Lyrks
Lyrks
Sign In
Cover Art

Diabłanoc Lyrics by Krvavy

Trzynasty Apostoł

0

[Verse 1: Krvavy]
Bo są takie dni kiedy Jezus schodzi z krzyża
I podnosi na świat miecz, agonia, krzywda
Tysiącem cięć rozlewa się po skroniach
Jak cierniowa korona kłują nas wasze słowa
Kiedy wy śpicie, my jeszcze na chodzie
Delikatnie stąpamy po cienkim świadomości lodzie
Który załamuje się pod nami od niechcenia
Wciąga nas pod taflę rzeczywistość zniewolenia
Lament samotności kierowany zdarzeniami
Które nie pozwalają nam być między wami
Zawsze będę pamiętał każdy szczegół tego lokum
Pośród tysiąca murów, betonowego wzroku
Gadając do ścian rankiem, o czwartej siedemnaście
Boruta siedzi obok mnie, bo razem jest raźniej
Dopóki nie zaśniesz nie zaśnie też mój demon
Nie umilkną pytania zadawane cieniom

[Verse 2: OdyN]
Krzyczace w mozgu glosy, sraja na nocna cisze
Ale doskonale wiem, ze tylko ja je slysze
Ich echo sie odbija, tylko od moich scian
To one poteguja, ten przerazajacy stan
Dom symbol bezpieczenstwa,tkwie tu cala dobe
Moze potrafi chronic, lecz napewno nie glowe
Pokoj z oknem, przez ktore wylatuja koszmary
Kiedy leca polowac, gdy brakuje im pary
Powracaja nazarte, i wiele silniejsze
Przynosza W szponach wizje, te najokrutniejsze
Niechciani mieszkancy tej diabelskiej pieczary
Serwuja codziennosc gorsza od niejednej kary
I tkwie tutaj sam, z moimi myslami
I karmie swoja banie, tymi koszmarami
Odciety od was wszystkich, klujacych spojrzeniami
Zamkniety w tym piekle, wszedzie lepiej niz z wami

[Verse 3: Krvavy]
Dlaczego tyle czasu dławiła mnie pustka?
Lepka od wspomnień poduszka leży na skraju łóżka
Czy było warto i Jaka tego cena?
Co oddałem by móc samego siebie pozmieniać
Dyszące mury zbudowane z ludzkich twarzy
Każda z jakąś blizną, nikt nie jest bez skazy
Bo każdy z nas marzył i każdy się parzy
A niektórzy już nie dają sobie rady z tym wszystkim
Mówią szanuj bliźnich, ale jak mam szanować
Kogoś kto sprawił, że psychika stała się bardziej chora
Przed sobą widzę tylko martwe pola
Żaden serafin ni cherub uciec stąd nie zdołał
Tylko połamane skrzydła, rozgniecione pióra
Szara mgła ponura, ścięta głowa w chmurach
Nie ma z nami króla, król także oszalał
Pijmy więc ze studni nie ma się co zastanawiać!
Credits

About “Diabłanoc” by Krvavy

Read the complete lyrics to "Diabłanoc" by Krvavy from the album "Trzynasty Apostoł". On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Rap, Polski Rap.

"Diabłanoc" is performed by Krvavy. from the album "Trzynasty Apostoł" This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Diabłanoc", explore more songs by Krvavy using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Krvavy · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Diabłanoc" is credited to Krvavy. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Diabłanoc" appears on "Trzynasty Apostoł".

Visit the Krvavy artist page at /artist/krvavy for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.


Lyrks
Lyrks

Your gateway to the world of music lyrics.

Product

Features


© 2026 Lyrks. All rights reserved.