Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Bez Tytułu Lyrics by Michał Tomasik

Bez Puenty

0

[Verse 1]
Tylko ten bit wybrzmiewa, słychać pogłos na cały dom
Wódka się chłodzi, więc do szklanki nalałem coś
I nie wiem skąd to, ale zacząłem myśleć o ludziach
Że jeśli mi zależy muszę myśleć o ich uczuciach
I chyba to mój problem - znalazłem, choć nie szukałem
Bo miałem opisać, jaki jestem sam, a mam rozwiązanie
Albo za dużo o tym myślę, albo nie myślę wcale
Bo nie chcę wyjść na debila, albo mam wyjebane
Czy to coś we mnie jest nie tak, że nie dbam o to
Bo zmęczyło mnie, myślenie, czy wg ciebie jestem idiotą
I tak zawsze znajdziesz coś, na co bym nie wpadł
Tak jest prędzej, czy później, a miał być dobry koleżka
Albo znasz mnie i wiesz, jaki bywam chujowy
Mimo to musisz być wobec nie taki dosłowny
I jak się miałem nie zakochać tak, jak się zakochałem
W jedynej pannie, które tak mnie kuma, lub dobrze udaje
Słuchaj, jak myślę o Twoich uczuciach
[Verse 2]
Miało nie być drugiej zwrotki, ale może cie to dotknie
A ja nie omieszkam opisać, jaki jestem samotny
Mogę być wylewny, bo już trochę wypiłem
Ostrzegłem cie, więc teraz znajdź na to siłę
Punkt dla mnie za to, że nie jestem desperatem
I nie łapię byle dupy, żeby zapchać tę lukę
Nie szukam jakoś specjalnie, ale wkurwia mnie to
Że jak mam ochotę, to nie mogę złapać za telefon
I spotkać się z kimś z kim chcę być w tej chwili
Bo nie zawsze chcę pić z tym, czy siedzieć z tamtymi
Podobnie w drugą stronę, kiedy telefon milczy
A ja siedzę w sobotę, z piwem lub z niczym...
Ciężko pisać o tym, bo to jest jednak osobiste
Ale pamiętaj, że masz mnie na swojej liście
Czy to w komórce, czy na gg, jak mam akurat neta
Pamiętaj, ja jednak jestem tam!
[Verse 3]
I znowu kurwa za dużo myślę
Ale zajebałem kilka razy, więc się już nie dziwie
Nie w tej chwili, bo to kolejna szklanka
A jak piję z wami, zawsze wyjdzie jakaś głupia akcja
Teraz piję sam, mam zajęcie, robię ten rap
Teraz dojebie tekstem, możesz uznać, że to follow up
Ale szczerze, choć to się na żywo coraz częściej zdarza
Nigdy nie nawinąłem o tym, że przepraszam

About “Bez Tytułu” by Michał Tomasik

Read the complete lyrics to "Bez Tytułu" by Michał Tomasik from the album "Bez Puenty". On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Rap, Polski Rap.

"Bez Tytułu" is performed by Michał Tomasik. from the album "Bez Puenty" This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Bez Tytułu", explore more songs by Michał Tomasik using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Michał Tomasik · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Bez Tytułu" is credited to Michał Tomasik. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Bez Tytułu" appears on "Bez Puenty".

Visit the Michał Tomasik artist page at /artist/micha-tomasik for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.