Lyrks
Lyrks
Sign In
Cover Art

BLACK Lyrics by Matvey

2015

Powrót do normalności,Takich mialem wiele
Powód do normalności,i tak się tylko śmieje
I tego już nie zmienię,to moje przeznaczenie
Przeznaczony na ofiarę ,to potępienie
Teraz,gdy z wiekiem idzie mądrośc
Patrze pod nogi i zachowuje ostroznosc
Dzisiaj trzeba stąpac bacznie po krawezdzi
Bez zupełnej świadomości patrzac w portet smierci
Życie jak poker,stawka wciąż rośnie
Gorzej jak przegrasz wszystkie pieniądze
Stracisz emocje,upadnie też wiara
Pewna przegrana,upadek Ikara
I jak się tu starac
Kiedy wszystko to istny dramat
Powstaje z tego nie potrzebny
Komediodramat
Zapach strachu,blady swit
Gdy wszystkie plany,zakryje pył
Poza nawiasem,Ty umrzesz pierwszy
Cena głupoty,łatwych pieniędzy
To jest ten mentalny napad
Weź moje zmysły,bo ja je postradam
Nie liczę się w kosztach,to moja wada
Swoje uczucia,sprzedaje w ratach
Czerwona róza była biała
Tylko krwią splamiona
Kto do dzis podołał
Wie że jest to krew boga!
Ja tu jeszcze stoje
Jeszcze na własnych nogach
Płonę,z wkurwienia
Jak pierdolona supernova
Spokojnie wydech łapie oddech
Czasami bywa tłocznie,może skończe
Nie,kurwa znów wam przerwe ciszę
Enigmatyczny,chociaż na codzień nie milcze

To Młodzi gniewni,czas nas zmienił
Jesteśmy starsi i na serio wkurwieni
Zobojętnial,w sumie tak jak zwykle
Chwila zwątpienia nie rokuje pozytywnie
Odgaszam kolejnego peta w popielniczke
Zajebany w sprawach o ktorych na codzien nie mysle
Chwile ulotne,kiedy czar wspomnien prysnie
A czara goryczy zwyciężyła nad umysłem
Zakrywam twarz,gdzie jest wyjscie
Zwinnie lawirując robiąc samemu te krzywde
To przepraszam jest i tak gówno warte
Za charakter miliony na papierze dostaniesz
Słowo jest dla mnie cenne jak diament
Dwa razy pomyśl jak komus taki prezent dajesz
Masz swoją wartośc,dume schowaj w ubranie
Jak sie nie stosujesz bedziesz mial przejebane
Klasyfikacja jest prosta
Brak taryf ulgowych,zycie lubi pokopac
Ogółu metryczka,skurwysyństwa sondaż
Będą patrzyc z pogardą póki będziesz konac!
Nie ma co płakac wez przestan
Poki mleko całe,zawartosc nie siega denka
Chcielibyscie mojej prawdy
Poczekaj kurwa az dzwon prawdy zabrzmi
Credits

About “BLACK” by Matvey

Read the complete lyrics to "BLACK" by Matvey in 2015. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Rap.

"BLACK" is performed by Matvey. in 2015 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "BLACK", explore more songs by Matvey using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Matvey · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"BLACK" is credited to Matvey. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

Album information for "BLACK" is not available in our database yet. You can still read the full lyrics on this page.

Visit the Matvey artist page at /artist/matvey for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.


Lyrks
Lyrks

Your gateway to the world of music lyrics.

Product

Features


© 2026 Lyrks. All rights reserved.