Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Cypher #1 Sezon 4 Lyrics by Popkiller Młode Wilki

Popkiller Młode Wilki 4

2015

[Zwrotka 1: Guzior]
Mati złote dziecko, to 24 karat gościu
Wiesz, że znikąd się nie wziąłem, znikąd nawał osłów
Może opowiem wam kawał w końcu
Nawijam już tyle, że nie mam śliny, dawaj sosu
Spełniam typie polski sen, ocknij się
Mati napierdala dobrze i nie robi wioski, wiesz
A inni w przyszłość wybiegli
Pewnie jeszcze pozarzucają, że Guzior przygotowywał premade'y
Mogło tak być, nie wiem sam
W końcu nawijam te freestyle z siedem lat
Jebie rap, jestem super, nierealne
Jest mnie rozjebać, typie, bo w mojej duszy zawsze rebelia
Weź to sobie ziom ogarnij
Nie wywyższam się, kurwa, zawsze byłem już ponad tym
Pierdolę typie konszachty, kontakty
Wiesz, że Mati zawsze, ziombel, do rap gry
Wkładał w chuj serca, rozkmiń i nie dbam o wynik
Dostałem typie szansę i chwyciłem z całej siły
Nikt mi tego nie odbierze
Ogarniaj, że Mati kurwa sam jeden tę drogę przeszedł
Wiesz, włożyłem kurwa dużo
W całą tą opcję, wiesz, że jestem kurwa różą
Betonu, wiesz, że właśnie moja ksywka typie Guzior
Pierdolę ten cały urząd
[Zwrotka 2: Diset]
Jeden mój ziom to street fighter, drugi mój ziom to street racer
W naszych życiach street zawsze, bo już nie latam po street często
Z jednymi gadka [?] lub szambie
Chcę od tego uciec, żyć lekko
Z innymi jak sztuka w teatrze, więc łączę brud z artem
Daję nuty i harmonię i tak refren nucą w blokach
Nie jest łatwo, kiedy wiecznie tu sobota
Nie chcę skończyć, jak ten typ na dworcu z siatką Hugo Bossa
Chcę wejść do galerii z matką i wyjść z siatką Hugo Bossa
A kiedy idę tu po mieście nocą
Czuję grawitacje dwieście procent
Mijam typów, co się wiecznie wloką
I wiem, że muszę tu dać dwieście procent
Nikt nie zgarnie tego za mnie
Nie, nie dam zgarnąć tego za mnie
Nie, nikt nie zrobi tego za mnie
Nie, nikt nie zrobi tego za mnie
Wściekły byk, młody Vito, as w jednym jak de Niro
Nie da się tu dłużej już udawać, że nas nie widzą
Mogę być waszym ghostwriterem jak Sentino
I tak nie będziecie umieli tego przewinąć
Buduję imperium, u mnie jak zwykle hossa
Chciałem zrobić spontan, wyszła jak zwykle kosa
Od kasety z KRS-em, do wpisu w KRSie
Już obiecałem, że całe rodziny wyżyją tu na Disecie
[Zwrotka 3: Nieznanyklarenz]
Nadal ochotę na hajs mam, nie, nie zawiną mnie w kaftan
Wykopuje was mój punchline, polecicie w dół; Sparta
Kiedy wypłynę, nawinę lawinę słów, dylematy? Nie, jadę ze stylem tu
Ogień spala wasze mury, przechodzę dalej, bo podpaliłem... lód
Widzisz - karty sprawdzam, ciule, krzyżyk, nie pentagram na bluzie
Wasze kawałki słaba pomyłka, jak Bauman na maturze
Macie skille jak Pieńkowska, kiedy tańczy do Donatana
Ziomal pora na nas, nawet Kora pobiegnie po aparat
Ta scena mnie nie rusza, szczochy lecą jak wodospady
Raperzy w pieluchach, zbyt młodzi albo sporo za starzy
To moja cerkiew konowały. Pop? Ja będę ikoną dla nich
Otwieram klop, no to hop, wrzucam tam typów sklonowanych
Jestem agentem tego podziemia, czasami palę tonę
Ty bitwy nie chcesz, pożeram freestyle napisane twoje
Jeździsz jak agent Tomek, stale nie swoim samochodem
Flow, jakby było razem z hajsem - od starej pożyczone
Schowaj te słabe punche, jeszcze zrobisz sobie krzywdę
Jestem jak dobry pasterz, dlatego walczę z tym bydłem
[Zwrotka 4: Otsochodzi]
Odczuwam głód zwycięstwa, jak Ten Typ Mes
I wierzę, że przyjdzie dzień, kiedy Janka rap przejmie całą grę
Czego chcesz, ode mnie i od moich ludzi trzymaj z dala się
Rok za rokiem mija ze mną wciąż Matka Gangg
Wielkie plany, kiedy śmigając do szkoły
Jarałem się tymi nawijkami, teraz razem nagrywamy
Z kim dokładnie, dowiesz się na płycie, bracie
Lada moment kończę projekt, odłóż na fizyka papier
Łączę style, jak chcę, to se nawinę na
Clams Casino, jak nie, to pod klasykę, aight
Nic na siłę, zawsze mi to płynie, daj mi chwilę
A pokażę ci jak wydobyć prawdziwego skilla
Na cypher wbijam, który to raz, ta moja rozkmina
Się znowu zaczyna melanżowanie i muzyka
Pytam ich o flow, mówią nie mam pytań
Dlatego wiem, że warto jeszcze grać dzisiaj, nigga
[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

About “Cypher #1 Sezon 4” by Popkiller Młode Wilki

Read the complete lyrics to "Cypher #1 Sezon 4" by Popkiller Młode Wilki from the album "Popkiller Młode Wilki 4" in 2015. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Polski Rap, Rap.

"Cypher #1 Sezon 4" is performed by Popkiller Młode Wilki. from the album "Popkiller Młode Wilki 4" in 2015 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Cypher #1 Sezon 4", explore more songs by Popkiller Młode Wilki using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Popkiller Młode Wilki · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Cypher #1 Sezon 4" is credited to Popkiller Młode Wilki. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Cypher #1 Sezon 4" appears on "Popkiller Młode Wilki 4" in 2015.

Visit the Popkiller Młode Wilki artist page at /artist/popkiller-mode-wilki for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.