Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

FISHERPRICE Lyrics by ​vkie

BARBARA

2024

[Refren: vkie]
Gdybym mógł się cofnąć te jebane parę lat
To bym wtedy się nie łamał, kiedy podkładali nogi
Jak zostaniesz bez M2, który z nich Ci otworzy?
Wciąż po trupach, żeby coś stworzyć
Yeah, dupy z plastiku tak jak Fisher-Price
Jak widzi ksywę, zapomina, co jej mówił stary
Nie przewiduję opcji, żebym lipę dał
Chyba nie pasuje, ale nie jestem gotów do zmiany
Jak dobra papuga, wywalczyłem wolność
Nie wiem, kto debila struga, gadam tylko z mordką
Jebany deszcz za oknem zawsze, jak chciałem odpocząć
Jebany deszcz za oknem zawsze, jak szukałem słońca
Ile możesz jej dać? Co zrobisz dla brata?
Ile możesz oddać? Ile twoje słowa są warte?
Co zrobisz, jak wpierdolą się na planszę demony?
[Zwrotka 1: vkie]
Nie mów o rodzinie, to na starcie
Jak powiesz, no to ziomal zrobi Ci z podeszwą crash test
Zarabiam na tym, że wypluwam, co mi siedzi w czaszce
Zarabiasz na ziomach, szmato, przecież tak jest łatwiej
Miałem w chuj, kurwa, dość, kiedy chlałem to na klatce
Mam w chuj, kurwa, dość, kiedy zaczynacie gadkę
W głowie mania wygrywania, brak miejsc na porażkę
Tylu typa na spocie, a od początku patrzy na mnie
A mówiąc nawiasem, przyszła tam z twojego domu
Nie dziw się, dlaczego nie odbiera telefonów
B-I-G V-K-I-E, nie spadamy z tronu
Zapach banknotu — ulubiony perfum jej
Widać po niej, że się zna na temacie
Chce wbić z nami tam na back, być na trasie
Big Vkie CFG, chcieliby zajebać patent
Boli ich to, że gramy w to inaczej
[Refren: vkie]
Gdybym mógł się cofnąć te jebane parę lat
To bym wtedy się nie łamał, kiedy podkładali nogi
Jak zostaniesz bez M2, który z nich Ci otworzy?
Wciąż po trupach, żeby coś stworzyć
Yeah, dupy z plastiku tak jak Fisher-Price
Jak widzi ksywę, zapomina, co jej mówił stary
Nie przewiduję opcji, żebym lipę dał
Chyba nie pasuje, ale nie jestem gotów do zmiany
Jak dobra papuga, wywalczyłem wolność
Nie wiem, kto debila struga, gadam tylko z mordką
Jebany deszcz za oknem zawsze, jak chciałem odpocząć
Jebany deszcz za oknem zawsze, jak szukałem słońca
Ile możesz jej dać? Co zrobisz dla brata?
Ile możesz oddać? Ile twoje słowa są warte?
Co zrobisz, jak wpierdolą się na planszę demony?
[Zwrotka 2: Bary]
Nie porównuj mnie do innych, czuję się jak master
Chcę widzieć świat w kolorach, chociaż myśli mam czarne
Chcieli mi nogi podkładać, a połamali je
Tu realia szarych bloków, a nie Champs Élysées
Jestem Bary, z Łodzi, suko, dobrze to wiemy
Wciąż pracuję na swe imię, chociaż spowalniają xany
Wiesz, że coraz rzadziej spowalniają
Ja i moi bracia mamy tutaj tak samo (Tak samo)
To jest zabawne w sumie
Zabezpieczam się w kwicie, nie rucham w gumie
Stackuję pieniążki i ciągle pracuję
Wszystkiego najgorszego, zawistne chuje
Mam pewne aspekty, nie zabierzesz mi ich
I mam pewnych ziomali, nie zabraknie mi ich
Na pewno ta szmata wyleci zza drzwi
Wiem, miałem zostać z nią, ale wolę liczyć plik
[Zwrotka 3: Pazzy]
Powiesz, no to ziomal zrobił Ci z podeszwą crash test
Zaraz wsiądę w Merca, a właśnie prowadzę Mazdę
Nawijam kurewki wokół palca tak jak w Just Dance
Jesteście z nowej wytwórni, to chybiony transfer
Wrócisz tam, gdzie byłeś, z tabliczką „sprzedawca, kasjer”
Wybadali twych ziomali, jesteś dzielny pacjent
Pazzy, Bary, vkie — jest okej (Okej)
Robimy te hity cały dzień (Cały dzień)
This is how we do, jak „The Game”
Każdy PLN to dla mnie tlen
BDSM bitch, duszona jak Kane
Nawet Fraps nie widział przy mnie tylu frame
Strzela pomysł mi do głowy jak Cobain
Pochylajcie głowy, gdy wpadam na main
Zgarniam BLIK’a za trzy koła, na to mógł wpaść tylko Polak
Przygniatała mnie ta dola, więc zacząłem zgłębiać dolar
Chcieliby słowa otuchy, nie będę jak przyłóż do ran
Nie zabierze żaden Monar, bo sami wstaliśmy z kolan
Powijam te stówki, rzadziej zawijam je w rulon
Wjeżdża seta wódki, wszystko strzelił chuj z kulturą
Znów na spocie siedzę, czemu z taką rurą?
Nie obchodzi mnie już więcej, co mi szmaty wróżą
[Outro: Pazzy]
Tak jak Fisher-Price, tak jak Fisher-Price
Tak jak Fisher-Price, tak jak Fisher-Price
S-S-Skibovicz going fucking mad
C-C-Champion cook
That's great Vince
Credits

About “FISHERPRICE” by ​vkie

Read the complete lyrics to "FISHERPRICE" by ​vkie from the album "BARBARA" in 2024. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Detroit Trap, Detroit Rap, Hip-Hop.

"FISHERPRICE" is performed by ​vkie. from the album "BARBARA" in 2024 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "FISHERPRICE", explore more songs by ​vkie using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for ​vkie · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"FISHERPRICE" is credited to ​vkie. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"FISHERPRICE" appears on "BARBARA" in 2024.

Visit the ​vkie artist page at /artist/vkie for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.