Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Najsmutniejsza Dziewczyna Roku (fragment audiobooka ”Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj”) Lyrics by Mery Spolsky

Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj

2021

[Intro]
Najsmutniejsza dziewczyna roku
Znów ma coś w oku
[Zwrotka 1]
Gdy to piszę łzy leją się na klawisze
(Najsmutniejsza dziewczyna roku)
Królowa mroku, ma znowu coś w oku
Jest mi tak źle, że wyją klawiatury w amoku
Nikt nie ma odwagi odebrać telefonu
Chowają się pod szafę gumki do włosów
Uciekają na mój widok skarpetki do pary
Wszystko idzie nie tak, a miało być idealnie, fuck
Nie wydarzyło się nic konkretnego
Co spowodowało ten stan
A może i się wydarzyło?
Tylko, że w listopadzie dwa tysiące czternastego roku
(Dwa tysiące czternasty)
(Dwa tysiące czternasty)
(Dwa tysiące czternasty)
Szósta rano, ostatni oddech z ust mojej mamy
Pusta godzina i bardzo ciche ściany
Martwe wskazówki i ja na lewym boku, w szoku
Znów mam coś w oku
Najsmutniejsza dziewczyna roku
[Refren]
Najsmutniejsza dziewczyna roku
Znów ma coś w oku
Najsmutniejsza dziewczyna roku
Znów ma coś w oku
[Zwrotka 2]
Nie wyszłam nawet popatrzeć
Przerażenie sparaliżowało kości
Dobrało mi się do szpiku
Napadło na tkanki i mówiło do mnie:
"Leż i się nie ruszaj
Leż i się nie ruszaj
Leż, leż i się nie ruszaj
Leż i się nie ru..."
Żałuję
Bardzo chciałam się pożegnać
Większość ciała została na miejscu
Zamrożona i zraniona tak mocno
Skwierczały ze smutku włoski na rękach
Nie wiem w co byłam ubrana
Ale wiem jaki zapach miała pościel
Czuję to do dziś, gdy żołądek się skurczy
I oko Niagarę wypuści z czeluści
Gdy napada mnie ten zgrzyt zębów
Nierówne bicie serca i walenie jak młot w klatkę
To myślę, że chce spaść z wielkiej krawędzi
Nie ma dla mnie ratunku
Wyrastają mi czarne pantofelki
Twarz okala tiulowa, czarna koronka
I stoję w smutnej sukience
[Zwrotka 3]
Jestem mistrzynią w szukaniu momentów
Aby opaść bezwłasnie na skrawek dywanu
I łkać tak głośno, że aż słyszą zaświaty
Byle by nie usłyszała ściana taty
Głowa buszuje we wspomnieniach jak oszalała
Wyciąga najstraszniejsze te, które wymazałam
Z rolki zdjęć, pousuwałam z wiadomości
Pościągałam ze ścian, oddałam na kram
W domu wiszą rysunki mojej mamy
Na ręku mam jeden z nich
Ale zdjęć brak, bo za bardzo to boli
By patrzeć co świat pożarł, nigdy nie wróci
Ostało się jedno czarno-białe, nieduże, uśmiechnięte
Choć smutne w czarnej ramce na półce
W czarnej ramce na półce
Nie mogę tam zerkać bo duszę się w środku, jestem jak
Lewitująca kukła z czerwonymi oczami, i tak
Choć słono już i brak z czego
To i tak ciśnie się do oka
Oka, oka
[Refren]
Najsmutniejsza dziewczyna roku
Znów ma coś w oku
Najsmutniejsza dziewczyna roku
Znów ma coś w oku
[Zwrotka 4]
Tego dnia, gdy dom zarejestrował ostatnie drgnienie
Rzuciłam się do komputera, by napisać jej list
Policzki były mokre dokładnie tak jak teraz
I czułam, że nie zaznam nigdy w życiu większego smutku
Gdyby istniały wybory Miss Smutnej Twarzy
Znalazłabym się na podium
Nikt nie miałby ze mną szans
Tylko ja i moje łzy
Przezroczyste kropelki
Wsiąkające w biurko, w laptopa i w moje życie
Wracają do mnie dość często
Pławię się w jeziorze nostalgii i miernoty
Czerpię masochistyczną przyjemność z cofania się do przeszłości Wiem, że to nigdy mnie nie opuści
I zawsze w najnieodpowiedniejszym momencie
Wróci wielki napis: "Mama"
I rozwali mi płuca
Potnie na kawałki wszelkie organy
I rozjedzie jak żabę na autostradzie
Mama (mama)
Mama (mama)
Mama (mama)
Mama (mama)
Mama (mama)
Mama (mama)
[Zwrotka 5]
Tydzień później weszłam na scenę
Z gitarą, z czarnym welonie na głowie
Przemawiałam do niej i chciałam ją poczuć
W powietrzu grobowa pustka i cisza
Jak wierzyć w cokolwiek, skoro naocznie nic nie ma?
Jak wierzyć w cokolwiek, skoro naocznie nic nie ma?
Patrzę łbem spłoszonym w górę i nie widzę żadnych znaków
W telewizji nie pojawia się żaden biały szum
Radio nie zmienia nagle stacji
A zegar wciąż odlicza te same stukanie, aż sama wykituję
Zostało mi dużo życia
A może wcale nie tak dużo?
Dwadzieścia sześć lat przeczłapałam po tej planecie
W dostatku i szaleństwie
Mamie było dane tylko lub aż pięćdziesiąt sześć
Podliczam to w swoich niewidzialnych rubryczkach
I stawiam sobie wyrok, że mnie też to czeka
Na pewno mnie złapie
Też będę bezradną obłością
Stanę w oko w oko z końcem
Gdy nachodzi mnie ta myśl to łzy przestają mnie tak uwierać
I pojawia się pewnego rodzaju ulga
Coś to jeszcze godzinę temu wyrywało mi włosy z głowy
Staje się malutkim głupstwem, przy tak wielkiej myśli jak mój
DZIEŃ OSTATECZNY
Skoro i on kiedyś nadejdzie
To pocóż się martwić tym, co teraz uwiera
Szczególnie, że bywają to sprawy tak błahe
Że gdyby mama jednak żyła
To pstryknęłaby mnie w nos
I powiedziała, że mam nie wydziwiać
Tylko pójść z nią na lody
Z karmelem najlepiej
[Refren]
Najsmutniejsza dziewczyna roku
Znów ma coś w oku
(Czy jest coś gorszego niż śmierć?)
Najsmutniejsza dziewczyna roku
Znów ma coś w oku
(Wykitowanie, puknięcie w kalendarz)
Najsmutniejsza dziewczyna roku
Znów ma coś w oku
(Pożegnanie ze światem, game over)
Najsmutniejsza dziewczyna roku
Znów ma coś w oku
(Reinkarnacja w trupa, finalna agonia)
[Zwrotka 6]
Wszystkie te słowa (agonia)
Winny budzić niesmak (agonia)
I postrach (agonia)
U mnie jest zupełnie na odwrót
Gdy myślę o śmierci to czuję spokój
Ona wszystkich dopadnie
Więc nie muszę wcale gonić
Za tymi drogimi butami
Węższymi paskami i nagrodami
Na nic mi statuetka
Uśmiech uznania
Uściśnięcie dłoni
Czy dyplom w pokoju
Po co płakać i użalać się nad sobą?
Rozrywać sobie serce, że coś nie wyszło
I pluć sobie w brodę nad porażką
Skoro za kilkadziesiąt lat to wszystko pryśnie jak bańka
Spakuje się samo do kartonów i będzie jedynie zakurzonym problemem na strychu
Madonna też złoży kiedyś swoje piękne, wysportowane ciało do piachu
Salvador Dali już czeka, by powitać nowych sąsiadów
Wielcy i mali śpią sobie błogo pod ziemią
Nikomu nie przeszkadzając
Nikomu nie robiąc z różnicy
Nad ziemią jest wylany gruby beton
I gruboskórnie wszyscy po nim kroczą
Nie zważając na to, co było
Gdy wiem, że i dla mnie mości się tam legowisko
To oddycham z ulgą i wszelkie smutki odchodzą
Codzienność zaczyna się wydawać banalna i wręcz śmieszna
A zapłakane poduszki, rękawy pełne glutów
I stos biały chusteczek, kompletnie nie mają sensu
[Zwrotka 7]
Tam na dole nie ma złośliwości
I nikt nie obiecuje wielkich miłości
Nie całuje, by chwilę później powiedzieć, że to tylko żart
Nie patrzy wzrokiem bazyliszka
Tam na pewno jest cicho i pusto
Chłodno i ciemno, ziemiście, zajebiście
Tam konto bankowe nie ma znaczenia
Pochodzenie, kolor skóry nic nie zmienia
Po co więc szlocham żałośnie
Bo ktoś tam coś powiedział
A tamten nie powiedział i
Gdyby mama była to by mnie przytuliła
Tam pod ziemią i tak wszystko zniknie z ostatnim wdechem
Ona tam jest
Więc kiedy przeminę
Położę się wygodnie
Zamknę oczy
Odpłynę i bez wieżgania poddam
W nadziei, że tam ją może spotkam
Do zobaczenia Mamik!
[Refren]
Najsmutniejsza dziewczyna roku
Znów ma coś w oku
Najsmutniejsza dziewczyna roku
Znów ma coś w oku
Najsmutniejsza dziewczyna roku
Znów ma coś w oku
Najsmutniejsza dziewczyna roku
Znów ma coś w oku
Do zobaczenia Mamik!

About “Najsmutniejsza Dziewczyna Roku (fragment audiobooka ”Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj”)” by Mery Spolsky

Read the complete lyrics to "Najsmutniejsza Dziewczyna Roku (fragment audiobooka ”Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj”)" by Mery Spolsky from the album "Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj" in 2021. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Rap.

"Najsmutniejsza Dziewczyna Roku (fragment audiobooka ”Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj”)" is performed by Mery Spolsky. from the album "Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj" in 2021 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Najsmutniejsza Dziewczyna Roku (fragment audiobooka ”Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj”)", explore more songs by Mery Spolsky using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Mery Spolsky · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Najsmutniejsza Dziewczyna Roku (fragment audiobooka ”Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj”)" is credited to Mery Spolsky. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Najsmutniejsza Dziewczyna Roku (fragment audiobooka ”Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj”)" appears on "Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj" in 2021.

Visit the Mery Spolsky artist page at /artist/mery-spolsky for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.