Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Chryzantemy Lyrics by Piotr Cartman

PLAGA

2024

[Zwrotka 1: MŁODY ZGRED]
Stary zgred odjebał, trzydzieści trzy lata nie powiedział ani słowa
Wy jesteście tak krzywi, że wszystko musicie prostować
Ja siedziałem na klatówie i kminiłem jak zapomnieć
Jakbym wypił jeden osiem litra z ziomblem i dobił się bongiem
Ty posil się bogiem, ja jebnę na drugą nogę
Bo przecież robię z życiem co mogę, tak tłumaczę sobie
A może nie 17-latki na zgonach, jestem z przyszłości
Jak jutro, dzisiaj będzie jak wczoraj, to się powtórzy jak schemat
I chuj że przestawisz kolejność kurwa faktu poema
Poema faktu płacze rymami, fałszu tu nie ma
I jak nie kumasz małolat to świat na lepszy się zmienia
A waszе lajki wyświetlenia, ty weź przеstań
[?] najważniejsi fani znają mnie od dziecka
Nie wierzę w rap za realizm, nie zawiń szmato
Kiedyś stawiałem na siebie a teraz kładę chuj na co
Zaprzestać szukać szczęścia w puszkach, butlach, kreskach kurwa
Nic tak nie zadupca przed siebie jak wskazówka
I gdy innych życie w furkach wyjeżdża z podwórka
Twoje stoi na trasie jak tirówka, buźka
[Zwrotka 2: Piotr Cartman]
Nie lubię słów nuta, piosenka więc mówię muzyka
W ogóle to prawda taka, że to moje skrawki z życia
Emocje mi rozjebało w pył i przemieniło w piach
Udało mi się odbudować, lecz jedynie w formie szkła
Czuje się jak Corey Taylor kiedy pisał Iowa'e
Z tym, że dzisiaj ja dodatkowo tęsknię za Jordisonem
To trochę jak dziara bo przekuwam znowu ból w sztukę
Zaorajcie moją skórę, weźcie ją kiedyś pod lupę
Znowu zasięgi i lajki, a jak dla mnie wciąż nie warto
Wolałbym by w szkole się pytali - "Co miał na myśli autor?"
Chcę być szczery no bo to ma jeszcze jakąś wartość, chyba
Dla mnie te numery są jak kubeł do którego rzygam
Ziom przytulał prostytutki, bo mówiły ciepłe słowa
Nikt mu nigdy ich nie mówił, nikt go tak nie wychował
Ja nie jadłem nic od wczoraj, nie jadłem nic od rana
Albo zjadam wszystko na raz, mam zaburzenia odżywiania
Do wygrania czuję, że mam sporo więc działam dalej
Jeśli się nie uda no to chociaż kurwa próbowałem
Zewsząd ciśnienie i presja jak na dnie oceanu
A nie mogę wciąż zapomnieć jakbym miał za dużo RAMu
Jak mi pies umarł na rękach, jak mi połamali żebra
Kiedy czułem krew na zębach i jak bańka we mnie pękła
Tragedie spisane w głowie wciąż pamiętam je wszystkie
Jak w psychiatryku mi śpiewali chryzantemy złociste

About “Chryzantemy” by Piotr Cartman

Read the complete lyrics to "Chryzantemy" by Piotr Cartman from the album "PLAGA" in 2024. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Dark Trap, Polski Rap, Rap.

"Chryzantemy" is performed by Piotr Cartman. from the album "PLAGA" in 2024 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Chryzantemy", explore more songs by Piotr Cartman using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Piotr Cartman · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Chryzantemy" is credited to Piotr Cartman. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Chryzantemy" appears on "PLAGA" in 2024.

Visit the Piotr Cartman artist page at /artist/piotr-cartman for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.