Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Raz kozie śmierć Lyrics by Patokalipsa

Droga krajowa 0,7

2014

[Hook]
Potem mogę zniknąć
Potem mogę zniknąć
Potem mogę zniknąć
Potem mogę zniknąć
[Zwrotka 1: Eripe]
Siema Miuosh, pamiętasz co to konsekwencje?
Coś jakby za bycie frajerem dostać kosę w serce
Nosem kręcę na te groźby twoje, beka z łaka
Co to za film, że Chewbacca chce udawać 2Paca?
Miałeś mi łamać nogi, ty po tym dissie nie dojdziesz do siebie
Dalej udawaj, że nic się nie dzieje, a właśnie złamasie ci łamię karierę
Tyle lat na scenie i wszyscy z ciebie szydzą
Najlepsze co wyniosłeś z rapu, to ten telewizor
Mówią, że mi się to nie opłaci i że pewnie dostanę po pysku
Co ja mogę stracić kurwa, szacunek na ślizgu?
Ty szacunek w cudzysłów weź kiedy mówisz o sobie, litości
Wjazd na chatę, łamanie kości, a na trackach tyle miłości
Ty powiedz fanom o RKM i co przed kamerą robiłeś, błaźnie
Teraz karmisz małolatów gównem, które wtedy zjadłeś
Taki z Ciebie Jackass, typie, na co czekasz? Dissuj nas
Szkoda, że raperem jesteś tylko, kiedy widzisz hajs
[Zwrotka 2: Delekta]
Ej, miły, twoje paranoje mówią jasno
Przepaliły ci się zwoje, w głowie światło zgasło
Znałem właśnie takich jak ty plebsie
Opowiadali baśnie by się przypodobać reszcie
Negatywne komentarze posprzątane
Na argumenty przejebałeś beef nawet ze swoim fanem
Twoje wersje wydarzeń się trochę gubią
Podobno nie masz skrzydeł, a poleciałeś grubo
Mamy wspólnych znajomych, a ty
Kazałeś im wybierać między nami a tobą, co za typ
Podobno to my zachowujemy się jak smarkacze
Ale czy tak się zachowuje, kurwa, dorosły facet?
Mówisz, że Kraków dał ci ciepłe powitanie?
Było ciepłe bo cię, kurwa, olaliśmy, chamie
Naszym celem nie jest szukanie poklasku
Chcemy, by twoja ksywa była synonimem fałszu
[Zwrotka 3: Penx]
Jesteś mocnym w gębie zerem, typie - taki pogląd
Wiesz dlaczego? No bo robisz pytę na okrągło
Jesteś definicją zera i wyznaczasz poziom chujni
Muszę podjąć tu działanie, bo się ciągle mnożą kurwy
Płytką wyobraźnie masz szmato, za to giń
Zacznij im dokładać wózki do swoich płyt
Bo chcą się wozić na mieście, a mogą skończyć na krześle
Bo słuchanie ciebie, kurwa, serio grozi kalectwem
Umysłowym, dziwko, jak masz skille, to je pokaż
Twój rap odpycha nawet ciebie, skoro wciąż się cofasz
Choć, skurwielu, zrymujemy coś do słowa "rozwój"
Zmieniam rym, wychodzisz ty, skumaj... dobra, nie do rozwój
Do potrzebujemy skrzydeł, a tu pasuje panczlajn
Ich potrzebujesz, bo w głośnikach latasz po gimnazjach
Nowe światło, widzę ciemność, co gimbaza powie?
Wciskasz im ciemnotę, a Edison się przewraca w grobie
Tytuł to wiadomo, zatuszować chujnię pragną
Się wydało w końcu najciemniej jest pod latarnią
Dorosłeś do rapu też, bardzo prawilnie
Przez tych fanów powinni cię skarżyć o pedofilię
Strasznie przykre urosło to do takiej skali
Że gdy ty płodziłeś wersy rodzili się twoi fani
Spora przepaść, pora przestać bo z grubsza padaka
Twoje wersy to, dla tępych cip, instrukcja jak płakać
[Hook]
[Zwrotka 4: Eripe]
Nawet twoi fani mówią mi już: "Pogrzeb Miuosha"
Ja z uśmiechem pytam ich: "Po co brudzić ręce"
Dzwonię do Empiku, zamawiam Pogrzeb Miuosha
Miła pani mówi mi, że do tygodnia będzie
Nazwałeś się panem, doskonale, goń do Pacanowa
Widzę capie, że mitologia to twoja słaba strona
Odcinasz kupony, że mamy polot cie boli bardzo
Nie rozumiesz, że tu liczy się honor nie honorarium
Zabraniasz ludziom nagrywać z nami, ty lepiej hamuj nerwy
Kto jest z tobą? Kurwa street credit? To masz jak Jaruzelski
Obiecywałeś, że mnie odwiedzisz, chciałeś telefon, teraz żałuję
Bo jesteś najpaskudniejszą szmatą jakiej kiedykolwiek dałem numer
Lamentujesz teraz, nie chcesz beefu, spoko w sumie
Wstyd to nie posty na fejsie, tego nie usuniesz
Postawie ci pomnik, to twoja publika będzie dumna
Pato zjadło cie, wysrało i znów ulepiło z gówna
[Zwrotka 5: Delekta]
Może opowiesz fanom, jak bardzo ich szanujesz?
Stawka sześć koła, brakowało kilku stówek
Dziesięć minut przed koncertem nasza gwiazdka rzecze
"Całe sześć koła albo nie wychodzę śmiecie"
Dobrze wiedział, że jest chujowa frekwencja
Inni to rozkminili tutaj props dla Siwersa
Zakochany w sobie kundel, ego większe niż wieża w Dubaju
Więc trzeba cisnąć go w kurwę
Reggae, Trueschool, Newschool, populista
Wkrótce Miuosh numer jeden na popu listach
Jak chcesz być autentyczny wreszcie?
Skoro kurwa nawet nie masz szacunku u siebie w mieście
Zamykam temat, bo jebią mnie błahostki
I jedno wiem na pewno, już nie przybijemy piątki
Wszyscy wiemy, że jesteś na scenie incognito
Pozdrawiam, Miuosh hipokryto
[Zwrotka 6: Penx]
Patrzę się na ciebie, no wiadomo beka z typa
Śmieję się na twym pogrzebie, też wiadomo beka, stypa
Nawijałeś o jedynce, że blisko do zera
Pisząc linie masz chyba zbyt blisko do ksera
Gówno wiesz i się przeliczyłeś za to
Od jedynki blisko jest do dwójki, ty obsrana szmato
Matematyk, niedzielny raperze odpuść już
Twoje obliczenia niezłe, najebałeś ośmiu w dwóch?
Ja nie liczyłbym na siebie mając twój iloraz
Że stałeś za ochroną to już zapomniałeś dodać?
I że podbiliśmy w trójkę, to też zapomniałeś dodać?
I że wyszedłeś na kurwę, to też zapomniałeś dodać?
Masz się chyba za gangstera, patrz w oczy faktom
Cosa nostra, tylko pierwszy człon jest zgodny z prawdą
Kto się chował za kobietę, jak żeś to rozkminił?
Jak to mogłeś widzieć patrząc na plecy goryli?
Masz hajs z rapu, bardzo fajnie choć to niezły bezsens
Jak to jest, że my nie, a przy nas biedny jesteś
Podziemie rozlicza, rachunek sumienia zmów
Choćbyś zarabiał miliony szacunku nie kupisz tu
[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

About “Raz kozie śmierć” by Patokalipsa

Read the complete lyrics to "Raz kozie śmierć" by Patokalipsa from the album "Droga krajowa 0,7" in 2014. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Polski Rap, Rap.

"Raz kozie śmierć" is performed by Patokalipsa. from the album "Droga krajowa 0,7" in 2014 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Raz kozie śmierć", explore more songs by Patokalipsa using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Patokalipsa · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Raz kozie śmierć" is credited to Patokalipsa. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Raz kozie śmierć" appears on "Droga krajowa 0,7" in 2014.

Visit the Patokalipsa artist page at /artist/patokalipsa for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.