz, że...
[Zwrotka 4: Peper]
To, co widzisz to jedno, to, co słyszysz to drugie, jak życie długie
Różne famy będą krążyć, wytwory typów podatnych autosugestii
To fakt, który nie podlega kwestii, ja nie ulegam presji
Chociaż wygłodniałe sępy wciąż wyszukują kontrowersji dla zwiększenia pensji
Nie szukaj w tym pretensji tak jak ideologii
To o tych, którym obce są zjawiska społecznej patologii
Pierdolone manekiny w objęciach demagogii
Traktujących talent jak pieniądza ekwiwalent
Zbędne tłumaczenia, że nikt nie jest doskonały
Zmienne charaktery, chorągiewki już dać o sobie znały
Wytrzeszczone gały i zdziwiony?
A my dalej konsekwentnie
Balon będzie się powiększał, dopóki nie pęknie
(I wiedz, że...)
[Refren]
To, co chcesz widzieć, słyszeć, nie jest dla nas
W zamian coś innego, prawdziwego – nic ci do tego (Proste)
I tak nie zrozumiesz, słuchać, patrzeć nie umiesz
Komplikujesz? Swoje życie rujnujesz, bo ignorujesz
Nie chcesz na oczy przejrzeć?
Odpadniesz, zanim zdążysz się obejrzeć
Jeśli twoja szczerość to złudzenie
Przepadniesz, pójdziesz w zapomnienie
Ja ci mówię – pójdziesz w zapomnienie
Credits

About “To czego nie chcą...” by Mor W.A.

Read the complete lyrics to "To czego nie chcą..." by Mor W.A. from the album "Reedycja 2000-2012" in 2000. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Polski Rap, Rap.

"To czego nie chcą..." is performed by Mor W.A.. from the album "Reedycja 2000-2012" in 2000 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "To czego nie chcą...", explore more songs by Mor W.A. using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Mor W.A. · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"To czego nie chcą..." is credited to Mor W.A.. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"To czego nie chcą..." appears on "Reedycja 2000-2012" in 2000.

Visit the Mor W.A. artist page at /artist/mor-wa for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.