[Zwrotka 1: Penx] Ja Czasem czuję się tak marny Ale pochodzę znad Wisły, więc biorę to na barki Pogłębiam nurt poezji, lipa że u was tak płytko Jebać wasze mikrofale i to nieudane bistro Dragi to jest temat rzeka, nie chodzę po kanałach I wypociłem Dunaj by wyjść tu na człowieka Do mnie to nie wpada Bóg, no bo ja skąpany w grzechach Łatwo se spierdolić życie przez chujowe źródło To gorący temat, ale chuj w to, wjeżdża nowe futro Znowu geografia, powiedz ile warta rzeka łez Gdy matka czeka gdzieś, a ty jesteś tylko pustką Nic udowadniać nie chcę, to niedorzeczne Gówno prawda, że ludzie niе wierzą w szczęście Na głowie tu sporo mam i choć robią się zakola To twarda bania i drugi Wawеl mogą tu zbudować [Zwrotka 2: Ńemy] Trzy dekady wstecz na osiedlu dzieciak Jeśli okazałeś stres mieli Cię za śmiecia Wiesz, sam bawiłem się w oprawcę tam Później spierdalałem skulić się gdzieś w klatce Nieźle porobiło nas - jasne Tak nauczyło na jakim koniu zastaniesz łaskę Ty jak masz swój everest wdrap się tam Choć gwarantuję - nie będzie to bułka z masłem Obaliłem o sobie tu wiele mitów I chuj że wciąż chwalą bogowie, gdy brak kwitu Stan konta, to nie to, co stan bitów Niejeden przez to sie wiesza jak Samplitude Kiedy dotykałem dna zawsze drugie czułem Rany zamieniałem w teksty i się odkułem Życie i ból to zgrany duet ale Ta rozgrywka nie skończy sie samobójem [Zwrotka 3: Bonson] Ja się nie pchałem na ten świat Stałem gdzieś w tle i nagle bach! Słyszę płacz i salwę braw Ja tu nie chciałem wcale wpaść To tylko ja i z czego radość? Nie masz pojęcia co się odjebało Podali matce mnie i pierwsze łzy spłynęły po policzkach Tak samo gdy przywiozła wtedy mnie pod blok policja I podali matce mnie kolejne łzy spłynęły kurwa po policzkach I tak jakoś co cztery wyjścia Witam serdecznie u mnie jakoś jest po szóstej Potłukłem z lustrem się okrutnie I się bawię doskonale chociaż towarzystwo smutne Napiłem znów się i zgasiłem uśmiech, jej A miałem silny być i nie dać się już Droga jest prosta no to mnie nakieruj Albo się przespaceruj ze mną po tym dnie akwenu Które wypełniają twoje łzy przyjacielu
Read the complete lyrics to "Herkuless" by Penx from the album "DISSNEYLAND" in 2022. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polski Rap, Polska, Rap.
"Herkuless" is performed by Penx. from the album "DISSNEYLAND" in 2022 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL.
Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data.
If you enjoy "Herkuless", explore more songs by Penx using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.
"Herkuless" is credited to Penx. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.
"Herkuless" appears on "DISSNEYLAND" in 2022.
Visit the Penx artist page at /artist/penx for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.