Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Złe nawyki Lyrics by Numer Raz, DwaZera, Proceente, Mały Esz Esz, WdoWA

Aloha 40%

2011

[Verse 1: Numer Raz]
Każdy ma jakieś słabości, każdy ma swoje wady
Jeden lubi wciągać koks, drugi pieprzyć baby
[???] skuna na fali mody
Dla jednego to życie, pokonują schody
W trudach, znojach życiowej rozkminki
Myślisz o podbojach, podcinając sobie linki
Samoistnie jak na razie masz ten czar, który przyśnie
Coraz więcej złych nawyków, a nawyk Cię ciśnie
Wóda po robocie i joint na fajrant
Choćbyś zarabiał krocie, to i tak będziesz marniał
Jak niejeden mawiał, stawiał jak [???]
Jak namawiał niejednego szczawia, biedak
Tak z reguły, krótkodystansowcy - meta
Jak chcesz biegać, trzeba mieć kondycję na medal
Jeden z wielu nawyków, jak dla mnie Wzjuur
Robić rap i pozostać w tym i tu
[Chorus: WdoWa] (x2)
Kiedy mija ten stan, zostaje każdy wstręt
Kiedy mija ten stan, znów go chcę
Bo kiedy czuję ten stan, chce mi się żyć
A kiedy mija ten stan, mój stan jest zły
[Verse 2: Rak]
Butelki same kleją się do ręki
Nieważne z czym, byle by były tam procenty
Nieważne z kim, byle doszło do następnej kolejki
Ziomuś, a jak masz co, to mógłbyś skręcić
Bo lubię dym i alkohol
Pieniądze nie przychodzą, a tylko wychodzą
Ludzie patrzą dziwnie, ja zabijam tym kolejny kłopot
Opinia ludzi, ziomek, ludzie mi nie robią
O, cho, znowu skończyły mi się szlugi
Zagaduję o nie skąpo odziane suki
Moja pani zła wraca sama do chałupy
Ja pożyczam jeszcze 5 dych, chcę się mocniej upić
Kiedy oddam? Nie wiem
Ciężko będzie wstać do pracy, tego jestem pewien
Bo mały kacyk, ziomuś, może męczyć ciebie
Znowu budzę się, na plaży obżygany leżę, nie wierzę
[Verse 3: Tomasina]
Mam tak samo jak ty, złe nawyki
Niczym się nie różnimy, nie odkryłem Ameryki
Jak Kolumb. Lubię sobię wypić, skręcić parę joy'ów
W dzień powszedni święcić dla świętego spokoju
Przy tym pobluzgam jak szewc, "kurwa" się wymsknie
Wiesz jak jest, jak ktoś nie kuma w towarzystwie
Na luzie, nie najczęściej wychodzi mi mowa
Moi ludzie to wiedzą, Tobie nie musi się podobać
Wszędzie się spóźniam, nie wyrabiam na czas
A czas to pieniądz, więc nie oszczędzam jak kasa
Ostatni zaskórniak wydany na browara
Po nim się zjawiam ja, a ty do domu wracasz
[???], nie trafiają argumenty
Bywam uparty, chamski, bezczelny
Z rękawa sypię głupie żarty, szarpię nerwy
Aż nie chce się gadać. I to ja jestem jebnięty?
[Chorus: WdoWa] (x2)
Kiedy mija ten stan, zostaje każdy wstręt
Kiedy mija ten stan, znów go chcę
Bo kiedy czuję ten stan, chce mi się żyć
A kiedy mija ten stan, mój stan jest zły
[Verse 4: Proceente]
Chciałem rzucić to całkiem
Wytrzymałem dobę niemalże
O co chodzi? Nieważne. Nie o pomarańcze i cynamon
Choć każdy gamoń o czym innym myśli, na myśli mając
To co zawsze. Jestem wśród nich. Nie ma, jak przestać
Mie masz czasu, by go nawykom poświęcać
Skurwysynom, z których żaden to pestka
Więc lachę kładziesz, poświadczysz pierwsza, to Cię napędza
To złudna myśl, że pod kontrolą masz pełen zakres fal
Zwalnia jak syrop na kaszel
Przepierdalasz na to czas i kasę, ale idziesz w zaparte
Znów to zrobiłem, skończę z tym, mam siłę
Na razie o tym nie myślę, póki ten stan nie przeminie
Bycie lunatykiem nastręcza mi problemów
Zamiast pisać mail'e, wkręcam się w pisanie tekstów
Łatwiej jest gdzieś wejść, niż stamtąd wyjść
Więc licz się z tym, że będziesz mieć w głowie młyn
[Verse 5: Mały Esz Esz]
Jak już piję, to do końca zawsze
Idę na całość na Zygmunt Chajzer
Przyznaję się, znam Marię Joannę
O wiele dłużej, niż własną pannę
Najpierw się zjaram, potem się nażrę
Może być wszystko na raz, nieważne
Wiesz, rzadko jem zdrowo
A już na pewno dłużej, niż odwiedzam monopol
Lubię strzelić w niedzielę klina
Spać do 12-stej, od 16-stej kimać
Rzadko się golę, choć brody nie zapuszczam
Po dwóch dniach wyglądam jak Rumcajs
Jak się wkurwiam, wybucham jak wulkan
Czasem ucierpi na tym, jakaś komórka
Mówię wprost, nie lubię niedopowiedzeń
Wciąż żyjemy na niedoskonałym świecie
[Chorus: WdoWa] (x2)
Kiedy mija ten stan, zostaje każdy wstręt
Kiedy mija ten stan, znów go chcę
Bo kiedy czuję ten stan, chce mi się żyć
A kiedy mija ten stan, mój stan jest zły

About “Złe nawyki” by Numer Raz

Read the complete lyrics to "Złe nawyki" by Numer Raz, DwaZera, Proceente, Mały Esz Esz, WdoWA from the album "Aloha 40%" in 2011. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polski Rap, Polska, Rap.

"Złe nawyki" is performed by Numer Raz, DwaZera, Proceente, Mały Esz Esz, WdoWA. from the album "Aloha 40%" in 2011 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Złe nawyki", explore more songs by Numer Raz, DwaZera, Proceente, Mały Esz Esz, WdoWA using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Numer Raz · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Złe nawyki" is credited to Numer Raz, DwaZera, Proceente, Mały Esz Esz, WdoWA. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Złe nawyki" appears on "Aloha 40%" in 2011.

Visit the Numer Raz, DwaZera, Proceente, Mały Esz Esz, WdoWA artist page at /artist/numer-raz for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.