Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Moje demony uciekły na urlop Lyrics by TACONAFIDE

0,25 mg

2018

[Intro: Taco Hemingway]
Moje demony uciekły na urlop, uciekły na urlop
Moje demony uciekły na urlop, uciekły na urlop
Moje demony uciekły na urlop, ale niedługo wrócą
Z wyprasowaną koszulą, podjadą służbową furą
[Zwrotka 1: Quebonafide & Taco Hemingway]
Boję się śmierci (Co za nowość)
Boję straty (Co za nowość)
Boję strachu (Co za nowość)
Mamo przysięgam - chcę umrzeć przed tobą
Że kiedyś nie będę miał z kim tego dzielić
Że kiedyś przestanę to wszystko doceniać
Że znajdę twój włos zagubiony w pościeli
To tego się boję, a nie Slendermana
I te myśli wracają do mnie jak demony
To mnie niepokoi jak belfrzy ze szkoły
A ty głupia powiedz mi: czego się boisz?
Złych ciuchów, zakupów, opinii, kalorii
Zrobiłem miliony nie mając trzydziestki
Myślisz, że ta kasa zrobiła mnie lepszym?
Poza za katami, anorektyczkami, które jak w obsesji chcą się ze mną pieprzyć
Już mam tego dosyć, nie spoglądam w tył
Naprawdę mam dosyć, nie spoglądam w tył
Słyszę dziwne głosy, kolorowe włosy, no bo nawet nie chcę wyglądać jak ty
Bo chodzę gdzie chcę, bo robię co chcę
Wyglądam jak chcę, nie chcę być jak wy
Wszędzie są normalne, dobre chłopaki, wtedy wchodzę ja nienormalny i zły
[Refren: Quebonafide]
Wszystkie demony i diabły są tutaj
Więc pomyśl: jak puste musi być piekło?
Szepnęła, że drugi raz nie oszukam
I wyszła z płaczem, a słowo się rzekło
Wszystkie demony i diabły są tutaj
Więc pomyśl: jak puste musi być piekło?
Szepnęła, że drugi raz nie oszukam
I wyszła z płaczem, a słowo się rzekło
[Zwrotka 2: Białas]
To był naprawdę mój największy błąd
Lecz kiedyś nie miałem o tym pojęcia
Postanowiłem, że pójdę pod prąd
Mimo, że byłem na drodze do szczęścia
Jak lałem wódę pomijałem sok
Bo wtedy czułem, że to życie sens ma
I nie spodziewałem się, że za rok
Będzie już potrzebny mi terapeuta
Moje demony
Moje demony nie mogą nic kazać mi ani zabronić, nie
Moje demony, dla moich rodziców byłem prezentem
Który się ciągle pakował w kłopoty
Bracia tu dali na dłoni mi serce
Ludzie wmawiali mi, że to demony - jak tak, to moje demony
Nigdy nie chciałem sprzedać duszy
A diabeł się tylko uśmiechnął
Niestety, ale przetarg ruszył
Odkąd pamiętam no to dwa demony wciąż mącą mi w głowie
I siedzą na barkach, a ty zdziwiona, że ból mam na twarzy
Gdy we mnie bez przerwy odbywa się walka
A każdy z nich mi oczy zasłaniał
Nie widziałem nic, nawet ciebie mała
Więc dałaś mi krzyż na drogę i nara
A teraz się patrzysz jak opętana na moje demony
Moje demony
Nie sprzedam duszy za OLIS i nie zrobię dupy kumplowi, nie
Proszę, przekażcie to Lucyferowi
[Zwrotka 3: Taco Hemingway]
Moje demony mnie męczą po nocach i nie dają spać mi
Każdy mój demon się drze jak niemowlę
Choć chyba z nich większość to illuminaci
Każdy mój demon jest ze mną na siema
Choć nie chciałbym wcale już tylu ich znać
Kiedyś to pisałem te zażalenia
Lecz wracał komentarz: "Jak żyjesz to płać"
Kiedyś to były berbecie ciamajdy
W sumie to miałem z nimi trochę frajdy
Dzisiaj pracują na pełnych etatach
W konkretnych oddziałach, gdzie mają deadline'y, nagrody dla pracownika miesiąca
System wyborów to całkiem jest tajny
Ostatni miesiąc to wygrał ten demon
Co każe mi ciągle się gapić na pannę
Moje demony zrzeszają się w związki
Robią protesty, ej
Kiedy spadają wyniki depresji śpiewają mi "Yesterday"
Czasami jadą gdzieś sobie wypocząć
I chwilowo jest mi lżej
Potem wracają, latają nad głową olbrzymie jak NBA
Moje demony uciekły na urlop, uciekły na urlop
Moje demony uciekły na urlop, uciekły na urlop
Moje demony uciekły na urlop, ale niedługo wrócą z wyprasowaną koszulą
Podjadą służbową furą
[Refren: Quebonafide]
Wszystkie demony i diabły są tutaj
Więc pomyśl: jak puste musi być piekło?
Szepnęła, że drugi raz nie oszukam
I wyszła z płaczem, a słowo się rzekło
Wszystkie demony i diabły są tutaj
Więc pomyśl: jak puste musi być piekło?
Szepnęła, że drugi raz nie oszukam
I wyszła z płaczem, a słowo się rzekło
Wszystkie demony i diabły są tutaj
Więc pomyśl: jak puste musi być piekło?
Szepnęła, że drugi raz nie oszukam
I wyszła z płaczem, a słowo się rzekło
Wszystkie demony i diabły są tutaj
Więc pomyśl: jak puste musi być piekło?
Szepnęła, że drugi raz nie oszukam
I wyszła z płaczem, a słowo się rzekło
Credits

About “Moje demony uciekły na urlop” by TACONAFIDE

Read the complete lyrics to "Moje demony uciekły na urlop" by TACONAFIDE from the album "0,25 mg" in 2018. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Polski Rap, Rap.

"Moje demony uciekły na urlop" is performed by TACONAFIDE. from the album "0,25 mg" in 2018 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Moje demony uciekły na urlop", explore more songs by TACONAFIDE using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for TACONAFIDE · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Moje demony uciekły na urlop" is credited to TACONAFIDE. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Moje demony uciekły na urlop" appears on "0,25 mg" in 2018.

Visit the TACONAFIDE artist page at /artist/taconafide for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.