[Intro] Mladen Przeszliśmy wiele, wiesz? Wciąż o tobie myślę Wciąż płynę w niebycie Wiem, że muszę pokonać strach Wiem, że muszę pokonać żal Wiem... Że muszę narodzić się na nowo (Nawijaj!) [Zwrotka 1] Wchodzę w tryb Wchodzę zamknij pysk Wchodzę jestem sobą Jak wysoki jest ten szczyt? Nigdy więcej nie dbam o to Czas zostawić przeszłość w tyle łapie wiec ostatni pociąg Zostawiam na dworcu łez potok Miałem piękne chwile z druga istotą Teraz mówisz mi jej imię, pytam kto to? Amnezja to jak... wygrać w lotto Nawiedzały mnie jej kłamstwa z każdą nieprzespaną nocą Mogę ci przekazać tylko teraz mała śpię słodko Do śmierci zamiar mam świecić się jak pierdolone złoto Mam to wе krwi jeśli świecę to tylko na sto-pro Nawet jеśli nie ma szmalu zawsze wyglądamy drogo Wszystkie moje myśli płoną Moje serce z amazonią Problemy z zaufaniem wiec nie podchodź mi z ta pioną Pizgam bit, pizgam rym, pizgam miks Wszystko solo Nastepnym razem dobrze się zastanów kogo nazwiesz Ziemi solą Stylizuję się cygan To jest styl, który kocha twoja zdzira Płyne gładko na tych rymach Powie ci to każdy wyga Czasoprzestrzeń się zagina Kiedy wchodzę do pokoju z automatu zmieniam klimat Jezus dla tych, którym miłość płynie w żyłach Dla tych, których przewodnikiem zazdrość, składam wyrok jak sam Piłat Ile żmij w naszych życiach się przewija Może ci powiedzieć moja mama, Mateja, Martina Maluje obraz przepełniony bólem niczym Frida W płucach szpinak Na ekranie świeci się Mia Kalifa Internetowi inwestorzy pytają o mój kapitał Widzę same zera Ale od zera do setki nas niewiele dzieli Wielu z nas głęboko wierzy, że przechyli złoty kielich Będzie wysoko jak Bedi Wylewać będziemy henny Płacić pęgą Jebać kredyt Szczerzyć kły do każdej hieny Po tym tracku będą pisać do pewności siebie treny Rozluźnij przełyk Rozluźnij szczęki Zawiść szkodzi twemu zdrowiu, będziesz ciagle chodził spięty Gdy ockniesz się ze snu, jeszcze za to wypijemy Diabłu ja nie byłem wierny Wiec wytykam jego błędy Dzisiaj śmigam se po mieście furą az zabraknie beny To jest pierdolony niebyt Gdzie wy? Gdzie wy? Gdzie dziewczyny Gdzie chłopaki, ha? Gdzie dziewczyny Gdzie chłopaki? Już mnie nie zaskoczysz (Gdzie wy?) Już nie wejdziesz mi w banie (Gdzie wy?) Mladen! Mladen! Jestem coraz silniejszy! (Mladen!) To jest dżungla!
Read the complete lyrics to "Niebyt" by Mladen from the album "Kosmiczny Prom" in 2022. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Rap.
"Niebyt" is performed by Mladen. from the album "Kosmiczny Prom" in 2022 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL.
Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data.
If you enjoy "Niebyt", explore more songs by Mladen using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.
"Niebyt" is credited to Mladen. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.
"Niebyt" appears on "Kosmiczny Prom" in 2022.
Visit the Mladen artist page at /artist/mladen for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.