Lyrks
Lyrks
Sign In
Cover Art

Modus Operandi Lyrics by Slums Attack

Mordercy

1996

[Intro]
Powiem wam jedno, że Liroy to cienias i chuj
Bo ja jestem gówno warty
Nie wiem zupełnie co to znaczy rap
Scooby-doobie-doo, co to kurwa za nagranie?
Bafangoo, co to kurwa za nagranie?
Pozwól jeszcze raz, że wygłoszę swe orędzie
Liroy był, Liroy jest i Liroy kurwą będzie

[Zwrotka 1: Peja]
Tak skurwysynu znów się odzywasz
Tak to ty Liroy ty się kurwa nazywasz
Czy ja się przypierdalam? Czy wciskam komuś kity?
Niech tylko Cię dopadnę zostaniesz kurwo pobity
Ze Spawaczami to tylko była pierdolona zgrywa
Lecz teraz ja bo Slums Attack się odzywa
Nie będzie już obraz nie będzie nic na siłę
Pierdolony śmieciu z Kielc ja po prostu Cię zabije
Więc uważaj kupo gówna niepodobna do świni
Bo złapią Cię skurwiele chuligani Arki Gdynii
A ja tobie przyrzekam obiecuje należycie
Że na zniszczenie Ciebie poświęcę moje całe życie
Mój modus operandi prowadzi do wygranej
Porąbie Cię zabije zrobię kurwa spory zamęt
Nie lubię pierdla nigdy nie siedziałem
Lecz to szczytna idea zabić takiego cwela jak ty
Skurwysynu zostaniesz zabity twoja era się kończy
Dzień twój nigdy nie nadejdzie
Bo wyrok na Ciebie zakończy żywot twój przedwcześnie
Więc od tej pory uważaj na siebie
Bo twoi bliscy znajdą się na twym pogrzebie

[Refren]
Liroy to komercja
Liroy to komercja

[Zwrotka 2: Iceman]
Do króla L.A. zwracasz się po ksywie
A gdy Ice-T znał te prawdziwe oblicze
To cały Syndicate skopał by ci ryj
Nie ukrywam kumpli chuji szczęśliwy bym był
A o zdradę to posądzaj swoja lampuciare
Gdybym pizgnął Ci w Sopocie nie skończył bym na strzale
Podrabiasz kurwo gówna ciągle szczekasz
Tłumaczysz się w mediach udajesz człowieka
Jesteś mały niczym co za porównanie
Gdyby Eazy-E to słyszał ty jebany baranie
Gangsta w to nie mieszaj z tym nie masz wspólnego
P.M. Cool Lee - oto twe oblicze
Pieprzony śmieć - ja dzisiaj na cały kraj krzyczę
Pozerskie gówno, Fryderyk w dancefloorze
Oto wielki Liroy nawet Bóg Ci nie pomoże
Chciałeś być 1 z Kieleckiego miasta
Przy tobie disco polo to prawdziwy gangsta
To co prezentujesz to żałość do potęgi
Podszywasz się pod wszystko jaki kurwa jestem wielki
Nie można Cię słuchać, nie można Cię znać
Takiego frajera należy tylko lać
Ja pierdole już bluzgi trzeba przejść do czynu
Pozbędziemy się Ciebie pierdolony skurwysynu
Liroy może był lecz niedługo go nie będzie
Bo Slums Attack już wkrótce skurwiela się pozbędzie

[Refren]
Liroy to komercja
Liroy to komercja

[Zwrotka 3: Peja]
6 Feet Deep, gównojadzie czeka cię
Typ skurwysyna niedługo będzie martwy
Cały kraj się przekona jaki kurwa jesteś twardy
Oskarżasz młodych, że nie wiedzą co to rap
A sam w tym nie siedzisz więc po dupie się drap
Pierdolony matkojebco za długo już śmierdzisz
Musisz już wiedzieć, że niedługo oberwiesz
Nie wyliżesz się z tego nie będzie nowej płyty
Wylądujesz pod ziemią zostaniesz zabity
Zgnijesz na cmentarzu ku uciesze wszystkich
Prawdziwych poetów i dzieci ulicy
Pozujesz na twardego faceta z podwórka
Chodź nie wiesz co to zbrodnia co to dwururka
Zapierdolę cię i lepiej o tym wiedz
Upoluję cię jak poluje dziki zwierz
Upoluje cię kurwo jak zwykłego drania
Lepiej nie przyjeżdżaj na koncerty do Poznania
Mój długi nóż i giwera za pasem
Mocne piąchy by rozprawić się z kutasem
Który śmie twierdzić ze jest OG
W domowym przedszkolu nawet nie uwierzą Ci
Twa wycieczka do stanów niczego nie zmienia
Nie można się przemienić w rapera z jelenia
Więc lepiej uważaj na siebie i kobitę
Co innego wrodzone co innego nabyte
Naucz się rapować póki jeszcze żyjesz
Jeśli nie przestaniesz szczekać szybko w piachu kurwo zgnijesz

[Refren]
Liroy to komercja
Liroy to komercja

[Zwrotka 4: Peja]
Nigdy nie siedziałem lecz chyba będzie warto
Po twojej śmierci posiedzieć za kratą
Jesteś pozerem jakich jest wielu
Ty ich przewodzisz pierdolony skurwielu
Liroy Liroy co to kurwa jest za tekst
To przecież zwykła kurwa do jebania jest
Pierdolona marionetko właśnie nadchodzimy
Gdy padniesz w nasze łapy to się z tobą rozprawimy
Liroy nie żyje i ty o tym wiesz z małej gnidy powstała duża wesz
Lecz jak każdy pasożyt zginiesz naturalną śmiercią
Chyba że przyjedziesz i uczynisz mnie mordercą

[Refren]
Liroy to komercja
Liroy to komercja

About “Modus Operandi” by Slums Attack

Read the complete lyrics to "Modus Operandi" by Slums Attack from the album "Mordercy" in 1996. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Polski Rap, Rap.

"Modus Operandi" is performed by Slums Attack. from the album "Mordercy" in 1996 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Modus Operandi", explore more songs by Slums Attack using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Slums Attack · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Modus Operandi" is credited to Slums Attack. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Modus Operandi" appears on "Mordercy" in 1996.

Visit the Slums Attack artist page at /artist/slums-attack for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.


Lyrks
Lyrks

Your gateway to the world of music lyrics.

Product

Features


© 2026 Lyrks. All rights reserved.