Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Alessandro C Lyrics by Nagły Atak Spawacza

Powrót Dżedaj

2006

[Refren: Fazi]
Ja wolność kocham i rozumiem
Wolności wykorzystywać nie umiem
Ja wolność kocham i rozumiem
Wolności wykorzystywać nie umiem
[Zwrotka 1: Fazi]
Miał kupę długów w mieście, więc okradł dealera
Wiedział dobrze, gdzie mieszka, od kogo odbiera
Wyczekał moment, fachowo prześwietlił mieszkanie
Zmieścił się plus minus w bardzo dobrym kilogramie
I nic, niby dobrze, puszczał towar do palenia
Twardy jak kamień, gości afrykańskiego pochodzenia
Problem był taki, że nikt nie miał tego w mieście
Woził się jak Al Capone, proste, że wreszcie
[Zwrotka 2: Kaczmi]
Facet go namierzył, gdy zsiadał z motoru
Zobaczył i poczuł zimną średnicę otworu
Przy twarzy, a na odchodnе parę butów
Tym razem obyło się bez trupów
Ultimatum kasa albo wózek
Żadеn doktor nie złoży tak połamanych nóżek
Dowlekł się do kamienicy, zamarł na tapczanie
Liczenie w myślach, kalkulator na dywanie
[Zwrotka 3: Kamień]
By liczyć kasę w sytuacji bez happy endu
I wreszcie prawie na granicy obłędu
Zadzwonił przyjaciel, mam rozwiązanie
Robota jest prosta, nic złego się nie stanie
Pamiętasz ten park, w którym siedzą pedały
A te cioty jebane nie puszczają z ust pary
Wpadli do fury, wzięli imitację broni
Jak prawdziwa pasowała idealnie do dłoni
[Zwrotka 4: Fazi]
Wysiadł przy parku, schował się przy śmietniku
Miał tam czekać, dopóki nie usłyszy krzyku
Gol, Frutka podjechał na miejsce spotkania
Ten koleś w samochodzie był od ściemniania
Jesteś moim ideałem, jaka fajna tapicerka
A ja jestem słodszy od cukierka
Gdy miałeś po dziurki w nosie tego pedała
Zaczął gwizdać, bo sytuacja się skomplikowała
[Zwrotka 5: Kamień]
On wyleciał z bronią, wypierdalać z gabloty
No już, cała kasa, wy frajerskie cioty
Facet wysiadł, był zajebiście duży
A chłopaki nigdy nie należały do tchórzy
Szedł w jego stronę z uśmiechem na twarzy
Ręce miał zakryte dużą ilością tatuaży
No, dalej, strzelaj, zabij mnie, gnoju
Podchodził coraz bliżej pełen spokoju
[Zwrotka 6: Kaczmi]
Frajerze, nie masz jaj, nie pociągniesz za spust
A on nie mógł oderwać wzroku od jego ust
Cofał się pomału, poszedł na niego
Wystraszony uderzył plecami o coś twardego
Stare butelki, puszki, gałęzie, kupa śmieci
Porozrzucane w ciągu dnia przez bawiące się dzieci
Poczuł, że oczy zachodzą mu mgłą
W ciągu sekundy myśli jak szalone mkną
[Zwrotka 7: Fazi]
Złapał kawał kija, walnął z całej siły
Drzewa przeraźliwie echo odbiły
Nie, pomocy, drugi wyleciał z trójki
Podciął go od tyłu, by uniknąć długiej bójki
Bił go na oślep drzewem gdzie popadnie
Drugi stał w szoku, patrzył bezradnie
Facet już nie żył, a on jeszcze go lał
Krzyczał jak wariat, jak wariat się śmiał
[Zwrotka 8: Kaczmi]
Drugi przejrzał samochód, lecz nic nie było
Komórka, pusta walizka, na tym się skończyło
Marzenie o szybkiej, bezpiecznej kasie
Za kilka dni w porannej prasie
Przeczytał morderstwo, jeden sprawca złapany
Stał w miejscu jak posąg sparaliżowani
Pomału dochodziło do niego, jacy byli głupi
Normalne, że policja od razu cię udupi
[Zwrotka 9: Kamień]
Gdy dzwonisz z telefonu ofiary do dziewczyny
Drugi obdzwonił połowę dalszej rodziny
Psy po numerach od razu namierzyli
Tego drugiego bez problemu w domu osaczyli
Zaczęła się jazda, dotarli też do niego
On się gubił, wypierał, że nie wie niczego
Siedział na tapczanie
Obok matki i ojca i starszego brata a ich małe mieszkanie
[Zwrotka 10: Fazi]
Było pełne policji zadającej pytania
Spisującej po raz setny jego zeznania
Nie wytrzymał, przyznał się, matka wstała
Z wrażenia prawie zemdlała i się rozpłakała
Ojciec wycedził - nie chcę cię znać
Brat dodał teraz sam sobie radź
Skuli go, trzęsącego wyprowadzili
Nawet nie próbowali być grzeczni czy mili
[Zwrotka 11: Kamień]
Samotna cela przed prawdziwą rozprawą
Przysięgłych ławą, gorzką, zbożową kawą
Był nieletni uznany za niepoczytalnego
W chwili, gdy doszło do czynu tego
Drugi dostał z punktu piętnaście lat
Tylko raz go dotknął, gdy tamten padł
Młody przesiedział parę miesięcy, potem areszt domowy
Z ciągłymi podpisami całodobowy
[Zwrotka 12: Kaczmi]
W życiu tak bywa, połykasz ostre ości
Że, kurwa, nie ma i nie było nigdy sprawiedliwości
Równo dla każdego, słowa w słowie
A tak naprawdę równi będziemy chyba w grobie
Biedni, bogaci, starzy, piękni, młodzi
Śmierć każdego tak pięknie uwodzi
Do piachu i co ci z tego wszystkiego?
Krytego jacuzzi, osprzętu platynowego
[Refren: Fazi]
Ja wolność kocham i rozumiem
Wolności wykorzystywać nie umiem
[Zwrotka 13: Fazi]
Słucham dwójki Raekwona i nie chcę być gangsterem
Jak rymy Method wolę być dla ciebie zerem
Kolejnym numerem w miłosnych aktach
Nie uczestniczę w ważnych decyzjach czy paktach
Nawet z diabłem, a tym bardziej z nim
Mnie interesuje 100% hardcore rym
Jak matchball prawda, która boli
Czeka zamknięty w sile piętnastu naboi

About “Alessandro C” by Nagły Atak Spawacza

Read the complete lyrics to "Alessandro C" by Nagły Atak Spawacza from the album "Powrót Dżedaj" in 2006. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Rap.

"Alessandro C" is performed by Nagły Atak Spawacza. from the album "Powrót Dżedaj" in 2006 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Alessandro C", explore more songs by Nagły Atak Spawacza using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Nagły Atak Spawacza · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Alessandro C" is credited to Nagły Atak Spawacza. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Alessandro C" appears on "Powrót Dżedaj" in 2006.

Visit the Nagły Atak Spawacza artist page at /artist/nagy-atak-spawacza for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.