05:08 2017-12-19 Zwrotka I: Złap, za czyjąś kieszeń, nie wydaje mi się by to miało przełożenie U niektórych to przychodzi z wiekiem, a mówiłem Ci kochanie - nigdy się nie zestarzeje Drzwi po Twojej prawej są otwarte, zamkną się automatycznie, gdy im każesz Mógłbym Cię nie mieć za karę i również przypadkiem nie poznać przez karmę Robię co chcę od dawna wiem jak można się w tym zatracać, więc spadam Właściwie to wtedy mi nic nie zabrałaś, nie zdążę na czas, bo nikt go nie wskazał Wygląda jakbym czekał na pomoc z wymianą baterii w zegarach Zdejmę obrazki z Jezusem obok naścienny do tego się wszystko sprowadza Mówię jak być niezależnym ludziom, a powoli się zaczynam z tym oswajać I najchętniej tu za wszystkich innych bym się wypowiadał Ale to niestety ja nie ustanawiam tego prawa Chciałbym Ci pokazać, że się już nie zastanawiam i ta sytuacja się obraca Tak jak tego chciałaś Nie że próbuje coś zamazać i że potrafię coś w zamian i to można z sobą zabrać Ref. (2x) Złapmy kontakt jak nigdy Próbuje go złapać zza szyby I staram się jakoś przechwycić Połączyć mi wszystkich najbliższych Złapiemy kontakt jak widzisz Próbuje się złapać dewizy Nie chcę pozostać pozostać naiwnym I też nie chcę za długo liczyć 18:00 2017-12-19 Zwrotka II: Nie widziałem w Twoim towarzystwie czegoś co by zagrażało innym Ale znów mogę się mylić Wydawało mi się, że z Hektorem pozjadaliśmy wszystkie rozumy Ale chyba pochopnie postąpiliśmy Może dlatego, że żaden z nas i chyba nikt z ekipy nigdy nie chciał się czuć jak wszyscy Pytają się znów co się ze mną stało, bo się stałem jeszcze bardziej nieprzychylny Dlatego bo ten mnie zniszczył (rok) Chodzę po mieście z plecakiem, zarzucam na ramię Mógłbym się zacząć już przemieszczać w czasie A tak to się snuje po mieście i śpię gdzie popadnie Za nim to wszystko na prawdę się zacznie jak będę miał farta Cię złapie o czasie A pewnie w drodze powrotnej Cię tak nie zastanę przez tą sytuacje Chciałbym już rozbić tą ścianę, bo za nim Cię znajdę to stracimy zasięg I nie wiem, oglądasz się na mnie? Bo myślę o sobie inaczej to nie jestem w stanie Powoli już nie wiem gdzie patrzeć i błądzę gdzieś wzrokiem i zgubię Cię znowu jak zawsze A chciałem tym razem inaczej i wątpię, że będzie nam dane przy kolejnej szansie
Read the complete lyrics to "Zasięgi" by Kakiet. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Rap.
"Zasięgi" is performed by Kakiet. This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL.
Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data.
If you enjoy "Zasięgi", explore more songs by Kakiet using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.
"Zasięgi" is credited to Kakiet. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.
Album information for "Zasięgi" is not available in our database yet. You can still read the full lyrics on this page.
Visit the Kakiet artist page at /artist/kakiet for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.