[Intro: Eldo & Jimson] Chociaż bym nigdy więcej miał nie widzieć I pokutować przez ten czyn całe życie Do każdej ceny warte te emocje Bo chcę otworzyć oczy i zobaczyć jak wygląda słońce [Zwrotka 1: Eldo] Jedyny sens podczas dnia, który wydaje się trwać wiecznie To dźwiękiem wypełnić przestrzeń Bez tych drgań fal dźwięku życie puste jak słoik Z którego ktoś wyjadł cały smakołyk Wiesz? chciałbym umieć pisać o miłości jak Neruda Umieć ciepło opisywać ludzi jak Hrabal Ja wolę pisząc jednak grzebać się w brudach Ten styl, wiem, że będę robił to nadal Niekompletny świat, trochę się boję Że mój plan może się skończyć fiaskiem A ktoś powstrzyma ten wulkan Erupcja miała zmienić realia Miała zmienić wszystko Czekałem na cud, a on był tak blisko Szukałem swojego miejsca w tym cyrku Myślami, zapisywałem kartki w notatniku Noc po nocy chciałem pisać, zostawić coś Póki jest we mnie jeszcze trochę życia, trochę sensu Reszta miłości, resztę schowałem przed światem Chcę by emocje wybuchały na kartce Mam swój sens, wiem czego od życia, już wiem Umiem tylko pisać i żyję z dnia na dzień Żyję w pięknym miejscu, żyję z dziurą w sercu Wylałem je na papier, fragment mnie w każdym z wersów [Zwrotka 2: Jimson] Chciałbym napisać parę ciepłych słów Chciałbym móc pisać tak by odnaleźć alfabet straconych fraz Dzisiaj, chciałbym pisać by przegonić strach Chciałbym pisać by spowolnić czas i go zatrzymać Chciałbym pisać słowa, które w was drzemią Chciałbym być nadzieją, kierunkować, ale i unieść ponad ziemią Chciałbym stanowić nieśmiertelną część prawdy Chciałbym znaleźć gdzieś słowa i zbudować z nich więź Chciałbym znaleźć odpowiednią treść dla każdej z myśli Chciałbym nieść światło dziś i zawsze Chciałbym pisać z między marzeń a utopii Chciałbym opisywać dobro jak i topić upiory Chciałbym płodzić utwory Chciałbym pisać o miłości, pisać tak pięknie Żeby rzucić zaklęcie i znowu stać się wolnym Chciałbym mieć gdzie zawsze położyć zmęczoną głowę Chciałbym znaleźć też i miejsce obok by położyć twoją Chciałbym wiedzieć zawsze, że największe dobro to szczęście Które ze mną będziesz dzielić tak nieobojętnie Chciałbym żeby po nas nie pozostał tylko obraz z dźwiękiem I ten romans opisany w prostych słowach trwał wiecznie [Tekst - Rap Genius Polska]
Read the complete lyrics to "Popołudnie pisarza (Sens)" by Eldo, Bitnix from the album "Człowiek, który chciał ukraść alfabet" in 2006. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Polski Rap, Rap.
"Popołudnie pisarza (Sens)" is performed by Eldo, Bitnix. from the album "Człowiek, który chciał ukraść alfabet" in 2006 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL.
Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data.
If you enjoy "Popołudnie pisarza (Sens)", explore more songs by Eldo, Bitnix using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.
"Popołudnie pisarza (Sens)" is credited to Eldo, Bitnix. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.
"Popołudnie pisarza (Sens)" appears on "Człowiek, który chciał ukraść alfabet" in 2006.
Visit the Eldo, Bitnix artist page at /artist/eldo for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.