Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

Jestem z chłopakami Lyrics by Warszafski Deszcz

Nastukafszy...

1999

[Refren: Wigor]
Razem z chłopakami
Myślimy zupełnie innymi kategoriami
Jak większość społeczeństwa
To kwestia tego miejsca, ulicznego pokrewieństwa
(Jestem z chłopakami, jestem z chłopakami)
Razem z chłopakami
Myślimy zupełnie innymi kategoriami
Jak większość społeczeństwa
To kwestia tego miejsca, ulicznego pokrewieństwa
(Jestem z chłopakami, jestem z chłopakami)
[Zwrotka 1: Wigor & Peper]
Pokonuję kilometry, na siedzibie wciąż krążę
Jak mity w stylu zatopionej Atlantydy
To nie złudzenie ani żadne zwidy
Jestem cierpliwy, ale tylko do czasu
Wykorzystuję moc wyrazów, by opisać moje wizje
Zrealizować decyzje i nie wpaść w hipokryzje
Jak co po niektórzy, którzy siedzą na górze
A ja żyję tu na dole i tamten świat pierdolę
Tak naprawdę ja beztroski, oni pogrążeni w padole
Weź powiedz im, w czym (W mozole pracy)
Nie jesteśmy tacy, za to tu masz powiedziane jacy
Morwa na zawsze owocem naszej kooperacji
Polacy z nas, od zawsze mieszkają w tym kraju
Który jest jedyny w swoim rodzaju
Niepodobny do raju za chuja, nieważne w grudniu czy w maju
To bez większej różnicy
Liczy się pokrewieństwo na ulicy
[Refren: Wigor]
Razem z chłopakami
Myślimy zupełnie innymi kategoriami
Jak większość społeczeństwa
To kwestia tego miejsca, ulicznego pokrewieństwa
(Jestem z chłopakami, jestem z chłopakami)
Razem z chłopakami
Myślimy zupełnie innymi kategoriami
Jak większość społeczeństwa
To kwestia tego miejsca, ulicznego pokrewieństwa
(Jestem z chłopakami, jestem z chłopakami)
[Zwrotka 2: Peper]
Wykreowane kurwy na szklanym ekranie
Co robią zamieszanie, kto się lepiej sprzeda, więcej dostanie
Otoczeni zgrają menadżerów
Wybrani droga castingów przez pseudomuzyków
Zamieszania reżyserów są inwestycją miliarderów
Ciągłe życie w pięciogwiazdkowym hotelu
Skurwielu, my jesteśmy ich przeciwnością
Kierujemy się godnością, a nie chciwością
Na zawsze wzajemną uczciwością, zupełną odmiennością
Trzyha, Mor W.A., prawdomównością
[Przejście: Tede]
(Powiedz mu [?], powiedz!)
[Zwrotka 3: Numer Raz & Tede]
Widzę odmienność na co dzień – to codzienność
Chwile rozczarowań, różnice, poglądy
Bo życie ciągle goni, jestem inny niż oni
Dobre słowo, zawsze mocny uścisk dłoni
Na codzien są oni i nie ma monotonii
To ligii blantowców zawodnicy dozgonni
Każdy, jak umie, się broni, bez broni
Wszyscy pokojowo nastawieni, każdy z nas już się zmienił
Wie, co naprawdę woli, każdy wie, co chce
Dużo silnej woli, do celu powoli
Oryginały sto procent z zajawką czystą jak oligocen
Bo jest odmienność w tej załodze
W swoim kierunku każdy się rozwija
Czy znasz mnie? Mów mi trochę jaśniej
Dbam o swoje sprawy, między nami przyjaźń nigdy nie zgaśnie
To trzyma nas razem, przedtem DJ Zero z Numer Razem
Inne wyjścia, każdy jest sam w sobie dziwny
Nikt z nas nie jest naiwny, teraz ciągle pada
(Teraz ciągle pada, teraz ciągle pada)
Warszafskiego Deszczu brygada
Ta, ta, ta
[Refren: Wigor]
Razem z chłopakami
Myślimy zupełnie innymi kategoriami
Jak większość społeczeństwa
To kwestia tego miejsca, ulicznego pokrewieństwa
(Jestem z chłopakami, jestem z chłopakami)
[Zwrotka 4: Łyskacz]
Odmienność widzę jako naszą umiejętność
To ta przeciętność, wie o tym jeden i drugi gość
Czego i kogo mam dość, a jeśli chodzi o ścisłość
Na zawsze obca postawa kapelusznika
Który nieproszony nos swój wszędzie wtyka (Wtyka)
Który nie jest otwarty, tylko w sobie się zamyka
Taka jest prawda, nie mówi o tym żadna statystyka
Prosta logika, czyli moje zdanie na ten temat
To ich dylemat, że popadają w schemat
Z takiej skrajności odwrotu już nie ma
Ciągle w pogoni za wartością materialną
Robienie klopsów jest ich czynnością naturalną
Pomiędzy nami widzę różnicę kolosalną
Trzymać z nimi jest sprawą niewybaczalną
(Aha)
[Zwrotka 4: Tede]
Ta, widzę odmienność w mojej załodze
Oni mnie obchodzą, ja ich obchodzę
Razem, do przodu, po tej samej drodze
Po tych samych rewirach z nimi chodzę zawsze
Z nimi życie jest ciekawsze
Inni niż wszyscy inni – Numer, Mario, Houdini
Egzekwuję w tej samej linii
Ryba, Kritaczi, Ostasza z nimi
Jaro z ekipą całą i Wiśniowy z Gałą
Bez nich życie szary kolor by miało

About “Jestem z chłopakami” by Warszafski Deszcz

Read the complete lyrics to "Jestem z chłopakami" by Warszafski Deszcz from the album "Nastukafszy..." in 1999. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polski Rap, Polska, Rap.

"Jestem z chłopakami" is performed by Warszafski Deszcz. from the album "Nastukafszy..." in 1999 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Jestem z chłopakami", explore more songs by Warszafski Deszcz using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Warszafski Deszcz · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Jestem z chłopakami" is credited to Warszafski Deszcz. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Jestem z chłopakami" appears on "Nastukafszy..." in 1999.

Visit the Warszafski Deszcz artist page at /artist/warszafski-deszcz for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.