Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Powidok Lyrics by Neile

Powidok 94

2015

[Refren: Neile x2]
To powidok, to powidok, patrzę w słońce, a potem na świat
Cały czas idziemy na żywioł, cały czas zlewa się w blask
W mojej głowie hologramy, rzeczywistość układa się na kształt
Który nie jest niczym więcej, niż odbiciem tego co siedzi w nas
[Zwrotka 1: Neile]
Odchodzę od zmysłów, zostawiam je tobie
Nie mam już nic na czym mógłbym się oprzeć
Nie szukam punktu zaczepienia
Nie ma go tu na spalonym moście
Samozapłon kasuje pamięć
Wszystkie kontrasty w mojej głowie
W jedną całość zlewają się i toną
Nie znaczą nic, kasuję pamięć wspomnień
Znam na pamięć dobrze
Każdy centymetr, który nas dzieli
Wybieram myśli tylko lukratywne
Moje życie to biznes, nic tego nie zmieni
Wódka nie stygnie na stole w ogrodzie
Ten stan jest nawet podobny do szczęścia
Piję tą wódkę z lodem za dobry początek
Szklanka do połowy pełna
Celebruję każdy dzień
Każdą chwilę wyciągam na piedestał
Moje życie jest pełne radości
Ta decyzja jest ostateczna
Przyśpieszam na zakrętach
Jakbym nie miał już nic do stracenia
Żyję jakbym miał umrzeć jutro
Pozostawia wiele do życzenia
Przeszłość to ślad na pisaku
Fala go zabiera, odchodzi bezpowrotnie
Strzałka czasu idzie w jedną stronę
Czego byś nie zrobił i tak jej nie cofniesz
I tak jej nie cofniesz
I tak jej nie cofniesz
Strzałka czasu idzie w jedną stronę
Czego byś nie zrobił...
[Refren: Neile x2]
To powidok, to powidok, patrzę w Słońce, a potem na świat
Cały czas idziemy na żywioł, cały czas zlewa się w blask
W mojej głowie hologramy, rzeczywistość układa się na kształt
Który nie jest niczym więcej niż odbiciem tego co siedzi w nas
[Zwrotka 2: Neile]
Odchodzę od zmysłów, kończę ten związek
Jestem szczęśliwy, lecz dla nich szalony
Tu gdzie mi powtarzano „Nie wchodź tam, to zbyt strome schody”
Dla mnie codzienność to kawa na szczycie
A szczytem jest dobro, które we mnie tkwi
Idziemy z małą boso po plaży i niech to trwa do końca naszych dni
Pamiętasz mnie? To nie było tak dawno, ile ja miałem w sobie tej złości
Nie zbliżaj się, bo zabiorę cię na dno, zamykam oczy i szukam możliwości
Błądzę, czuję się przy tym jak człowiek
Cała natura świata jest we mnie i rozumiem jej obieg
Lub tylko się łudzę, to nie ma znaczenia
Chciałabyś poczuć to co ja teraz czuję
Chciałbyś poczuć się tak przez chwilę
Niech poczuje ten, kto nie spróbuje
Odpuszczam gniew, chociaż na chwilę, bo za moment ten bumerang wraca
Spieszmy się kochać, nienawiść jest łatwa i wcale nie popłaca
Wiem, że to truizm, ale może dla nas, niekoniecznie dla reszty świata
Zostawmy ten świat daleko w tyle, nie ma do czego wracać
Nie ma za czym płakać
[Refren: Neile x2]
To powidok, to powidok, patrzę w Słońce, a potem na świat
Cały czas idziemy na żywioł, cały czas zlewa się w blask
W mojej głowie hologramy, rzeczywistość układa się na kształt
Który nie jest niczym więcej niż odbiciem tego co siedzi w nas
[Zwrotka 3: Kartky]
Zapisałem zbyt wiele słów na paru za bardzo pogniecionych kartkach
Życie to walka o siebie, gdy moja projekcja się staje realna
Nie mam pojęcia jak fart, każdy to zna, z dna zbieram dumę
I nie mam pojęcia jak mówić o każdym aspekcie siebie w tym tłumie
Więc lubię się zamknąć i zebrać, zabłysnąć i zniknąć, zawisnąć na chwilę gdzieś
Grę biorę do serca jak rady lekarzy umysłów, nikt nie pojmuje mnie, cześć!
To nowy dzień, liczę że poznam kolejne zaklęcia
I na to, że ta para oczu rozumie i stanie się częścią mojego szaleństwa
Testuję momenty bez oczu otwartych szeroko jak kiedyś
Meandruję w morzu skutków i potrzeb, głupoty i wiedzy, bez ciebie a wtedy
Nie jest jak kiedyś, nie odpłynę w banał, za nami puste przekleństwa
Wygramy nim zza oceanu niespełnionych planów zawieje nam podmuch zwycięstwa w żagle
Nagle ten dzień nie jest zwykły, jak każdy z nas wyjątkowy to czas
Ruszamy, bo nie uciekniemy klepsydrze, a plany się same nie wygrają świat
Pasja i wiara po kosmos, co?
I chcemy zwyciężyć, gramy w kieszeni, pomysły bez ceny i plany jasne jak Księżyc
[Refren: Neile x2]
To powidok, to powidok, patrzę w Słońce, a potem na świat
Cały czas idziemy na żywioł, cały czas zlewa się w blask
W mojej głowie hologramy, rzeczywistość układa się na kształt
Który nie jest niczym więcej niż odbiciem tego co siedzi w nas
Credits

About “Powidok” by Neile

Read the complete lyrics to "Powidok" by Neile from the album "Powidok 94" in 2015. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polski Rap, Polska, Rap.

"Powidok" is performed by Neile. from the album "Powidok 94" in 2015 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Powidok", explore more songs by Neile using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Neile · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Powidok" is credited to Neile. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Powidok" appears on "Powidok 94" in 2015.

Visit the Neile artist page at /artist/neile for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.