Lyrks
Lyrks
Sign In
Cover Art

01011 Lyrics by Zero

Nascar Inn

2018

[Zwrotka 1]
Ten świat dla zabawy się pławi w neonach
(się pławi w neonach)
Tym dawno już dławi się nawet Holonyak
(już nawet Holonyak)
To ziemia? - a może jej blady hologram
(blady holograaaaam)
Zaczynam się martwić, że zgaśnie jak Nova
(już gaśnie jak Nova)
A kiedy poleci, poczujesz spadanie
Mam kwaśną jak deszcze mimikę
I nawet jeżeli śmiejemy się stale - gdzieś na dnie -
Wyczuwam już zbiorową kapitulację
Te ciała zbyt kruche i białe
Powoli się sypią jak piasek
Ich słabi bogowie i miasta bez marzeń
Pasterze bez owiec, a gonią za stadem
Sam lecę jak kadet
Masz człowieka małpę
Zakładam skafander
Magnetofon wciąga taśmę
Znów wpadam w pułapkę
Gdy z tłumionych pragnień
Fundują wyznanie
W fazie głęboko eksperymentalnej
Jak Livin Theatre i Manson Family
Ja wchodzę niedbale jak Ya Ho Wa 13
Na drugie Aquarian, u źródeł jak hipis
Sto zatrutych studni na środku pustyni
To kusi naiwnych - ale
Brak alternatywy
Boga nie poznasz jak pomiędzy nimi
Przechadza się od tak, bagażem przybity

[Refren] x2
01 011 jak puls
Te kody trwonią twoją wolę, ale zwodzą cię znów
Oczy na szyjach miękkich łodyg łamie odwyk od snu
Dzieci nadprzyrodzonych nocy przeczulone na ból

[Zwrotka 2]
To same pasma złudzeń jak Holly Mountain - czujesz?
Jeden to zdoła unieść, inny się oskalpuje
W imię Molocha ludzie składają wota z sumień
Możesz się chować w tłumie, sprawa jest prosta; shoegaze
Ponoć na obraz, ale gdzieś podobieństwo ginie
Zbieżne jak wachlarz zalet, z towarem pchanym w żyłę
I nie masz Guru, a siunjata jak po ketaminie
Opium dla ludu, to bogowie obracani wniwecz
Znów lewy na prawej, a prawy na lewej
I lecę po gorzką, bo w inną nie wierzę
Raz widzę sam podmiot, to znów orzeczenie
Już orzekam wszystko - no, poza istnieniem
Już poza istnieniem - mane tekel fares - ej
I tego nie zdejmie z siebie człowiek zdjęty strachem - nie!
Mam oczy niebieskie jak to plemię u Kubina - śnię
Sny jak Patera, niszczę wszystko jak Herkules Bell
To heavy metal: era kolorowych reklam - ster
Jak karuzela z piekła, seans - mało happy end

[Refren] x2
01 011 jak puls
Te kody trwonią twoją wolę, ale zwodzą cię znów
Oczy na szyjach miękkich łodyg łamie odwyk od snu
Dzieci nadprzyrodzonych nocy przeczulone na ból

[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Credits

About “01011” by Zero

Read the complete lyrics to "01011" by Zero from the album "Nascar Inn" in 2018. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polski Rap, Polska, Rap.

"01011" is performed by Zero. from the album "Nascar Inn" in 2018 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "01011", explore more songs by Zero using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Zero · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"01011" is credited to Zero. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"01011" appears on "Nascar Inn" in 2018.

Visit the Zero artist page at /artist/zero for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.


Lyrks
Lyrks

Your gateway to the world of music lyrics.

Product

Features


© 2026 Lyrks. All rights reserved.