Lyrks
Lyrks
Sign In
Cover Art

INSOMNIA Lyrics by SAŁATA

2024

[Refren]
U mnie non stop jebana insomnia
Worki pod oczami a nie w oczach
Bo ciągle piszę po nocach
Jeszcze wytrzymuje to moja głowa
Tak samo jak ktoś lubi se polać
Skończyłem z tym i czuje się jak bym wyszedł z błota
Łeb dalej zajebany w jebanych nałogach
U mnie non stop jebana insomnia
Worki pod oczami a nie w oczach
Bo ciągle piszę po nocach
Jeszcze wytrzymuje to moja głowa
Tak samo jak ktoś lubi se polać
Skończyłem z tym i czuje się jak bym wyszedł z błota
Łeb dalej zajebany w jebanych nałogach

[Zwrotka 1]
To dopiero jebany początek
Upijałem się alkoholem
Jak ty w każdy piątek
Stałem w miejscu a chciałem wydać krążek
Dawałem z siebie sto procent dlatego wydałem tylko ep'ke
W dniu premiery zajebałem zgona że czułem ten bezsens
Zamykałem to w sobie że mam problem chciałem spokój mieć wreszcie
Więc wylewałem się kurwa na jebanym tekście
Najebany łaziłem co noc
Oni chodzili za mną i ze się śmiali non stop
Do tego by zabić się miałem skłonność
Bo wszedłem w wielkie błoto
Realizuje się ciągle na okrągło
Jak do tego doszło
Była iskra była nadzieja i to poszło
A że mi się nie uda wszyscy gadali tak w koło

[Refren]
U mnie non stop jebana insomnia
Worki pod oczami a nie w oczach
Bo ciągle piszę po nocach
Jeszcze wytrzymuje to moja głowa
Tak samo jak ktoś lubi se polać
Skończyłem z tym i czuje się jak bym wyszedł z błota
Łeb dalej zajebany w jebanych nałogach
U mnie non stop jebana insomnia
Worki pod oczami a nie w oczach
Bo ciągle piszę po nocach
Jeszcze wytrzymuje to moja głowa
Tak samo jak ktoś lubi se polać
Skończyłem z tym i czuje się jak bym wyszedł z błota
Łeb dalej zajebany w jebanych nałogach

[Zwrotka 2]
Miałem ciągle sumienia wyrzuty
Dwa miesiące czułem się tu kurwa pusty
Przez te jebane chlanie nawiedzały mnie złe duchy
Terapeutą stał się mikrofon bo słuchał mnie do każdej sekundy
Przez jebane kurwy je-jestem dziś bez ufny
Dziś za to jestem dumny
Pamiętam jak wracałem do domu i miałem we krwi buty
Ja pamiętam tam tę chwile do każdej minuty

[Outro]
Chcesz mnie sądzić kurwa ja zawsze tu byłem opluty
Przez ludzi zostałem zepsuty
Dziś na koncie dwa albumy
To dowód że z dołu idę do góry
Że z dołu idę do góry
Dziś na koncie dwa albumy
To dowód że z dołu idę do góry
Credits

About “INSOMNIA” by SAŁATA

Read the complete lyrics to "INSOMNIA" by SAŁATA in 2024. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Rap.

"INSOMNIA" is performed by SAŁATA. in 2024 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "INSOMNIA", explore more songs by SAŁATA using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for SAŁATA · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"INSOMNIA" is credited to SAŁATA. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

Album information for "INSOMNIA" is not available in our database yet. You can still read the full lyrics on this page.

Visit the SAŁATA artist page at /artist/saata for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.


Lyrks
Lyrks

Your gateway to the world of music lyrics.

Product

Features


© 2026 Lyrks. All rights reserved.