Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

BYŁEM W PSYCHIATRYKU Lyrics by Yung Adisz

Zimny Oddech Śmierci

2024

[Producer Tag]
You aren't even a cool breeze for my man Taz
Ørzeł mixtape
[Refren: Yung Adisz]
Dziwko, wiem, że się gapisz, bo ubieram się jak dopeman
Mój kubek jest czerwony, tak jak czarny jest mój Moncler
Zmokłem, nie dawaj mi tabletek, bo je połknę
Potwierdzony ćpun, znajdziesz mnie na NA, proste
[Zwrotka 1: Yung Adisz]
Chodzę na meetingi, czekam na odznakę
Twój lean jest zielony, no bo nie stać Cię na makę
Odwróciłem życie, bank wyjebał poza wagę
Jak zostawię blok, wciąż zobaczysz mnie na Pradze
Pozdro z Wileńskiej, pozdro z Wiatracznej
Nie wyjdę ze studia, póki głos mi nie padnie
Jestem bogaty, kupię dom swojej matce
Nie wrócę już do pracy, nie zamkniecie mnie znów w klatce
Zamieniłem Xanax no i oksykodon w witaminki
Piłem Sprite'y bardziej fioletowe niż Tinky Winky
Mama mówi, że się martwi, byłem blady jak Muminki
Żeby poczuć jakąś fazę byłem trzeźwy w urodzinki
[Refren: Yung Adisz]
Dziwko, wiem, że się gapisz, bo ubieram się jak dopeman
Mój kubek jest czerwony, tak jak czarny jest mój Moncler
Zmokłem, nie dawaj mi tabletek, bo je połknę
Potwierdzony ćpun, znajdziesz mnie na NA, proste
[Zwrotka 2: Yung Adisz]
Byłem w psychiatryku, wyjebali mnie po dwóch dniach
Bo do lekarza powiedziałem: „ale z Ciebie kurwa”
Karmili tabletkami od rana do popołudnia
Nie dawali mi jedzenia, chociaż była tam stołówka
W kubku witamina C, to nie syrop
Już nie zalewam butli, gościu chyba Cię poryło
Odkąd nie walę leków, nawet nie wiesz jak ulżyło
Pozdrawiam swoje ciało, props dla niego, że przeżyło
[Refren: Yung Adisz]
Dziwko wiem, że się gapisz, bo ubieram się jak dopeman
Mój kubek jest czerwony, tak jak czarny jest mój Moncler
Zmokłem, nie dawaj mi tabletek, bo je połknę
Potwierdzony ćpun, znajdziesz mnie na NA, proste
Dziwko wiem, że się gapisz, bo ubieram się jak dopeman
Mój kubek jest czerwony, tak jak czarny jest mój Moncler
Zmokłem, nie dawaj mi tabletek, bo je połknę
Potwierdzony ćpun, znajdziesz mnie na NA, proste
[Zwrotka 3: Okekel]
Problemów tysiąc na mnie i na każde znajdę wyjście
Swoje życie sam zjebałeś, moje jest niesprawiedliwe
Cały czas coś kminię, bo jak robię to nie myślę
Dziewczynka udaje depresję, przecież ja to dobrze widzę
Dalej wpierdalaj bary no i skipuj sobie życie
Dalej siedź se z tą suką no i marnuj sobie życie
A ja podnoszę wygraną, jak mówiłem tak zrobiłem
Ja siedzę we własnym studio, ty siedzisz na melinie
Moja ośka jest dumna, z Ciebie nawet własny ojciec nie jest
Zacznij mnie udawać, to może wtedy i się uśmiechnie, wow
Trzeba napierdalać małolat
Nie mów mi, że się nie da, jestem przykładem, że się da
Trochę przypał, że 16 lat was musi pouczać
Trochę lipa, że się skurwiel nie nauczył na błędach
Nie umiesz zarobić, szukasz usprawiedliwienia
Za niedługo o to będziesz obwiniać nawet Boga
Czy ci nie jest wstyd śmieciu prosić ziomów o Bliki, bo chcesz życie oddać ścierwu
Jak wpadła pierwsza kasa to się podniósł poziom gniewu
Jak wpadła setna kasa to się podniósł poziom swagu
[Refren: Yung Adisz]
Dziwko wiem, że się gapisz, bo ubieram się jak dopeman
Mój kubek jest czerwony, tak jak czarny jest mój Moncler
Zmokłem, nie dawaj mi tabletek, bo je połknę
Potwierdzony ćpun, znajdziesz mnie na NA, proste
[Zwrotka 4: Ozzy Baby]
Wiem, że się gapisz Ozzy to największy dopeboy
Ze mną znowu Adisz, który to już rok jest mordo
Jebać timezone nagrywam ten traczek nocką
Z gotką wjeżdżam do baru tak jak kowboj
Chłopcze, jestem w tym zawodowcem
Gdy ty myślałeś kim jesteś, to ja wachlowałem towcem
Proste, że to gówno ciśnie cię jak gorset
Zostawienie tego to był mój największy postęp
Ozzy Baby, yeah, w ogóle fioletowy jest
Lubię zwiedzanie, z twoją dupą albo bez
Palę 4wB, potem nie wiem co jest pięć
Wróżę zgubę kurwom, albo chociaż zwykłą pięść
Jestem tu, jestem tam mimo, że mnie chcą zatrzymać
Trochę róż, trochę purple, obok mnie jakaś dziewczyna
Gdyby wiedział jak skończy, to by ze mną nie zaczynał
Kurwy coś pierdolą, potem kończą w szczynach
[Refren: Yung Adisz]
Dziwko wiem, że się gapisz, bo ubieram się jak dopeman
Mój kubek jest czerwony, tak jak czarny jest mój Moncler
Zmokłem, nie dawaj mi tabletek, bo je połknę
Potwierdzony ćpun, znajdziesz mnie na NA, proste
Credits

About “BYŁEM W PSYCHIATRYKU” by Yung Adisz

Read the complete lyrics to "BYŁEM W PSYCHIATRYKU" by Yung Adisz from the album "Zimny Oddech Śmierci" in 2024. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Po Polsku, Hip-Hop, Polski Rap.

"BYŁEM W PSYCHIATRYKU" is performed by Yung Adisz. from the album "Zimny Oddech Śmierci" in 2024 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "BYŁEM W PSYCHIATRYKU", explore more songs by Yung Adisz using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Yung Adisz · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"BYŁEM W PSYCHIATRYKU" is credited to Yung Adisz. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"BYŁEM W PSYCHIATRYKU" appears on "Zimny Oddech Śmierci" in 2024.

Visit the Yung Adisz artist page at /artist/yung-adisz for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.