Lyrks
Lyrks
Sign In
Cover Art

Rozpęd Lyrics by Cichoń

Draft

0

[Zwrotka: 1]
Mam pod ręką skarp na celowniku łup
Na wierzchu kilka wad
W środku stary strup - swędzi bardziej jak się kładę spać
W końcu stały grunt ale zgubiłem gdzieś po drodze wiatr
Będzie co wspominać - w chuj chociaż smutny siedzę sam
Ominąłem ból to mnie nie ominął później krach
Nie chcę więcej kół niż potrzeba, żeby jechać w dal
Ile wytrzymam rund i czy to ważne tak pod koniec dnia
Oby nie zgasł bunt w nas i obyś chciał to dalej pchać
Myślę sobie "kurwa" ale przecież za parę lat
Nie widzę nas gdzie indziej niż tam gdzie zakładał z góry plan

[Zwrotka 2]
Normalny koleś nie w sposób jak każdy ziomek
Spoko, że mój trzyma moją stronę
Jest odwazjemnione to
Każdy pierdolony track to jest najlepszy moment ziom
Nie chcę mieć dość raczej to nie nastąpi
Nagrzany komp ale to nie on sie tak tli
Z roku na rok mniej źli na świat i skład w siłę rośnie
Zaraz też każdy portfel a to dopiero jest rozpęd
Najlepsze gówno muszę mieć do niego dostęp
Najlepsze gówno i to nie tylko w Polsce

[Zwrotka: 3]
Wewnątrz już mnie skręca
Jak mi brudzisz jak próbuję trzymać fason
Złote łuki wezmę zestaw to mi się kojarzy z trasą
Proszę szczęścia ale tyle by się nie wypłukać
Mam nadzieję, że zostajesz ze mną tutaj
Gówienko nie może upaść skoro coraz więcej głów dźwiga
Synu musisz zapierdalać mów mniej
Rodzina znów się pospinam ale nie mogę tak w ciszy siedzieć
Jak mi coś nie leży to się zwierzyć wypada koledze
Wyszło, że nic nie wiem a naukę podejmuję co dnia
Ząbki ostrze będzie dobre co przyniesie obiad
Zawsze postęp raczej robie niż nie
Dziś myślałem, że się złożę ale chyba to pchnę

[Zwrotka: 4]
Miałem nic tylko buch i wiarę
Buty stare - żadnych ale
Kurwy szare chciały żebym oddał to za darę
Nie ma szans, że mi się nie zwróci w domu areszt
Poniżej setki teraz to dla mnie z zerem tożsame
Nie patrzę na zegarek mordo ale zbliża się czas
Kiedy patrzyłem na tarę to mi zliczał się czas
Traktuj to jak pożegnanie już nie zobaczysz nas
Jesteś tylko nickiem ja z ziomalem jedno z hasł
Mam cię pod bieżnikiem jak zawszę lewy pas
Tamten Filip daleko ja ledwo wcisnąłem gaz
Miałem z tego nici muszę pękać w szwach
Wiem, że mam to na raz
Credits

About “Rozpęd” by Cichoń

Read the complete lyrics to "Rozpęd" by Cichoń from the album "Draft". On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Rap.

"Rozpęd" is performed by Cichoń. from the album "Draft" This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "Rozpęd", explore more songs by Cichoń using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Cichoń · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"Rozpęd" is credited to Cichoń. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

"Rozpęd" appears on "Draft".

Visit the Cichoń artist page at /artist/cichon for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.


Lyrks
Lyrks

Your gateway to the world of music lyrics.

Product

Features


© 2026 Lyrks. All rights reserved.