Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Rozliczenia Lyrics by Tymi & Roka

Linia Obrony

2011

[Zwrotka 1: Tymi Tyms]
Miłość to bajka, życie burdel na kółkach
Zmieniają się czasy, imiona i łóżka
Dupy wyczekują księcia, a lecą na skurwieli
Gdy mi nie zależy, nie potrafią się odkleić
Nie zostało ci nic, a nie mogło być lepiej
Było ci mało i wpakowałeś się w bezsens
Wiedzą lepiej ode mnie kogo znam, kogo pieprzę
Ile chlam, co ćpam, gdzie wkładam chuja i rękę
Nie ufam wieśniakom, ani abstynentom
Tracę nadzieję w ludzi, a egoistom jest lekko
W moim życiu larwy nie będą ustalać zasad
Więc, mała, nie mów mi za co mam cię przepraszać
Ile razy robisz coś, choć wiesz, że to głupie
Ile razy mówisz "więcej tego nie powtórzę"
Niczego nie żałuję, wydam ostatnią forsę
Póki pamiętam kim jestem, nie dam o sobie zapomnieć, a ty?
[Zwrotka 2: Roka]
Czy to normalne, że gdy masz trzynaście lat
Wymiotujesz, gdy widzisz w lustrze swoją twarz?
Tamtego gnoja, chcę powiesić na pętlach
A ten bit, dziś, to moja pierdolona Norymberga
Dobrze pamiętam kłamstwa tamtych dni
Miałem w dupie wartości, chciałem pić, a dziś ci
Którym starzy wtedy nie pozwalali z domu wyjść
Mają podnietę tym, czym gardziłem już jako szczyl
Waliłem kliny zbyt często jak starzy
Ty nie pytaj w co wódka zmienia gówniarza
Nie pytaj, kurwa, czemu znowu odmawiam
Kiedy ty, niczego nieświadom, na litra zapraszasz
Nie jestem abstynentem, napiję się jak zechcę
Ale wolę spokój w domu i zielę w bletce
Są takie dni, do których nie chcę wracać
Lecz po części nadal jestem tym dzieckiem z trzepaka, wiesz?
[Zwrotka 3: Smoku]
Mów, że miałem pannę i jej nikt nie widział
I od tego czasu nie miałem żadnej
Że zjebałem edukację i wpadam na wydział
Jako świeżak, zamiast dumnie z licencjatem
Mam biedę z hajsem, a gdy jest melanż
Wstyd się przyznać, że znowu nic nie dam
A pić trzeba, więc albo mam dług
Albo znowu tu się wbijam na bezczela i chuj
Jestem Smok, często palę za cudze
Śmiej się z tego, lub pożycz mi stówę
Śmiej się, że nie mam jeszcze solo na koncie
Spokojnie, w tym sezonie spuszczam bombę
Ty wiesz co chcesz, a nie wiesz jak jest
Niby część ma sens, ale większość nie
Więc odjeb się ode mnie, że niby nic nie mam
Bo to wszystko to tylko moja kwestia sumienia
[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

About “Rozliczenia” by Tymi & Roka

Read the complete lyrics to "Rozliczenia" by Tymi & Roka from the album "Linia Obrony " in 2011. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polska, Polski Rap, Rap.

"Rozliczenia" is performed by Tymi & Roka. from the album "Linia Obrony " in 2011 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Rozliczenia", explore more songs by Tymi & Roka using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Tymi & Roka · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Rozliczenia" is credited to Tymi & Roka. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Rozliczenia" appears on "Linia Obrony " in 2011.

Visit the Tymi & Roka artist page at /artist/tymi-and-roka for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.