Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Buntownik Lyrics by Vin Vinci

2020

[Zwrotka 1]
Za dużo się dzieje, trochę odłożę na potem..
Siadam przy bloku, na ławce i piszę zwrotę
Idą krawężniki, patrzą się jak na winnego
Nie dziw się człowieku, skąd nienawiść i dlaczego
Właśnie dzwonił ziomek, jak się miewasz? Co tam? Jak tam?
Mordo wszystko git, i przyszła od Ciebie kartka
Moim ludziom życzę farta, w końcu odwróci się karta
Pozdrowienia do więzienia jebać każdy komisariat
Vandali vibe gra przeciwko kurestwu
Nieważne ilu wrogów będzie, tysiące czy ze stu
Nie stoję w miejscu a ze mną moi ludzie
Człowiek się rozwija, a psina zostaje w budzie
Tu gdzie mordo żyjemy, mamy do buntu powody
Wieczne kombinacje, pierdole podatek nowy
Jak zwykle same szkody, obiеcanki polityków
O siebie i bliskich zadbam, a w ten syf niе dam wiary byku
[Refren]
Z ekipą lecę, mimo że ciągle becel
I pierdolona władza po drodze nam przeszkadza..
Oby było zdrowie, wystarczy prawo chore..
Ja idę w ogień za tych co obrali moją stronę
Ty dobrze wiesz, że nie odwrócę się kuzyn
Nieważne, że jakaś kurwa źle wróży..
Po największej burzy, zawsze wyjdzie słońce
Tak pozostanie słowo droższe niż pieniądze
[Zwrotka 2]
Nudzi mi się mordo , czekanie na lepsze jutro
Biorę ryzyko na bary, będzie co będzie trudno
Gówno mnie obchodzą wasze zakazy, nakazy
Jestem głosem buntu, niektórzy nie czają bazy
Niech mielą basy lecą w eter osiedlowe tracki
Leją się przy tym hektolitry i palą w chuj baki
Ze mną dobre chłopaki, porządne maniury
Niesie się prawdziwy przekaz z bloku, klatówy i fury
Wznieście ręce do góry, nie zamulamy z tematem
Walczymy do końca jak brejdak za brejdakiem
Zaciskam pięści zatem, wstanę jeśli upadnę
Nigdy się nie poddam, bo mam lubelski charakter
Wiem co jest warte a na co czasu nie tracić
Kolejna kawalina leci dla sióstr i braci
Niech się trzyma farcik a pech omija łukiem
Na wiecznym oriencie by nie wjebać się na mukę bo
[Refren]
Z ekipą lecę mimo że ciągle becel
I pierdolona władza po drodze nam przeszkadza..
Oby było zdrowie, wystarczy prawo chore..
Ja idę w ogień za tych co obrali moją stronę
Ty dobrze wiesz, że nie odwrócę się kuzyn
Nieważne że jakaś kurwa źle wróży..
Po największej burzy, zawsze wyjdzie słońce
Tak pozostanie słowo droższe niż pieniądze
Credits

About “Buntownik” by Vin Vinci

Read the complete lyrics to "Buntownik" by Vin Vinci in 2020. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Rap.

"Buntownik" is performed by Vin Vinci. in 2020 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Buntownik", explore more songs by Vin Vinci using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Vin Vinci · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Buntownik" is credited to Vin Vinci. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

Album information for "Buntownik" is not available in our database yet. You can still read the full lyrics on this page.

Visit the Vin Vinci artist page at /artist/vin-vinci for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.