[Zwrotka 1] Możesz zarzucić mi, że rozjebałem te mosty i jestem tak trochę toksyczny Nie wiem jak ty, ale to ja - buduję zamek na wizji (damn) Więc serce dla ziomów co śledzą me ruchy Szacun dla braci bez kasy na buty Szacun dla ziomów bez siana na ciuchy Bez fury co półtorej roku do bluzy (Chowają gram) Ze wszystkich zdań - wybieram jedno Jebać Warszawę, Nowy Sącz i Leszno (tylko dlatego że) [Zwrotka 2] Gdy wchodzę po szczeblach drabiny to zawsze na siebie uważam Czy nie ma nikogo tam z mojej rodziny bo każdy mi mówi że tylko obrażam A ja im na SMS'y odpowiadam, już tylko jednym małym kurwa znakiem zapytania Bo taka rola jest pisarza, moje życie znacie tylko przez nagrania (więc) Odpalam ci telegrama - piszę, tworzę, ścinam, robię Odsyłam do adrеsata - kleję, nie śpię, znowu, dobę Z bratem to jak tеlepatia - dzwonię, mordo, ja nie mogę Na odsłuchu napierdalam - od pierwszego egzemplarza To jest kurwa moja kara - piszę wersy zapierdalam Robię ścieżki no i nara - nie raz kurwa nie ma siana Ważna dla mnie tylko praca - jebać co ci mówi szmata Ja słyszałem tysiące razy, że jestem leniwy bo zamiast pracy robię "rapa" I robię i robię i robię i robię i w chuju mam to co mi mówisz I piszę i pisze i piszę i piszę i czuję że się wszystko się gubi (mi) [Przejście] (Więc będę już szczery mała - Kłamać mi nie przystoi Kocham cię w chuj ale ty działaś na mnie jak kryptonit I kocham cię w chuj nawet przez ból wiem, że się zagoi Ale się zastanawiam na chuj sprawiam tu tyle przykrości) [Zwrotka 3] Każdy mi mówił że jestem toxic Jebie mnie przyjaźń odjebie od forsy Nigdy dla mnie nie był nikt tutaj gorszy Pomocną dłoń podawałem tu zawsze jak były problemy idioci czy groźby Idioci czy groźby wszystkie konflikty próbowałem zażegnać sam Nigdy nie pomyślałem nawet żeby zapalić ten gram (jebany stuff) Potem się budzę i słyszę że Niuniu znowu coś brał (znowu coś ćpał ej) Straciłem bliską mi osobę bo przez wasze kłamstwa myślała że jestem potworem (nie mogę, to chore) Chce zapisać się na wieczność bo kiedyś coś we mnie pękło Muzyka ratuje mi życie, a nie raz widziałem jak wygląda piekło Płakałem po nocach za jedną i drugą i trzecią i czwartą Jednak na świecie jedyną miłością okazał się dla mnie "majk" ziom [Zwrotka 4] Wylewam emocje tu prosto na papier Własnie narodził się wam nowy trapper 100% muzyka a wciąż gubię zasięg Spełniam marzenia pokaże że da się Chce tylko zdrowia dla bliskich i żeby tata się nie męczył Kiedyś za wszystko co dla mnie robicie postaram się jakoś odwdzięczyć
Read the complete lyrics to "T0XIC" by SCHIZA in 2024. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Trap, Pop, Rap.
"T0XIC" is performed by SCHIZA. in 2024 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL.
Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data.
If you enjoy "T0XIC", explore more songs by SCHIZA using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.
"T0XIC" is credited to SCHIZA. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.
Album information for "T0XIC" is not available in our database yet. You can still read the full lyrics on this page.
Visit the SCHIZA artist page at /artist/schiza for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.