Lyrks
Lyrks
Sign In
Cover Art

Tato Lyrics by Wikcia

2017

[Zwrotka 1]
Nieraz wypiłam twoje zdrowie, choć pewnie to nierozsądne
Bo powinnam mieć to gdzieś, albo nienawiścią karmić się ciągle
Znam się na wylot z głodem, nieraz biłam mu pione
Mimo to nie on, a stres zniszczył żołądek i głowe mi
Matce kłamałam w oczy, że obite pięści to tak jakoś same
A przecież pytała dwa razy czy nie lądowały znowu w ścianie
Pytają znów czy mamy kontakt, patrzę i milczę
Ktoś mówi, że podobni, a ja ledwo znam imię
I jeszcze żyje, stop, teraz żyje na sto procent
Choć mam wasze geny to paru rzeczy tak samo nie zrobię!
Krzyczałam nocami, że niby jak mogłeś tak odejść
I pójść na łatwiznę, jak coś poszło nie po myśli twojej
Ojciec! Wiesz co...Miałam przez lata tylko muze
Matki łzy, gdy wracała, i znów były kurwa te kłótnie
Ja omijałam lekcje, by sprawdzić jak jest w domu
Czy on chleje tam, czy pod sklepem znowu, a mogłeś mi pomóc

[Refren]
Tato, wiesz? Nigdy nim nie byłeś dla mnie
Mama jest chora, i tak bardzo boje się, że jeszcze stracę Ją!
Byłam na bakier z prawem, lecz nigdy z prawdą
Zawsze idę za nią, nie tak ja ty z mamą

[Zwrotka 2]
Może zrobiłam źle pary razy, walcząc o swoje - jestem uparta
Często bezczelna, choć tak często z ludźmi nie gadam
Miałam depresje, wiesz? Jak możesz to wiedzieć?!
Mam nerwice, po głowie chodzi - wkurwienie/leczenie
Mówią, że luz mam, że świetnie, i mają racje
Bo mam Babcie, jest aniołem co wyratuje zawsze
Nie widzę ciebie na zdjęciach, nie wiem gdzie są naprawdę
Tamtej nocy coś z nimi zrobiłam, nie żal mi nawet
Widzę dziadka na zdjęciach, już dawno wyrzekłam się człowieka
Tak samo jak on katując babcie - wyrzekł się człowieczeństwa
Nie podam mu ręki, nie pójdę na pogrzeb, nie jestem człowiekiem?!
Mogę nie być człowiekiem, ale z ludzkim podejściem
Ciebie od zawsze odbieram inaczej, i mam jedno w głowie
Że w bani ten syf to musze mieć po tobie
Jak w święta lała się wóda, zostało to miejsce dla ciebie
A ty? ty spędzałeś je z nową rodziną najpewniej

[Refren]
Tato, wiesz? Nigdy nim nie byłeś dla mnie
Mama jest chora, i tak bardzo boje się, że jeszcze stracę Ją!
Byłam na bakier z prawem, lecz nigdy z prawdą
Zawsze idę za nią, nie tak ja ty z mamą

[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Credits

About “Tato” by Wikcia

Read the complete lyrics to "Tato" by Wikcia in 2017. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polski Rap, Polska, Rap.

"Tato" is performed by Wikcia. in 2017 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Tato", explore more songs by Wikcia using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Wikcia · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Tato" is credited to Wikcia. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

Album information for "Tato" is not available in our database yet. You can still read the full lyrics on this page.

Visit the Wikcia artist page at /artist/wikcia for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.


Lyrks
Lyrks

Your gateway to the world of music lyrics.

Product

Features


© 2026 Lyrks. All rights reserved.