[Zwrotka 1: Kruck] Znowu jestem sam na sam tu I to mi nie wychodzi na plus Trochę smutny vibe dopiero wiosna, ale Co za różnica to tylko pogoda Zimą nie zamarza wodospad Tutaj nawet latem nie roztopimy lodowca Ciepło na zewnątrz ale nie wiesz co w środkach Uzewnętrznianie się już trochę obciach Dużo na pokaz, mój ziom na prochach Kurzą się słowa, a za późno żeby się cofać Jakoś mnie ten świat porwał Trochę dał po ryju, ale jeszcze kiedyś oddam Chowany nie polegał na emocjach Ale w takim świecie macie co eksponować, co? Ale na pewno jest OK? Tylko błagam nie mów mojej mamie, że nie mam zioma [Refren: Kruck] Jakaś melodia? A pierdole to i co tam Jakiś refren można? No ta wyjebane na słowa Ja coraz częściej myślę czemu nie sypiałem po nocach Po co? Kiedy liczy się tylko poza na foto kozak [Zwrotka 2: Kruck] Nie składam życzeń, bo życzę Ci dobrze zawsze Kurwa nie tylko w sylwestra, święta czy osiemnastkę Możesz nie zdać, nie wstać i potem zlać się Ale wjeżdżaj nie przegrasz dopóki zdrowie masz, man Ma mama trochę ma mniej także się na co dzień martwię Czasem pomyśl do kogo mówisz "no to się w garść weź" W oczach problemy gołym okiem znajdziesz Ale całkiem nieźle je ukrywa konferansjer To gorzej dla mnie bo może potencjał jest No ale nie na lalkę okaże się jak wpadnę Co macie mnie za kłamcę? A wylewam taki syf, który sam wolisz zamieść Ja biorę serce więcej nie ma sensu Jestem nie na miejscu wiem, ale się zmieniam bez słów I nie doceniam gestów Byłeś głodny emocji no to się teraz częstuj [Refren: Kruck] Jakaś melodia? A pierdole to i co tam Jakiś refren można? No ta wyjebane na słowa Ja coraz częściej myślę czemu nie sypiałem po nocach Po co? Kiedy liczy się tylko poza na foto kozak [Zwrotka 3: Bonson] Stoję w bramie palę szluga Prawie druga, walę żula z prawej w turban Kapie juha mi na nowe naje kurwa Wczoraj dresy prawie nówka ujebane ale chuj tam Pysk jest cały pomijając dziś te dziary Po tym co nawinę dla nich będę jakiś przyjebany Miałaś trochę inne plany i pamiętam jak wkurwiło cię Gdy wbiłem sztylet zanim tuszu wbiłem tyle na ryj Smutku tyle ile krwawi serce, bije ile ma bić Słowo waży ile waży chyba, że je wyrwiesz z krtani I podepczesz jak to serce podeptali tyle razy Ty podniosłaś je i bawisz się bo jestem przyjebany I to spoko w sumie, bo co nie zabije mnie to możesz A jak zabijesz mnie to dobrze Każdemu w końcu puszczą nerwy tak jak mnie po goudzie Najważniejszy jest porządek
Read the complete lyrics to "Obciach" by Kruck in 2024. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Rap.
"Obciach" is performed by Kruck. in 2024 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL.
Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data.
If you enjoy "Obciach", explore more songs by Kruck using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.
"Obciach" is credited to Kruck. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.
Album information for "Obciach" is not available in our database yet. You can still read the full lyrics on this page.
Visit the Kruck artist page at /artist/kruck for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.