Lyrks
Lyrks
Sign In
Cover Art

󠁪wymiary Lyrics by Karol Krupiak

META

2024

[Refren: Karol Krupiak & Zuzia Malinowska, Zuzia Malinowska]
Patrzyłaś tylko, jak porywał mnie cień
Nigdy nie byłaś obok, teraz to wiem (to wiem)
Odchodzisz nocą, żeby zaćmić mi dzień
Gdzie byłaś, powiedz, kiedy zjadał mnie stres?
Czy Twoje ego czeka kolejny krach?
Wypiję więcej, przyjdzie kolejny stan
Dałem Ci siebie, dałem wszystko, co mam
Nie mam niczego, nic nie mogę Ci dać

[Zwrotka 1: Karol Krupiak, Karol Krupiak & Zuzia Malinowska]
Dobra, to i tak nieważne, świat mnie otępił na stałe
Wypłukał wszelkie emocje, pozmieniał me postrzeganie
Czuję się jak czwarta tercja, czyli nie czuję się wcale
Nie spełnię Twoich wymagań, a Ty jesteś dla mnie jak żywy sakrament
Jakoś mi trudno oddychać, zatrzymać na chwilę dreszcze
Naprawić błędy, odstawić leki, sam już się w głowie nie mieszczę
Poczuć, że mogę to przeżyć, sprawy złapały mnie w kleszcze
Już nie jest w stanie mi pomóc, mimo tego, że wczoraj pomogła jeszcze
Ciągle się czuję jak we śnie, głowa odłącza od portu
Dryfuję w bezmiar nicości z nadzieją, że znajdę nam kawałek lądu
Żeby odpocząć na chwilę, zasypiać bez słowa "presja"
Po prostu przemierzać niebo z tą smutną pewnością, że nikt już nie czeka

[Refren: Karol Krupiak & Zuzia Malinowska, Zuzia Malinowska]
Patrzyłaś tylko, jak porywał mnie cień
Nigdy nie byłaś obok, teraz to wiem (to wiem)
Odchodzisz nocą, żeby zaćmić mi dzień
Gdzie byłaś, powiedz, kiedy zjadał mnie stres?
Czy Twoje ego czeka kolejny krach?
Wypiję więcej, przyjdzie kolejny stan
Dałem Ci siebie, dałem wszystko, co mam
Nie mam niczego, nic nie mogę Ci dać

[Zwrotka 2: Karol Krupiak, Karol Krupiak & Zuzia Malinowska, Zuzia Malinowska, Kartky]
Zegar się dawno zatrzymał, otworzył mi bramę do innego świata
Teraz zwiedzamy ten wymiar w szukaniu wolności gubionej przez lata
Pamiętaj o mnie, obiecaj, nie wiem, jak długo zostanę
Niech Ci przypomni o mojej historii ten metal, co owija palec
Da Ci poczucie, że nie warto czekać, nikt tu nie będzie na stałe
Jestem skazany jak Riedel i właśnie dlatego spisuję testament
Pośród amoku, smogu i bloków, zanim odwiedzę cmentarze
Czasami przykro, że tak nam wyszło, chciałem się z Tobą zestarzeć
Ale ocieram Ci łezki, one potrafią odurzyć
Często je czułem na sobie i czułem, że tonę w objęciach mej muzy
Chyba zamilkłem na wieki albo to Ty już nie słuchasz (ej)
Chyba zamilkłem na wieki albo Ty już nie słuchasz (ej)

[Zwrotka 3: Kartky]
Zamykam oczy, kiedy wchodzę na dach
Wiem, że liczyłaś na to, żebym dziś spadł
Może tym razem gdzieś poniesie mnie wiatr
Chcę lecieć w góry, gdzieś najlepiej nad las
Zanim odnajdą nas gdzieś na zakręcie, płynę jak bosman w rozbitym okręcie
Zanim odpowiesz na wrogie przejęcie, zastanów się, nim zrobisz zdjęcie
Gdzieś na koncercie za pięć dych i wódkę kupiłeś se na chwilę szczęście
I słuchasz mnie, kiedy już dawno utonąłem w bólu, maraźmie i hejcie
Nikt nie wie serio, jak było, ja nigdy nie powiem prawdy
Wolę tak zostać niż prostować sprawy, bo czuję, że jestem chuj warty
Nie liczę godzin do końca, gdy Karol umierał w szpitalu
A każda minuta trafiała jak "kurwa" rzucona w rozmowie na balu
Nie chciałem odbierać słuchawki, a słowa jak kule w pokoju
A każda sylaba jak klątwa, co rzuci na Ciebie cyganka w Bytomiu
Wtedy Ty wrzucisz gdzieś posta, zapytasz, czy dziś bez humoru
W białych rękawiczkach z pustym uśmiechem znów skłamiesz, że nie ma hardkoru

[Przejście: Kartky]
Patrzyłaś tylko, jak uciekał mi czas
Mówiłem ciągle, że to ostatni raz
Nie umiem wierzyć, że ten rok będzie nasz
Dawno me cienie pochłonęły Twój blask

[Przerwa]

[Refren: Karol Krupiak & Zuzia Malinowska, Zuzia Malinowska]
Patrzyłaś tylko, jak porywał mnie cień
Nigdy nie byłaś obok, teraz to wiem (to wiem)
Odchodzisz nocą, żeby zaćmić mi dzień
Gdzie byłaś, powiedz, kiedy zjadał mnie stres?
Czy Twoje ego czeka kolejny krach?
Wypiję więcej, przyjdzie kolejny stan
Dałem Ci siebie, dałem wszystko, co mam
Nie mam niczego, nic nie mogę Ci dać

About “󠁪wymiary” by Karol Krupiak

Read the complete lyrics to "󠁪wymiary" by Karol Krupiak from the album "META" in 2024. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Po Polsku, Polski Rap, Polska.

"󠁪wymiary" is performed by Karol Krupiak. from the album "META" in 2024 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "󠁪wymiary", explore more songs by Karol Krupiak using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Karol Krupiak · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"󠁪wymiary" is credited to Karol Krupiak. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"󠁪wymiary" appears on "META" in 2024.

Visit the Karol Krupiak artist page at /artist/karol-krupiak for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.


Lyrks
Lyrks

Your gateway to the world of music lyrics.

Product

Features


© 2026 Lyrks. All rights reserved.