[Hook: Yeah - T]
Ciepła wódka, ble
Ciepła wódka, fuj
Ciepła wódka, ble, już nie daję rady
Ciepła wódka, ble
Ciepła wódka, fuj
Ciepła wódka, ble, wszyscy najebani
[Zwrotka 1: Yeah - T]
Ciepła wóda dobra nie jest
A więc w mordę ją leję czasem
W piątek wulkan, a w niedzielę zalani jak Pompeje dalej
Chuj w to, wyjebane, co za melo, daj peta, kolego
Słyszę te frazesy stale i powtarzam je jak echo
Pijemy to duszkiem jakby kielony zmieniły się w poltergeisty
Leję na drugą nóżkę brat mi
Tyle że platfus jest więcej niż pewny
Dupy słabe głowy chcą do ciepłej wódy soki
Ziom wyłupia na nie oczy, chyba czai się na zwłoki
A skoro już tu nawijam o fruziach, niejedna się na mnie patrzy
I tylko dlatego, że nie szukam guza, to nie zrobię im mammografii
Pragniemy stabilizacji, ale tylko jeśli chodzi o nogi, nie hajs
Trasy te do ubikacji trudne jak beatbox na molly bez użycia warg
Kiedy nie ma nic, no to jeb przystanki w kierunku stacji
E, pożycz na piwo
Gdy mijamy drzwi, to słyszymy od babki pytanie zza kasy
- Na miejscu, na wynos?
No i spoko, możemy na miejscu
Przyjadą psy, to rzucę je butelką - aport!
Yeah - T to nowy gatunek, wpisz do rejestru
Kraborak, chodzi do tyłu i na bok
Aa, ja pierdolę, ale to najebane jest, ciepła wóda, ble
Co mi tu lejesz, ziomek? Ble, ble
Nie jest dobre wcale
[Hook: Yeah - T]
Ciepła wóda, ble
Ciepła wóda, fuj
Ciepła wóda, ble, już nie daję rady
Ciepła wóda, ble
Ciepła wóda, fuj
Ciepła wóda, ble, wszyscy najebani
[Zwrotka 2: Yeah - T]
Znowu w górę lecą szkła
To będzie mój gwóźdź do trumny
Jeszcze przed chwilą się czułem jak Hulk
Ale to trochę za dużo [?]
Ta wóda hot jak 16 challenge, jak wyjęta z pieca
W lodówce tańszy pasztet, wykrzywiona gęba
Odwaga wzrasta i nie ma nic poza mogę wszystko
No dawaj, zakład, co to za film, co za widowisko
Odstawiam Piasta i czuję się jak król Mieszko I
I ani mi w głowie się zastanawiać, że jutro ból nieprzeciętny
Jesteśmy jak Usain Bolt, co tydzień dobry czas na setkę
Chociaż ziomek, chwilę, chwilę, ja raczej maraton biegnę
I pijemy duszkiem jakby kielony pozamieniały się w zjawy
Leję na drugą nóżkę, farcik, że nadążyłem opuścić nachy
Wracam do zioma, a on dalej wzrokiem
Na te dupery z aparycją trupa
I marzy o tym, by być patologiem, żeby je na osobności oblookać
Powiedziałbym jeszcze, co było dalej
Jak, kto, co, z kim
Ale ostatnie, co zapamiętałem, to kinową klapę
Bo urwał się film
To najebane jest, ciepła wódka, ble, ciepła wódka, fuj
[Zwrotka3: Gugas]
Czy jest gorszego coś niż ciepła wóda?
Chyba z wąsami kurwa
Lub zamrożona wóda
Nie zamrozisz jej, więc kurwa
Słoneczna wóda prosto z parapetu kumpla
[?] turban ryje jak ta świnia w truflach
Typy mają udar, słoneczny udar
U nas łuna w gałach hula
Ruda tańczy jak szalona w moich żyłach
[?] muka, muka w łeb
Muka, muka w łeb
Ścieknie im po łydach sraka, kiedy skminią psy jak lata kot
Lata stąd, świetnie on, świetnie łoi w bit
A cię nie koi w tym nic to i
Gra moja w tym, ty się pal jak cannabis
Moja mama nigga, bo ze mną nagrywa
Twoja mamałyga, wybacz, nie zna się na rymach
Bawi ich najebany styl, gramy [?], nihilistyczny typ
Wypierdalam tych malutkich z gry
Pa-pa smerf
Fala nadlatuje tsunami
Tak, to hejt
A to wacki mają schadzki na YouTubie, life is great
Czubie weź ubierz się i wyjdź z domu gdzieś
Słoneczna wóda, słoneczna wóda, słoneczna wóda
Typy kurwa mają udar
Czy im się uda, co im się uda, słoneczna wóda
Chuj wam w dupy