Lyrks
Lyrks
Sign In
Cover Art

Choćbyś Lyrics by Pajac

2012

[Refren: Turas]
Prawdy nie oszukasz choćbyś bardzo chciał
Możesz tu grać, i tak cię poznał świat
A ile wart jesteś, sam odpowiedz
Dla mnie jesteś zerem liżącym nam podłogę
Prawdy nie oszukasz choćbyś bardzo chciała
Pewnie boli, nie chce znać cię własna mama
Za to masz szmal, ten szmal wymarzony
Pozdrawiam tych, co dali dupy za baknoty

[Zwrotka 1: Turas]
Jebać, dokładnie, jebać wszystkich tych
Którzy przewalili braci żeby zyskać tutaj kwit
Ej, bo to miejsce dobrze zna takie historie
ŚB Marcinek i szuje mu podobne
Zawsze na propsie, żyć na bogato
Śmiać się ze wszystkich, bo to za ciebie płacą
Sam stworzyłeś swój pierdolony raj
Teraz masz piekło, nie pomoże żaden hajs

[Zwrotka 2: Kotzi]
Ostatnią szklanką wody, ostatnim chleba skrawkiem
Ostatnim papierosem, tak jak ostatnim blantem
Ostatnim kielonem, ostatnim impulsem na karcie
Ostatnim hajsem w potrzebie podzielę się z mym bratem
Bo wiesz, dla prawdziwych zawsze drzwi otwarte mam
Kto mnie zna, wie to bardzo dobrze, że to właśnie ja
Znajdzie się kawałek miejsca, gdy nie możesz wrócić w chatę
Choć znajomych sporo, nie każdy może mówić "bracie"

[Zwrotka 3: Boro]
Jak szukasz prawdy, naszą zawsze masz tu
Skun, Banda U, znasz ten ból, nigdy dół
Więcej dup pozamiatało swoją morda paru typów
Ulica zmina szmata, zaraz beton ci pościele
Prawdy nie oszukasz, ja sobą jestem tutaj
Nie zmienił mnie ten marny grosik, marny posyp
Obcinaj ten kumo, lub na bicie zapuść włosy
Zimny dotyk, ręka która dusi tu za parę złotych

[Zwrotka 4: Pajac]
Stałem pod bramą, biłem piątki, widziałem po oczach
Każdy chciał sosu ale nie na tyle żeby go kochać
Ty stałeś dokładnie pod tą bramą, co ja
Zanim upadłeś, gdy zaczęło chodzić o szmal
Mówiłem "brat", dzisiaj wstyd mi, odbiłem w porę
Może nie jestem hardcorem ale to w kurwę ma boleć
Pieniądze nie śmierdzą, praca nie hańbi jak widać
Nie pozdrawiam, do zobaczenia nigdy za życia

[Refren: Turas]
Prawdy nie oszukasz choćbyś bardzo chciał
Możesz tu grać, i tak cię poznał świat
A ile wart jesteś, sam odpowiedz
Dla mnie jesteś zerem liżącym nam podłogę
Prawdy nie oszukasz choćbyś bardzo chciała
Pewnie boli, nie chce znać cię własna mama
Za to masz szmal, ten szmal wymarzony
Pozdrawiam tych, co dali dupy za baknoty

[Zwrotka 5: Turas]
Jebać, taa, ty się lubisz jebać
Do tego parę groszy wpadnie, kiedy trzeba
Wiesz co to relaks i wiesz co to pęga
Dlatego jesteś na kolanach, trzymasz go w rękach
Taa, dzielna dziewczyna
Ciekawe co o tobie mówi twoja rodzina
A może wcale już jej, skarbie, nie masz
Dzisiaj przychodzę, rób robotę i mnie nie ma

[Zwrotka 6: Pajac]
Zawijana tyle razy, nie ta droga, co trzeba
Każdy chuj to twoje trzysta mil do nieba
Świecisz jak gwiazda ale w tym blasku jest ciemno
Więc nie dziw się suko, że nam chodzi o jedno
Teksty o miłości zostaw tylko dla siebie, bo
Taka szczera nie pójdzie z kurwą za rękę
Tam gdzie błyszczy złoto świecisz dupą, jasne
Nie pozdrawiam dziewczyno, jak twoje ciało to handel

[Zwrotka 7: Kotzi]
A dla fazer wielkie wiadro, szafa, trutka dla szczurów
Zgnieciony kiep, fifka gówna, jaraj do bólu
Kumpel w etanolu, bo czemu mam pomagać tobie?
Nie szanujesz mnie - nie ma schronienia, zostań na mrozie
Oddawaj sos lub na wymiankę się dogaduj
Nigdy wśród obcych wszystkiego nie pokazuj
A dla materialnych szlaufów, co szczerzą się na pokaz
Mam nic, nie zasługujcie nawet na cum-shota

[Zwrotka 8: Boro]
Ostatnia rozmowa jest ważna, bo aktualna
Możesz trzymać mnie za słowo, zawsze, jak na szyi kajdan
Dzieci diabła, które nigdy nie śpią w nocy, sukinsynu
Ostatnie słowo jest po naszej, jak te kłęby dymu
Ostatnia kropla krwi, ostatnia prawda ich
TPS free (?) mamy wszystko, jebać kwit
Ostatnia noc przed nami, ten ostatni numer, misiu
Ostatni seks i pójdę wiecznie spać, bez kitu

[Refren: Turas]
Prawdy nie oszukasz choćbyś bardzo chciał
Możesz tu grać, i tak cię poznał świat
A ile wart jesteś, sam odpowiedz
Dla mnie jesteś zerem liżącym nam podłogę
Prawdy nie oszukasz choćbyś bardzo chciała
Pewnie boli, nie chce znać cię własna mama
Za to masz szmal, ten szmal wymarzony
Pozdrawiam tych, co dali dupy za baknoty

[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Credits

About “Choćbyś” by Pajac

Read the complete lyrics to "Choćbyś" by Pajac in 2012. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Polski Rap, Rap.

"Choćbyś" is performed by Pajac. in 2012 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Choćbyś", explore more songs by Pajac using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Pajac · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Choćbyś" is credited to Pajac. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

Album information for "Choćbyś" is not available in our database yet. You can still read the full lyrics on this page.

Visit the Pajac artist page at /artist/pajac for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.


Lyrks
Lyrks

Your gateway to the world of music lyrics.

Product

Features


© 2026 Lyrks. All rights reserved.