Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Gwoździe Lyrics by Łysonżi

Dżonson

2009

[Verse 1: Łysonżi]
Niebezpiecznie oj, oj, oj, oj może być groźnie
Ten joint to moździerz ziom wbijamy gwoździe
Nakurwiam, nakurwiam potem nie mogę się podnieść
Rodzina jest ze mnie dumna, dumna szczerze nie sadzę
Wbijam gwoździa w beton, w beton mam betoniarkę
Dżonsonowi mięty, bletą w ręku gorzka 3/4
Wbijam gwoździa w parkiet, w deski chuj z monetą
Przejebie następną bańkę to był kiepski miesiąc
Dzisiaj 5 stopni mrozu, ale piwo nie zamarza
Jestem drapieżnikiem ziomuś zapierdalam jak Tarzan
Jestem drapieżnikiem znowu, zrozum jak cała banda
Słyszycie pieje kogut to nie straż pożarna
Dżonson tu jest, tu jest kurwa browka się pieni
Chociaż nie ładuję jak mój brat z Kozienic
Lubię się dotlenić, mam z kim się napić
Nie odcinam korzeni, korzeni, mam sporo braci
[Chorus: Łysonżi] (x2)
Wbijam gwoździa, gwoździa, gwoździa - ziomuś polej
Jordan, gouda, Jordan, gouda - tracę kontrolę
Już się czołgam, czołgam, czołgam - ja pierdolę
Idę do domu prośba pokaż w którą stronę
[Verse 2: Rudy MRW]
Trzy dychy na karku bywam w melanżu co weekend
Tak wiesz gdzieś od piątku do poniedziałku przed świtem
Było nie tylko pite serce bije staccato
Piję neospazminę by z klatki nie wypadło
By w melanżu pozostać wbić znowu gwoździa
Mieć benzynę w żyłach proch strzelniczy w nozdrzach
Im szybciej płynę tym szybciej płynie flota
Gdybym miał dziewczynę płakała by za mną po nocach
Gdybym miał potomka z ojca dumny był by
Choć nie łapię pionu wciąż łapię panny za tyłki
Flaszki za szyjki jakbym chciał je udusić
I nie puszczam, bo wiem że mogą z innym się puścić
Kusi melanż, dusi mnie aż myślę o abstynencji
Jakbym za każdy wdech miał płacić 5 tysięcy
Finał gdy stół się zbliża do czoła
Wbijam gwoździa jak stolarz wiesz stara szkoła
[Verse 3: Proceente]
Gwóźdź programu pijaczki z Szybkiego Szmalu
Na bank nie dostaniemy za to nobla jak Pamuk
Zły los spotka gałganów dobra karma czeka dobrych wariatów
Więc nie chowaj gratów w piachu brachu
T do A do T do R plus A plus mak
Łysonżi na Imielinku krąży blant
Widgety, kalecy, hejterzy słyszą
Rozkminiają o co nam chodziło przed chwilą
Old-school, smak sługusów i vibowit w proszku
Chuligańskie korzenie jak i na Gibusu
Ludzie od suszu tu nie strzelają z uszu
Ludzie od suszu tu strzelają z tuszu
[Chorus: Łysonżi]
Wbijam gwoździa, gwoździa, gwoździa - ziomuś polej
Jordan, gouda, Jordan, gouda - tracę kontrolę
Już się czołgam, czołgam, czołgam - ja pierdolę
Idę do domu prośba pokaż w którą stronę
[Bridge: Łysonżi]
Wbijam gwoździa, gwoździa, gwoździa - gin z alkoholem
Wbijam gwoździa, gwoździa, gwoździa - dziś mogę polec
Wodna, wodna, wodna, wodna - zbliża się koniec
Chłodna bomba, chłodna bomba - kurwa zasnąłem
[Verse 4: Łysonżi]
Wybija północ orient słyszę bicie zegara
Pęka żołądek, żołądek, płonie Jordan z cygara
Weź kurwa aparat, bo zaraz go spalam
Rzadko bywam w szkole
Częściej na wagarach
Wbijam gwoździa chłopaku nie potrzebuję młotka
Mam benzynowy napój to mocny koktajl
Nie brakuje tematu, tematu mocna zamotka
Skręcony bez piachu, bez piachu wjeżdża wywrotka
[Chorus: Łysonżi]
Wbijam gwoździa, gwoździa, gwoździa - ziomuś polej
Jordan, gouda, Jordan, gouda - tracę kontrolę
Już się czołgam, czołgam, czołgam - ja pierdolę
Idę do domu prośba pokaż w którą stronę
[Bridge: Łysonżi]
Wbijam gwoździa, gwoździa, gwoździa - gin z alkoholem
Wbijam gwoździa, gwoździa, gwoździa - dziś mogę polec
Wodna, wodna, wodna, wodna - zbliża się koniec
Chłodna bomba, chłodna bomba - kurwa zasnąłem
[Verse 5: W.E.N.A.]
Naprawdę nie pytaj po czym mnie poznasz
Kiedy wracam z melanżu na pewno w metrze wbijam gwoździa
Robię tak od lat dobra
Gdzie się obudziłem dzisiaj nie pytaj ale wóda była chłodna
Spoko tak wyglądał wczoraj wieczór
I musiałem to przeczuć chyba wiesz o tym człowieku
W do E po dwunastej już nic nie czuł
Wbiłem gwoździa i zawiesiłem się w powietrzu
Robię tak czasami wieczorami weekend jest w cipę
Cały czas nawijam dziś na tym bicie
Żeby pomóc mi nie musisz być medykiem
Bo medyk zapierdoli taki dzisiaj jest wypas, ciszej
Wszyscy mówią ja jadę znowu głośno
Bo kiedy napierdalam rap to wbijam gwoździa non-stop
W sensie już wiszę na mikrofonie
Więc ziomek może ty dzisiaj poniesiesz mnie - ponieś
Mnie poniosło już ostro dzisiaj
Bo cały czas jest wypas właśnie to zabieram z życia
Rano nagrywam wieczorem wbijam gwoździa
Gwoździa, gwoździa właśnie tak to tu wygląda
Credits

About “Gwoździe” by Łysonżi

Read the complete lyrics to "Gwoździe" by Łysonżi from the album "Dżonson" in 2009. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Rap, Polski Rap, Polska.

"Gwoździe" is performed by Łysonżi. from the album "Dżonson" in 2009 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Gwoździe", explore more songs by Łysonżi using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Łysonżi · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Gwoździe" is credited to Łysonżi. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Gwoździe" appears on "Dżonson" in 2009.

Visit the Łysonżi artist page at /artist/ysonzi for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.