Lyrks
Lyrks
Lyrks
Cover Art

you mad Lyrics by Yeah-T, Dead Type Baron, Futuryje

2015

[Zwrotka 1: Yeah - T]
Siedzimy se przy piwach, czasem słychać kick snare'y
Czyszczę naczynia lepiej niż to robią Clean, Fairy
Posiedzę jeszcze parę godzin, może trzy, cztery
Potem na chatę będę wchodził jakbym w Splintery grał
Level hard, nie pobudzić ich, towarzyszy strach
Że my mum spyta "Who it is?", miesza mi się, fuck
English nice, Tylko co mi teraz język jak nie wiem how wrócić w chatę, shit
Jakaś dupa jest napruta tak, że ledwo trzyma się
Ziomo luka jej na uda, myśli, że ma lucky day
Babe, let's get laid, opowiada fairy tale
O tym, żeby się nastukać musi wypić tekli tej
A już widzę, że się robi zbyt szczery
Siedzę z piwem i rozkminiam żeby pić Perry
I sprawa się utrudniła, muszę iść żeby
Bankomat powiedział "wybacz, koniec imprezy", co?
[Refren: Yeah - T]
Mówię bye, a ziomy tam dalej fly
Walą shoty, palą stuff i myślą jak wyrwać nice
Dupę taką beauty one, i wciąż towarzyszy strach
Że natkną się na kaszanę z fejsem niczym Carradine
[Zwrotka 2: Dead Type Baron]
Nie było czasu na godny powrót, kurwa stary miałem całą noc
Do sklepu wyścig po parę bronksów, ty zamiast wniosków wyciągaj sos
I za ladą zaraz jakaś sukwa mówi, że nietrzeźwym to nie sprzedaje wódy
A ja na to mówię "dobra, dawaj szlugi", bo w sumie to w kielni mamy lepsze sztuki
Patrzy zaraz na jej buźkę, U mad?, chciałaby pewnie z nami wódę
Zrobić tam pod klubem, czy narazie z trudem to rozmienia stówę
Ziomek zaraz pyta ją o numer, daje słaby bajer, że uwielbia rude
A ja w międzyczasie, chyba na przypale, nie myślałem nawet, wyjebałem flachę
Całkiem głupie, ale szybkim ruchem mam skrzydła w bucie jak Jeremy Scott, wings, on
Do tego właśnie wjechał mi tabsy, a typiara z żabki chyba już dzwoni na psy
I właśnie dlatego wybiegłem szybko, bez trudności miałem w bani kick slow
A w takim stanie to niepożądane widzieć się z policją, więc musiałem zniknąć
W bani dawno już jebany mętlik, co nie? Nie widzę konsekwencji albo nie chcę, ziomek
Z banku wyciągamy ciągle hajs na procent
U mad? Kurwa dosłownie
[Refren: Dead Type Baron]
Mówię bye, a ziomy tam dalej fly
Walą shoty, palą stuff i myślą jak wyrwać nice
Dupę taką beauty one, i wciąż towarzyszy strach
Że natkną się na kaszanę z fejsem niczym Carradine
[Zwrotka 3: Gugas]
Biję się po głowie tą korbą i bulę bólem
Na patenty stosują w kółko rabunek jumę
It's too late, kto pierwszy ten lepszy, więc pieprzyć nudę
Więc chluśniem coś w gęby, te gęby chcą gnieździć wódę
Nie nawijaj jakości chińskiej zupki mi #noodle
Wichurę na bani masz pewnie, zachwiany w tłumie
Ty czubie, nie czubię się z czubem, tylko z nim knuję
Tak głupie, te korby tankuje tu rocket fuel
[Refren: Gugas]
Mówię bye, a ziomy tam dalej fly
Walą shoty, palą stuff i myślą jak wyrwać nice
Dupę taką beauty one, i wciąż towarzyszy strach
Że natkną się na kaszanę z fejsem niczym Carradine
[Zwrotka 4: Fredro]
Raczej styrany, a nie najebany, patrzę na Futuryja z tyłu, ten nie daje rady
I uruchamia mi zniszczone jakieś małpie fazy, skończę wkurwiony i zmęczony w progu własnej bramy
A ta szajba nadal się nie zmienia, zaufałbym każdemu, kto by mi teraz jeść dał
A obok grawitacja opuściła krzesła, czuje się zagrożona jakaś osiedlowa bestia
Ziemi trzymamy się już lekko odklejeni, chcemy wjebać coś i zmielić to, bo przez noc pomieleni
Powiedzieliby mi że to kurwa skończy się nad ranem, to bym dał sobie spokój, zamiast znowu dać wiarę
[Zwrotka 5: Yeah - T]
Jebana kabza pusta, spragnione usta
Przed ryjem mi przejechał chuj czerwono-żółty bus na
Księże Wielkie, dzisiaj w chatę chyba opcja but, a
Nie jest łatwo to gdy w żołądku niejedna butla
Zamotałbym peta na ulicach, pucha, kurwa
Idzie jakiś atleta, chyba zeżarł szczura ultra
Pewnie dziś po baletach do jakiegoś szura łóżka
Zechce się wjebać, ma bajery do tego skuna buszka
W sumie wyjebane mam w to, daaamn
No i wyjebane mam flow, chcę
Wrócić w chatę sobie now, bo sen
Wtem tu myślę sobie, "Może Mati jeszcze nie śpi?", dryń
Jeden sygnał, drugi, trzeci, czwarty, w końcu: "halo?"
"Mordo witam, zaraz wpadnę, fajki masz? To klawo
Posiedzimy, pogadamy, choć już niezły amok"
"A ty nie masz jutro pracy?" Zabił mnie pytając, fuck
[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

About “you mad” by Yeah-T

Read the complete lyrics to "you mad" by Yeah-T, Dead Type Baron, Futuryje in 2015. On Lyrks you can follow along with the full text, explore the artist's discography, and discover related songs. The track is often categorized under Polski Rap, Polska, Rap.

"you mad" is performed by Yeah-T, Dead Type Baron, Futuryje. in 2015 This page provides the full lyric text for fans who want to sing along, study the songwriting, or compare versions across releases. Lyrks organizes lyrics by artist and song slug so you can bookmark and share a stable URL. Music lyrics help listeners connect with emotion, narrative, and rhythm in a track. Whether you are learning English, researching a favorite chorus, or preparing for karaoke, having accurate line breaks and section labels (verse, chorus, bridge) makes the experience easier. We link to the official artist profile on Lyrks where available, including biography snippets, top songs, and chart placements when we have that data. If you enjoy "you mad", explore more songs by Yeah-T, Dead Type Baron, Futuryje using the links below. Chart and trending pages on Lyrks highlight what listeners are searching for this week. For copyright or correction requests, see our DMCA and contact pages.

View all songs and biography for Yeah-T · Trending lyrics · Billboard Hot 100

Frequently asked questions

"you mad" is credited to Yeah-T, Dead Type Baron, Futuryje. Songwriting credits may include additional writers listed on the release; check the credits section on this page for linked collaborators.

Album information for "you mad" is not available in our database yet. You can still read the full lyrics on this page.

Visit the Yeah-T, Dead Type Baron, Futuryje artist page at /artist/yeah-t for biography, popular tracks, and links to more lyric pages.