Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Bez odbioru Lyrics by Rest Dixon37

WNM2

2018

[Zwrotka 1]
Cisza przed burzą jak przed dwudniówką, której de facto żeś nie planował
Stoisz pod klatką razem z maniurą, wkurwia cię równo już od tygodnia
Ty też ją wkurwiasz, bo ciągle ziomki, zamiast kwiatów kupiłeś gram mąki
Puszczasz na chodnik ściągniętą melę, w tej samej sekundzie mówisz o nie (nie)
Kręcić aferę ci teraz zaczyna, mówisz spokojnie "kochanie, tak bywa
No cóż, zapomniałem o twych urodzinach, no cóż, no cóż, cóż"
Miało być pięknie, miało i chuj, lekkie przegięcie, to drugi rok już
Lecz kto by liczył i tym się przejmował, to co ma się zgadzać, to hajs i towar
Boli głowa, ona dalej krzyczy, w spokoju, w pamięci do 5 liczysz
Nic nie pomaga, piecze cię zgada i mówisz wprost do niej "weź wypierdalaj"
Ona nie myśląc, wypłaca Ci liścia i wasz wspólny piątek, tak kończy się dzisiaj
A ty z tą sztuką, co miałeś w kieszeni, zaczynasz swój melanż, znów do niedzieli
[Refren]
Bez odbioru do niedzieli, bez odbioru do niedzieli, bez odbioru do niedzieli, bez odbioru do niedzieli
Bez odbioru do niedzieli, bez odbioru do niedzieli, bez odbioru do niedzieli, bez odbioru, bez, bez...
[Zwrotka 2]
Wsiadasz do fury, chciałeś dobrze, a wyszło jak zwykle, znów Ty najgorszy
Bierzesz najdroższy
Ten co w kieszeni
I kreślisz jak szkice światło się mieni
Dzielisz pół na pół, na farta parzyście
Lecz nie ma kompana, zwijasz starą dyszkę
Czujesz jak spływa, nieważne co dalej
Przekręcasz stacyjkę, szukaj fajek
Cyk, cyk, odpalasz go
Przeciągasz i myślisz skąd w to tobie zło
Pyk, pyk, wrzucasz kierunek
Spokojnie odjeżdżasz jakbyś miał ładunek
Mijasz ludzi, fury, nocą miasto
Jedyne, co pewnie, że nie chcesz zasnąć
Hamujesz na pasach, bo widzisz czerwone
A towar cię, że ja pierdolę
Zjeżdżasz na parking przyjebać znowu
Znowu taki głupi rozum
Sypiesz do końca, bo chcesz mieć z bani
Finito, koniec z melanżami
Tak siedzisz przez chwilę i myślisz, co dalej
Chuj, dzwonisz, zamawiasz, miejsce te same
[Refren]
Bez odbioru do niedzieli, bez odbioru do niedzieli, bez odbioru do niedzieli, bez odbioru do niedzieli
Bez odbioru do niedzieli, bez odbioru do niedzieli, bez odbioru do niedzieli, bez odbioru, bez, bez...
Bez odbioru do niedzieli, bez odbioru do niedzieli, bez odbioru do niedzieli, bez odbioru, bez...

About “Bez odbioru” by Rest Dixon37

Read the complete lyrics to "Bez odbioru" by Rest Dixon37 from the album "WNM2" in 2018. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Rap.

"Bez odbioru" is performed by Rest Dixon37. from the album "WNM2" in 2018 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Bez odbioru", explore more songs by Rest Dixon37 using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Rest Dixon37 · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Bez odbioru" is credited to Rest Dixon37. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Bez odbioru" appears on "WNM2" in 2018.

Visit the Rest Dixon37 artist page at /artist/rest-dixon37 for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.